Przenośne studio malarskie by wiewior-lbn

Każdy może się pochwalić swoim dziełem i wystawić na pochwały lub krytykę. Oceniają zdobywcy Golden Daemona - przeszli, przyszli i niedoszli.

Moderatorzy: Ziemko, wind_sower

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Wiewior-lbn
Chuck Norris
Posty: 484

Przenośne studio malarskie by wiewior-lbn

Post autor: Wiewior-lbn »

Jak już mówiłem, po wielkim sukcesie jaki odniósł mój tutek o strzykawkach kolejne to tylko kwestia czasu.
Chciałem dodać,ze nie jest to żaden wynalazek(może dlatego Japończycy go nie chcieli ode mnie odkupić) , ale jest to coś co nieraz uratowało mnie przed nudą. Może ktoś na to nie wpadł i teraz właśnie szuka sobie materiałów do zrobienia własnego przybornika.
W zależności od tego gdzie się znajdujemy przybornik jest bardziej praktyczny czy też mniej. Np. jeżeli jedziemy sobie do babci , to możemy wszystko w spokoju porozkładać na stole z dostępem do kubeczków i czystej wody. Sprawdza się to również w tak ekstremalnych miejscach jak, toaleta (czasem można siedzieć tam bardzo długo), przystanek (moze na 15 minut nie opłaca sie tego wyjmować, ale na godzinę już tak), czy też wykłady na uczelni.
Mój jest tak zgrabny ,że mieści się w kieszeni a całość wraz z malowana figurką można trzymać w jednej rączce.
Nie jest to wygodne biureczko z super oświetleniem i nie wiadomo czym, ale w przeciwieństwie do takiego biureczka można sobie schować to w kieszonek.
Ja mam to bardzo często przy sobie.
Jeżeli chodzi o malowanie figsów to raczej je wykańczam, podkład i kolory bazowe nakładam za pomocą aero w domu.
Myślę ,że każdy będzie miał coś innego w swoim przyborniku, gdyż każdy z nas jest innym artystą i ma inne potrzeby.

Oto co się znajduje w moim niezbędniku.
UWAGA kiepskie foty i wygląda jak by nigdy nie był używany. Był używany, ale to co miałem nowe to wymieniłem na potrzeby postu(tutek to za dużo powiedziane), to czego nie miałem zostało wyczyszczone za pomocą zmywacza wamod i patyczka do uszu.

Jeszcze raz przepraszam za niewygodę związana z lipnymi zdjęciami.

http://i224.photobucket.com/albums/dd19 ... L/1112.jpg
1-pudełko po figurce, chyba spawn nie pamiętam :)
2-niewielkie magnesy, bardzo przydatne do trzymania wszystkiego w kupie.
3-To największy zbiornik (probówka 7ml kupiona za grosze) w mojej kolekcji, przechowuję w nim czystą wodę do płukania czy też rozcieńczania.
4-nakrętka od probówki takiej samej jak w punkcie 3, nalewam tam czystą wodę albo glaze medium
5- tutaj przechowuję glaze medium
6- to wiadomo co to jest (pędzelki :) )
7-ircha z Sony ericsson,żeby nasze figurki nie zadrapały sobie jeszcze nieochronionej lakierem nałożonej farby
8-probówki 1,5 ml , od jakiegoś czasu używam tylko 5 kolorów,czarny czerwony,niebieski,żółty i biały , dzięki czemu nie wydaję kasy na farbki które stoją nieużywane. Ale ktoś może zechcieć zabrać ze soba cała paletę gw, to jego wola zmieści się tego sporo.
9-10 -są to opakowania/listki po tabletkach ,należy delikatnie zdrapać folię a nie wyciskać.Wyciskanie pognie nasze mniumnie zbiorniczki.

Do 10 (tej "białej") wlewam kolory podstawowe i mieszam sobie większą ilość farby, do pomarańczowej(9) nakładam pędzelkiem krople. Dzieki temu mogę sobie zrobić dość dokładna paletę.
NP. nakładam do 5 pomarańczowych dołków po 2 krople czerwonego po czym dodaję do nich np. czarny.
1 dołek -2 krople czerwone
2 dołek 2 krople czerwone 1 czarna
3 dołek-2 krople czerwone 2 czarne
i tak dalej, wariacji nieskończenie wiele :)
Przez to że jest ich wiele możemy zrobić sobie bardzo dokładną paletę w dodatku gdy będziemy potrzebować konkretnej mieszanki, bardzo łatwo będziemy mogli ja odtworzyć. Po dodaniu glaze medium czy też spowalniacza zasychania , spowolni nam to zasychanie i zyskamy więcej czasu.

