Wasze raporty

Bretonnia

Moderatorzy: Jagal, Milczek

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Inkwizytor
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 176
Rejestracja: 11 gru 2006, o 08:08
Lokalizacja: Zad Trolla; Koszalin
Kontakt:

Wasze raporty

Post autor: Inkwizytor » 5 sty 2007, o 20:25

No właśnie. Jak to Bretonia i dumna szlachta to przydałyby sięjakieś opowiastki z dumnie toczonych bitew, wielkie zwycięstwa ale i porażki, które warto zapamiętać.

Na początek może moja historia.
Bretonia vs. Chaos Undvd

Moja armia to trzy kliny-KotR, Erranci, Graale-każdy po ośmiu rycerzy. Do tego lord na pegazie, trzy odziały pegazów (po trzy sztuki), dwudziestu czterech łuczników, BSB z Virtue of Duty, palaś, dwie czarki-jedna konna, jedna piesza. Chyba wszystko.
Przeciwnik-lord na smoku, mag, BSB, Choseni Khorna, pieszy maruderzy, 2xkonni Maruderzy, 12 bloodletterów, 2 rydwany, jakieś tam psy, 1 spawn.
Wszystko szło git, do czasu, kiedy mój oddział Realmów z BSB nie zginął nadziawszy siena chosenów. KotRzy ładnie zostali zmieceni w dwie tury. Ostał się ino BSB. Pomyślałem-i tak zginie, no to wyzwę sobie gościa na pojedynek. Pojedynek przyjęty, siak siak siak, czempion Chosenów pada (ach te konie-one zawsze przechylają szalę zwycięstwa :D). Spoko-po podliczeniu wszystkiego przegrałem. Brejk-dwie jedynki. Następna tura-siep siep siep, z dwunazstu ataków Chosenów wchodzą chyba ze trzy-wszystkie wysejwowane. Oddaję-trzy trupy. Brejk-11. Ucieczka-5cali. Pogoń-13. Choseni rozjechani :) Koniec końców skończyło się małym dla mnie (Graale głupio utknęli w smoku), ale last standzik mojego BSB wart opowieści :)
Ostatnio zmieniony 6 sty 2007, o 09:19 przez Inkwizytor, łącznie zmieniany 1 raz.
Niedługo zaatakuje nas kosmiczna lejąca się galaretka.

A i tak wszyscy zgnijemy w kobiałce ;)

Awatar użytkownika
Jagal
Niszczyciel Światów
Posty: 4288
Rejestracja: 10 gru 2006, o 21:36
Lokalizacja: Gdańsk SNOT

Post autor: Jagal » 5 sty 2007, o 21:33

Tak BSB rzeczywiście strzelił popis ;) Jak na jakiś większy turniej pojadę to relację napisze ;) Tak BTW na ile graliście i czy mógłbyś podać co miałem na bohaterach?
Kupię bretońskie modele z 5tej edycji:
Metalowi quesci,
French Games Day Knight 'L'Hermite De Malemont' !! ,
4ed rycerze na piechotę.


Snot Fanpage <<--- , klikać! ;)

Awatar użytkownika
High Elf
Mudżahedin
Posty: 233
Rejestracja: 12 gru 2006, o 14:42
Lokalizacja: Klub Kult Wwa

Post autor: High Elf » 5 sty 2007, o 21:47

Pff... co to ma byc? Słuchaj tego, nigdy nie zapomnę tego fuksa. W bitwie z Jasie(ee)m (Beasts of Chaos - pierwsza bitwa z tą armią) wystawiłem dosyc PG rozpiskę, może nie tak wymaksowaną ale jednak nie doświadczyłbyś tam chłopa. Ogólnie byłem nieco zmieszany, wszystko mnie otoczyło (wyszło jak trzeba i skąd trzeba). W końcu w jednej z tur (2 bodajże :P) zostałem totalnie zaszachowany. Zamiast uderzyc na jakieś śmiecie ustawiłem się żeby nie dostac tyłów i czekałem tylko aż zaczną się sypac moi. Co się stało?

Klocki beastów szarżowały od boków, przodów, tyłów. Nie zabijały nic, dosłownie nic - jednostki najzwyczajniej wszystko sejwowały, zginął maxymalnie jeden czy dwóch rycerzy. Przypominam, że zaatakowano ze wszystkich stron 90% mojej armii.

BsB pociął rydwan do 1 Wounda, raz nawet Jasiuuu musiał zdawac breja. Jednak esencją bitwy był combat między gralami i klockiem bestii od boku. Bestie nie zroibły NIC oczywiście, moi ostro pocinali. Stoimy. Następna tura, rydwan od boku, gigant na przód (skakanie... nie, jednak się przewrócił), znowu NIC. Gralowie zdawali nędzną breję na -1 ale ustali. Tymczasem Jasiuuu zagonił moje pegazy minosami, gdyż zabrakło mi jakieś 1-0,5" do szarży, tyły gralów były zagrożone. Ale co się stało, dla żartu w sumie podszedł BsB przeciwnika (żeby Ci gralowie nie pogonili). Nadszedł czas na atak giganta... skakanie... ojej, przewrócił się. Rzucamy, rzucamy. Prosto na BsB. Zabił go. :shock: Minosy od tyłu jednak załatwiły sprawę, ale bretońcy ostro ścinali przyjmując na klatę przeciwników.

Co by nie było mój BsB też pociął rydwan i utrzymywał dzielnie szarże wrogów. On jednak poległ.

