Rozpakuj pudełko...

Kompletne artykuły na konkretny temat.

Moderatorzy: Ziemko, Arbiter Elegancji

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Re: Rozpakuj pudełko...

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Hell Bleeder od Dark-Art Studios.

Dziś mam dla Was recenzję oldschoolowego modelu Hell Bleeder, który dla Dark-Art Studios wyrzeźbił Boris Woloszyn.

Model otrzymałem zapakowany w strunowy worek wewnątrz którego oprócz figurki znalazła się także ulotka z informacjami na temat producenta. Figurka sprzedawana jest bez podstawki.

Model został odlany z szarej żywicy w dwóch częściach, jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem linii podziału czy pozostałości po procesie odlewania.

Jeśli lubicie oldschoolowe modele i jesteście miłośnikami lochów lub prowadzicie do boju armię Chaosu to obwieszony łańcuchami, zakuty w hełm i kajdany oraz przepasany postrzępioną przepaską biodrową i uzbrojony w truchło jakiegoś nieszczęśnika model Hell Bleeder jest dla Was.

Polecam.

Model był jedną z nagród ufundowanych przez Dark-Art Studios na turniej Warheim FS.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Landsknecht Commando od Lead Adventure.

Dziś mam dla Was recenzję zestawu BRU-28 Landsknecht Commando 1 (3) od Lead Adventures.

Modele grupy dowodzenia otrzymałem zapakowane w strunowy worek z naklejką zawierającą nazwę zestawu. Figurki były częścią większego zestawu, więc taki sposób pakowania w zupełności wystarczył do bezpiecznego przetransportowania modeli.

Wewnątrz opakowania znalazły się 3 odlane z białego metalu modele grupy dowodzenia, złożonej z dowódcy, chorążego oraz sygnalisty. Do zestawu dołączono także trzy okrągłe podstawki 25 mm.

Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali duża. Modele odziane są zgodnie z panującą wśród landsknechtów modą. Dowódca uzbrojony jest w wielki młot, sygnalista ma werble, a chorąży w uniesionym ramieniu może dzierżyć sztandar, który jednak nie został dołączony do zestawu.

Na pierwszych czterech zdjęciach widoczne są modele grupy dowodzenia wcielone w szeregi stronników kompani Psów Wojny do Warheim FS.

Polecam.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Illusionist od Otherworld Miniatures.

Prezentowany poniżej model jest jedną z nagród ufundowanych przez sklep Battle Models, którą można było wygrać w turnieju Warheim FS.

Zapraszam zatem do lektury recenzji figurki Illusionist wyprodukowanej przez Otherworld Miniatures.

Model Iluzjonisty otrzymałem w woreczku strunowym, zaopatrzonym w firmową ulotkę.

Wewnątrz opakowania znalazła się metalowa figurka i okrągła podstawka 25x25 mm.

Model ubranego na arabską modłę iluzjonisty został odlany w całości z białego metalu. Jakość odlewu jest dobra, a dedykowany do gier RPG model jest bardzo szczegółowy i z powodzeniem można go wykorzystać jako Magusa w rozgrywkach Warheim FS.

A jeśli szukacie innych modeli, które mogłyby reprezentować postaci w waszych rozgrywkach to zajrzyjcie na stronę sklepu Battle Models gdzie znajdziecie bogatą ofertę figurek i akcesoriów do gier.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Valhala Guardian od AlienLab Miniatures.

Recenzowany poniżej model jest jedną z nagród ufundowanych przez AlienLab Miniatures, którą będzie można wygrać w czasie turnieju Warheim FS.

Dziś na blogu DansE MacabrE przyjrzymy się bliżej modeli Valhala Guardian od AlienLab Miniatures.

Model Valhala Guardian otrzymałem w woreczku strunowym, zaopatrzonym w firmowe ulotki zawierające niezbędne informacje.

Wewnątrz opakowania znalazła się odlana z szarej żywicy, podzielona na trzy części figurka oraz okrągła sceniczna podstawka 40 mm.

Jakość odlewu jest dobra, detale są wyraźne i ostre. Nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów linii podziału formy.

Model potężnie zbudowanego strażnika mierzy od stóp do głowy niemal 50 mm, wojownik odziany jest w bogato zdobiony pancerz, zaś w walce posługuje się toporem i tarczą. Figurka, choć jak na strażnika przystało stoi w mało dynamicznej pozie, to jest tak bogata w detale, że malowanie powinno sprawić wiele frajdy.

Z uwagi na swoje rozmiary model w Warheim FS może zostać wcielony jako Ogr Chaosu na przykład w stylizowanej na Norsmenów kompanii Grasantów Chaosu.