Wszystkie pojemniczki , czy też przegródki bardzo łatwo jest wyczyścić za pomocą zmywacza.

http://i224.photobucket.com/albums/dd19 ... PL/111.jpg
tak wygląda to spakowane

Jeżeli malujemy gdzieś gdzie nie bardzo możemy się z tym wszystkim rozłożyć ,bardzo pomocne są wtedy magnesy neodymowe. Wkładamy po jednym do pojemniczka/probówki czy też jednej z przegródki po tabletkach, (nie zniszczy to farbki (przynajmniej mi nic takiego się nie stało,ale u mnie jest to dość często wymieniane) drugi zaś przykładamy do drugiej strony opakowania po figurce.

http://i224.photobucket.com/albums/dd19 ... L/1113.jpg
http://i224.photobucket.com/albums/dd19 ... L/1114.jpg

WADY/ZALETY
co tu się rozpisywać, proponuję spróbować samemu :)
Mi to co przeszkadza to to ,że nie mam miejsca na pędzelek (wy możecie zrobić wąski ale za to wystarczająco długi by pomieścił pędzelek)
Nie wielkie rozmiary sprawiły ze bardzo często miałem go w kieszeni co zapobiegło nudzeniu się.

To chyba tyle jak ktoś chce mnie wqrwić i pisać że jestem teoretycznym Pro-trollem i zamiast tego chce zobaczyć moje figurki , to niech to napisze i spierdala.

Pozdrowienia ode mnie i Minotaura
Ostatnio zmieniony 20 lip 2011, o 13:40 przez Wiewior-lbn, łącznie zmieniany 1 raz.
ORGANIZUJEMY SPOTKANIA MALARZY FIGUREK W LUBLINIE , A W DZIALE SPRZEDAM SPRZEDAJE FIGURKI;)

Awatar użytkownika
Wiewior-lbn
Chuck Norris
Posty: 484

Post autor: Wiewior-lbn »

Kurde , pomyliłem działy , proszę moda o przeniesienie . Dziękuję
ORGANIZUJEMY SPOTKANIA MALARZY FIGUREK W LUBLINIE , A W DZIALE SPRZEDAM SPRZEDAJE FIGURKI;)

Awatar użytkownika
Czopek
Masakrator
Posty: 2695

Post autor: Czopek »

jesteś teoretycznym Pro-trollem #-o

A tak serio - nadal nie wiem po co to wszystko. Do malowania trzeba farbek, wody i papieru, jak gdzieś indziej niż w domu mam zamiar malować to pakuję to co trzeba i maluje tam. Ale na pewno nie na przystanku..
http://czopekblog.blogspot.com/
Kordelas pisze: Fluff nie wybacza.

Awatar użytkownika
Szary
Chuck Norris
Posty: 476
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Szary »

Przypomina mi się taki żart-alegoria:
"Czy można orać pole Maluchem?
Można. Tylko po co?"

Awatar użytkownika
Skaven
Masakrator
Posty: 2993
Lokalizacja: Wrocław/Kraków
Kontakt:

Post autor: Skaven »

Wiewior-lbn pisze: To chyba tyle jak ktoś chce mnie wqrwić i pisać że jestem teoretycznym Pro-trollem i zamiast tego chce zobaczyć moje figurki , to niech to napisze i spierdala.
Skoro takie podejście masz to nie wiem po co się tyle męczyć i pisać coś a potem wrzucać na forum które służy do wyrażania wszelkich opinii a nie tylko głaskania po głowie.


Co do samego artykułu to zastanawia mnie tylko jedna rzecz,a mianowicie można wymyślać jakieś sprytne sposoby na minimalizowanie miejsca zajmowanego przez przybory malarskie, tylko po co?