Polecam.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Viking od Scibor MM.

Dzisiaj możecie rzucić okiem na model Viking #6 od Scibor MM.

Figurkę umieszczono w przeźroczystym blisterze, w którym oprócz odlanego w żywicy modelu znalazły się kwadratowa podstawka i firmowa ulotka.

Model przedstawia dobrze zbudowanego, odzianego w skóry, długowłosego wąsatego wikinga, dzierżącego topór i okrągłą tarczę.

Figurkę z powodzeniem można wcielić w szeregi Grasantów Chaosu lub Zbrojnej Chorągwi z Kisleva w Warheim FS.

Po rozpakowaniu warto umyć żywiczne elementy w ciepłej wodzie z mydłem.

Jakość odlewu jest dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy, zaś błony pozostałe po procesie odlewania można łatwo usunąć szczoteczką do zębów.

Więcej informacji na temat zestawu znajdziecie na stronie producenta.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Rotten Ogre od Rotten Miniatures.

Dziś przygotowałem dla Was recenzję modelu Rotten Ogre od Rotten Factory, który był jednym z modeli dostępnych w czasie kampanii Rotten Miniatures MMXX na Kickstarter.

Model, który był częścią większej przesyłki został umieszczony w przeźroczystym blisterze, zamkniętym firmową ulotka. Zabezpieczenie okazało się niewystarczające i w czasie transportu złamały się dwa kolce wystające z naramiennika. Dlatego wyciągając modele z woreczka zwróćcie uwagę, czy drobne detale nie ułamały się.

Odlany w 8 kawałkach model przedstawia spaczonego Chaosem, mierzącego niemal 60 mm wysokości Ogra.

Rotten Ogre utrzymany jest w nurglowej stylistyce znanej z GW, jednocześnie wzbogaconej o charakterystyczne dla Rotten Factory smaczki, które sprawiają, że model wygląda równie imponująco, co obrzydliwie. Zaś ilość macek, wrzodów i innych stygmatów Chaosu zapowiada świetną zabawę przy malowaniu.

Figurkę z powodzeniem można wcielić w szeregi czczących Nurgla kompanii Chaosu w Warheim FS.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania.

Również sklejanie modelu nie przysporzyło problemu. Części pasują do siebie dobrze, a niewielkie szczeliny wymagają zaszpachlowania niewielką ilością masy modelarskiej.

Jeśli kolekcjonujecie modele Pana Zarazy to Rotten Ogre od Rotten Factory jest modelem, który powinien pojawić się w szeregach waszych kompanii.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek[
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Wilhelm Von Tell od Lead Adventure.

Tę scenę zna niemal każdy: ojciec naciąga kuszę, sprawdza wiatr, celuje i wypuszcza bełt. Żelazny grot przelatuje ze świstem milimetry nad głową jego syna, przeszywając czerwone, jesienne jabłko. Wilhelm Tell, na poły legendarny bohater, oddycha z ulgą. Tej próby nie wybaczy Austriakom już nigdy.

18 listopada 1307 roku Wilhelm Tell zestrzelił jabłko z głowy swojego syna.

W czasach życia Tella Szwajcaria, wówczas zlepek małych państewek niezwiązanych jeszcze oficjalną konfederacją, znajdowała się pod austriackim panowaniem Habsburgów. Słynny kusznik był mieszkańcem kantonu Uri, którego stolica znajdowała się w mieście Altdorf. Na głównym rynku stołecznego miasta austriacki starosta Hermann Geßler umieścił kapelusz - symbol władzy habsburskiej. Każdy przechodzący obok Szwajcar miał obowiązek pokłonić się natkniętemu na kołek nakryciu głowy.

Tell nie usłuchał rozkazu. Niestety, świadkiem tego byli ludzie starosty, który nakazał pojmać kusznika. W okolicy głośno było o niezwykłych umiejętnościach strzeleckich Tella, dlatego starosta, chcąc poniżyć butnego Szwajcara, wymyślił próbę: kusznik miał zestrzelić jabłko z głowy swojego syna.

Kusznik wyszedł zwycięsko z próby. Gdy starosta zapytał, po co w kołczanie miał drugi bełt, Szwajcar odpowiedział, że gdyby zabił syna, druga strzała przeszyłaby Geßlera. Za tę obrazę austriacki urzędnik skazał Tella na dożywocie. Do kusznika znów uśmiechnęło się szczęście: został uwolniony lub sam zbiegł w trakcie transportu do twierdzy.

Hermanna Geßlera nie ominęła zemsta Szwajcara. Jego strzała wkrótce przyniosła śmierć Austriakowi, co stało się początkiem powstania przeciwko habsburskiej władzy w kantonach.
- Wikipedia


Dziś mam dla Was recenzję modelu BRU-32 Wilhelm Von Tell od Lead Adventures.

Model kusznika otrzymałem zapakowany w charakterystyczny dla Lead Adventure przeźroczysty blister z ulotką z cytatem "Life if either a daring adventure or nothing" głuchoniewidomej Helen Keller.

Wewnątrz znalazł się odlany z białego metalu model odzianego na modłę landsknechtów kusznika, dzierżącego w wyciągniętej ręce przebite bełtem jabłko. Do zestawu dołączono także okrągłą podstawkę 25 mm.

Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali duża. Nie zauważyłem większych linii podziału formy, czy nadlewek.

Na pierwszych dwóch zdjęciach widoczne są modele grupy dowodzenia wcielone w szeregi stronników kompani Psów Wojny do Warheim FS.

Polecam.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Ogre Mercenary od Rotten Miniatures.

Dziś przygotowałem dla Was recenzję modelu Ogre Mercenary od Rotten Factory, który był jednym z modeli dostępnych w czasie kampanii Rotten Miniatures MMXX na Kickstarter.

Model, który był częścią większej przesyłki został umieszczony w przeźroczystym blisterze, zamkniętym firmową ulotka.

Odlany w 3 kawałkach model przedstawia mierzącego niemal 55 mm wysokości Najemnego Ogra.

Najemny Ogr utrzymany jest w charakterystycznej dla Rotten Factory stylistyce, zaś noszony przez stwora na plecach wiklinowy kosz jest nawiązaniem do jednego z najładniejszych Ogrów od GW. Model odziany jest w postrzępione portki i koszulę z bufiastymi rękami. Ilość detali jest znacznie mniejsza niż na innych modelach od Rotten Factory i podczas malowania trzeba będzie włożyć nieco więcej wysiłku, choć płaskie powierzchnie, aż proszą się o jakieś pasy lub szachownicę.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania.

Również sklejanie modelu nie przysporzyło problemu. Części pasują do siebie dobrze, a niewielkie szczeliny wymagają zaszpachlowania niewielką ilością masy modelarskiej.

Najemny Ogr z powodzeniem może zostać wcielony w szeregi dowolnej kompanii w Warheim FS, która może posiadać w swoich szeregach Ochroniarza.

Polecam!

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Crossbowmen with pavisses od Lead Adventure.

Dziś mam dla Was recenzję zestawu modeli BRU-39 Landsknecht Crossbowmen with pavises (3) od Lead Adventures.

Model kuszników z pawężami otrzymałem zapakowany w charakterystyczny dla Lead Adventure przeźroczysty blister z ulotką z cytatem "Life if either a daring adventure or nothing" głuchoniewidomej Helen Keller.

Wewnątrz znalazły się 3 odlane z białego metalu modele kuszników, chroniących się przed wrogimi pociskami za 3 pawężami. Do zestawu dołączono także 3 okrągłe podstawki 25 mm.

Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali duża. Nie zauważyłem większych linii podziału formy, czy nadlewek.

Modele kuszników z pawężami wcielę w szeregi stronników kompani Psów Wojny do Warheim FS, gdzie będą pełnić rolę Oblężników z Remas.

Polecam.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Barbarian Chieftain od Rotten Miniatures.

Dziś przygotowałem dla Was recenzję modelu Barbarian Chieftain od Rotten Factory, który był jednym z modeli dostępnych w czasie kampanii Rotten Miniatures MMXX na Kickstarter.

Model, który był częścią większej przesyłki został umieszczony w przeźroczystym blisterze, zamkniętym firmową ulotka.

Odlany w 4 kawałkach model przedstawia mierzącego niemal 40 mm wysokości Wojownika Chaosu.

Model utrzymany jest w charakterystycznej dla Rotten Factory stylistyce, jednocześnie udanie nawiązując do modeli Nurgla od GW.

Nabrzmiałe od zarazy ciało wojownika pokrywają fragmenty pancerza, głowę chroni pełny hełm, w muskularnych ramionach dzierży ciężką buławę, zaś na plecach nosi długi płaszcz i tarczę, z kolei z karku wystają trofea zdarte z pokonanych wrogów.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania.

Również sklejanie modelu Barbarian Chieftain nie przysporzyło problemu. Części pasują do siebie dobrze, a niewielkie szczeliny wymagające zaszpachlowania niewielką ilością masy modelarskiej znalazły się tylko przy lewym nadgarstku.