Jeżeli ja maluję to w dużej mierze czerpię z tego przyjemność, więc lubię też mieć do tego dobre warunki i względny spokój. Fajnie jest mieć dobre światło, wygodne krzesło i odpowiednią ilość miejsca. Po co męczyć się przy slaby świetle z jakimiś mini pojemniczkami? Chyba nie o tym wszystkim chodzi. Coś takiego było by użyteczne gdyby było potrzebne.

Podałeś przykłady takie jak toaleta co przyjmuje jako wybitny żart bo wtedy pojemniczek na wodę nie jest potrzebny bo mamy wtedy pod sobą już jeden duży "pojemnik" z wodą :D

Czekanie godzinę na przystanku? Hmmm ciekawy jestem czy jest takie dzienne połączenie komunikacji miejskiej ( bo w nocy raczej się nie da malować) .
Wykład? Skoro idziemy na wykład to raczej się czegoś dowiedzieć a nie malować. Jak chcemy malować to można wyklad olać i malować komfortowo w domu, bo jeżeli zostaniesz przyłapany na malowaniu na wykładzie to może za 3 lata zdasz taki przedmiot ( postara się o to wykładowca).
Malowanie u babci? Babcia na pewno by się ucieszyła że się do niej wpada, wyciąga przybornik i maluje...

Podsumowując moim zdaniem to przerost formy nad treścią.

Grabz
Kretozord
Posty: 1540
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Grabz »

Skaven pisze:Jeżeli ja maluję to w dużej mierze czerpię z tego przyjemność, więc lubię też mieć do tego dobre warunki i względny spokój. Fajnie jest mieć dobre światło, wygodne krzesło i odpowiednią ilość miejsca. Po co męczyć się przy slaby świetle z jakimiś mini pojemniczkami? Chyba nie o tym wszystkim chodzi. Coś takiego było by użyteczne gdyby było potrzebne.
Świetnie powiedziane/napisane, zgadzam się całkowicie.

Awatar użytkownika
Kefas
Masakrator
Posty: 2582

Post autor: Kefas »

O absurd to zakrawa o ile nim nie jest...

Awatar użytkownika
Szczur22
Oszukista
Posty: 821
Lokalizacja: "Red Scorpion" Pszczyna

Post autor: Szczur22 »

OMG, tachanie tego, rozkładanie i malowanie w ekstremalnych warunkach jakie zapewnia ten zestaw całkowicie zabiłoby we mnie chęć malowania na conajmniej miesiąc. Zresztą, nie widzę sensu posiadania czegoś takiego- wizja rozłożenia tego na przystanku i malowania figsów w takim miejscu jest dość surrealistyczna.

Awatar użytkownika
MorgotH
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 130
Lokalizacja: War-saw

Post autor: MorgotH »

haters gonna hate

Ja też nie malowałbym nigdy w warunkach ekstremalnych tak (w Warszawie nie czeka się wystarczająco długo aby móc malować a w kiblu to raczej AB lub RB ;) ) ale nie widzę powodu aby zabraniać tego komukolwiek- może mało osób z tego skorzysta ale może ktoś się znajdzie.
Poza tym można z tego skorzystać na zasadzie "burzy mózgów"- wyciągnąć z tego pomysły i zaadoptować je na własny użytek lub po prostu wpaść na lepszy pomysł na podstawie jakiegoś stąd. Tyle o burzy mózgów.

Osobiście podoba mi się wykorzystanie listków po małych pastylkach jako mini palety- nie dlatego, że zajmuje to mało miejsca ale dlatego, że daje mało miejsca (na konkretne odcienie).

PS Pierwsza fotka wyrwana z kontekstu wygląda jak z Hyperreala a nie z BP :]

patryk999
Chuck Norris
Posty: 410
Lokalizacja: zg
Kontakt:

Post autor: patryk999 »

mi się podoba ten pomysł,nawet w aucie mogę teraz malować<),radyjko gra ,na głowę nie pada...a jakby co to w robocie dłużej byłem:)

Awatar użytkownika
Rasti
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6022
Lokalizacja: Włoszczowa

Post autor: Rasti »

No już bez przesady, nie lepiej wrócić do domu i tam malować :D?
No chyba, że pisząc, że w aucie nie pada miałeś na myśli, że Ci dach/sufit przecieka :mrgreen:

ODPOWIEDZ