Barbarian Chieftain z powodzeniem może zostać wcielony w szeregi jednej z kompanii Nurgla w Warheim FS.

Polecam!

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
quidamcorvus
Niszczyciel Światów
Posty: 4080
Lokalizacja: Żory/Katowice
Kontakt:

Post autor: quidamcorvus »

Recenzja: Mydło do pędzli od Craft Toolbox.

Sponsorem dzisiejszej recenzji jest Hurtownia hobbystyczna - Arbooz.eu, która posiada w swojej ofercie między innymi Mydło do pędzli 110 ml od Craft Toolbox dedykowane zarówno do pędzli z naturalnym jak i syntetycznym włosiem.

Jakiś czas temu Rafał zwrócił się do mnie z pytaniem, czy nie zechciałbym przetestować nowych mydeł do pędzli, które wprowadzają do swojej oferty?

Ponieważ, po pierwsze primo maluję dużo i akurat miałem zacząć malowanie Zbrojnej kompanii z Ostlandu, relacje z malowania możecie obejrzeć na Facebooku, oraz po drugie primo mydło do pędzli, którego używałem do tej pory skończyło mi się zgodziłem się bez wahania.

Jakiś czas później otrzymałem przesyłkę w której znalazły się między innymi trzy widoczne na zdjęciach słoiki. Oprócz większego słoika z podstawową wersją mydła, otrzymałem także dwie próbki zawierające odpowiednio mydło z domieszką gliceryny oraz wosku.

Na zdjęciach możecie też zobaczyć zdjęcia pędzli, których użyłem do malowania akrylami i contrastami od GW oraz olejnymi efektami od AK Interactive i MiGa, a które to doświadczyły działania mydła na własnym włosiu.

Drugi od lewej to fantastyczny Winsor and Newton Series 7, którym pomalowałem już ponad 200+ figurek, a jego towarzysze to porządne Roubloffy, mające na koncie nieco mniej modeli. Swoją drogą, te ostatnie też są dostępne w ofercie Arbooz.eu. Ustępują nieco jakością Series 7 od Winsor and Newton, ale są znacznie lepsze niż wskazuje na to ich cena.

Wracają jednak do meritum. Jeśli szanowne państwo-draństwo czeka na krótką opinię na temat działania mydła do pędzli od Craft Toolbox, to obraz mówi więcej niż tysiąc słów, więc stan widocznych na zdjęciach pędzli powinien Wam wystarczyć za rekomendację.

W wersji dłuższej... Zasadniczo malarze zaliczają się do jednej z trzech grup: pierwsza do czyszczenia pędzli używa dostępnych w domu kosmetyków, druga dedykowanej do tego chemii modelarskiej, a trzecia kupuje tanie pędzle, które zwyczajnie wyrzuca do śmieci gdy się zużyją.

Ja w swoim warsztacie, a maluję nieprzerwanie od 2008 roku, używałem zarówno tanich pędzli, jak i dostępnych w domu kosmetyków. Jednak od jakiegoś czasu pomny na popełnione w młodości błędy, nauczyłem się stosować dedykowaną do pędzli chemię, właśnie po to, żeby pędzle, na które wydałem sporo PLN służyły mi dłużej.

Dlatego też z czystym sumieniem mogę Wam polecić recenzowany produkt. Po wstępnym wyczyszczeniu włosia w zmywaczu do farb akrylowych lub rozcieńczalniku do farb olejnych, myłem pędzle zgodnie z instrukcją w mydle, które skutecznie usuwało resztki farby oraz pozwalało trwale uformować włosie w szpic. Przy czym z trzech testowanych wersji moim zdaniem najlepsza jest ta podstawowa, w przypadku mydła z dodatkami włosie po wyschnięciu robiło się puszyste, co przydaje się w przypadku własnych włosów, ale już niekoniecznie pędzla do detali.

Dodatkową zaletą jest to, że testowane mydło do pędzli jest w płynie. Swego czasu używałem mydła w kostce i samo nabieranie twardego czyścidła mogło uszkodzić włosie, co przy moich niezgrabnych paluchach kilka razy mi się zdarzyło. Tutaj nie ma tego problemu, choć za to trzeba uważać, żeby mydła nie rozlać.

Ostatnią, ale nie najmniej ważną zaletą, jest całkiem przyjemny zapach, których unosi się w warsztacie po użyciu środka.

Polecam, jeśli lubicie swoje pędzle to zapytajcie w swoim lokalnym sklepie czy już je dla Was zamówili na stronie Arbooz.eu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