Stoimy. Następna minotaurami, które wpadły chyba z overruna (pegazom zabrakło cal do szarży). Minotaury wpadły... i zrobiły kupę. Nic,
Działam w imieniu Zakonu Rycerskiego Świętego Jana Chrzciciela Szpitala Jerozolimskiego. Nie polecam wchodzić mi w drogę ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Duke
Kretozord
Posty: 1976
Rejestracja: 10 gru 2006, o 19:40
Lokalizacja: NEMEZIS Warszawa

Post autor: Duke » 5 sty 2007, o 22:03

To może zmieńmy temat tej dyskusji na "nasze raporty" albo coś w tym stylu bo w obecnej formie to moge tylko tak przedstawić moją dume(inaczej musialbym podliczyć bardzo duzo bitew :D )
2 wygrane challangery
7 wygranych lokali

pzdr Duke :D

Awatar użytkownika
Inkwizytor
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 176
Rejestracja: 11 gru 2006, o 08:08
Lokalizacja: Zad Trolla; Koszalin
Kontakt:

Post autor: Inkwizytor » 6 sty 2007, o 09:19

Mówisz-masz :)
Tak BTW na ile graliście i czy mógłbyś podać co miałem na bohaterach?
Graliśmy na 2500. Bohaterowie:
Czarki-po dwa scrolle każda.
Palaś-Knightly Vow, Birth-sword od Carcassone; Virtue of Dixcipline, Koń
BSB-Grail Vow, Virtue od Duty, Sword of Might, koń
Lord-Questing Vow, dwurak, pegaz, Virtue of Knightly Temper, Tress of Isoulde; Gromril Great Helm, tarcza.

W sumie takie śmiechowe ustawienie-ale pożyczyłem Bretę od kumpla i grałem tym, co miałem :)
Niedługo zaatakuje nas kosmiczna lejąca się galaretka.

A i tak wszyscy zgnijemy w kobiałce ;)

Awatar użytkownika
High Elf
Mudżahedin
Posty: 233
Rejestracja: 12 gru 2006, o 14:42
Lokalizacja: Klub Kult Wwa

Post autor: High Elf » 6 sty 2007, o 19:21

http://grono.net/gallery/photo/15250370/full/?p=12

tutaj potwierdzenie mojej wielkiej batalii :D :D :D

jak się nie otwiera (już nie wiem jak to jest) to w wolnym czasie wrzucę na photobucket ;)
Działam w imieniu Zakonu Rycerskiego Świętego Jana Chrzciciela Szpitala Jerozolimskiego. Nie polecam wchodzić mi w drogę ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Duke
Kretozord
Posty: 1976
Rejestracja: 10 gru 2006, o 19:40
Lokalizacja: NEMEZIS Warszawa

Post autor: Duke » 5 mar 2007, o 20:36

Dobra walne raporta bo bretka singlowo nie występuje często na podium mastera.Nie wiem kiedy była ostatnio.Na master do Looblina pojechałem swoim uwielbionym errantry warem w squadzie:

Paladyn general v. of discipline,GGhelm,Grail vow
Paladyn BSB v.of duty War banner.Knight Vow
Damsel Of the lady warhorse 2 scrolle

9 Errantów FCG
2x8 Errantów FCG
2x6 Errantów FCG

4 Pegazy FCG

Mój autorski-niedbalski Bretoński standart grany przez 1,5 roku conajmniej.

1 bitwa Kolega z Rzeszowa od Skavów
W sumie to w 2 turze dojechałem wszystkim.Jedyna trauma to strzał z latarki po 4 pegazach z siłą 10...3 wardy na 4 zdane.Uff.Później tylko dożynki. 20:0 z ogromną rezerwą i wylądowanie na pierwszy stół.

2 bitwa Kroolik z Trójmiasta
Bardzo fajna bitwa.KRoolik miał bretonnie inną od mojej.3 małe lance(kotry errantry questy!),dużą lance errantów,katapulte,BSB i 2 magiczki 2 lvl.Losowanie czarów i zonk-2 razy 4ka z beasta :roll:
Te czary ustawiły cąłą bitwe.W drugiej turze poszedł ostatni scroll.Od 3 tury 1 oddział stał i nic nie robił.Straciłem przez to największą lanc z BSB i generała.Nic miłego.Koniec końców 13:7 dla mnie.


3.Malal na 3cim stole i jego WE
No i tu zaczęły sie jazdy hardcorowe.Malal miał BSb na orle,caddiego,dużo driad,jednych dancerów i wildów i oczywiście drzewko.W pierwszej turze skampił sie wszystkim w dużym lesie czekając na moje ruchy.Na środku zostały jedne driady.Coś mnie podkusiło-intuicja i zaszarżowałem na nie.Przebiłem sie i wleciałem na jego tyly odsłaniając sie na szarże 3 oddziałów driad.W razie flee uciekłbym za plansze.Myśle sobie:"a co tam" no i stoje.Jedne o tyłu,drugie od boku,trzecie od przodu.36 ataków=5 woundów.Czyli 2 pegazy stoją.Przychodzi moment brejka.Rzucam od niechcenia a tu ZONK=DWIE JEDYNKI :D :) No i zaczęła sie prawdziwa bitwa.Malal wściekły(nie dziwie sie),2 lance Errantów wpadają w driady i je miażdzą następnie rozwalają BSB.Ja zabijam z magii połowe wildów.Lanca szarżuje treemana ale ten zostaje stubborna.BSB umiera 2 małe lance dostają szarże od wardencerów.Obie giną a duża lanca z BSB nie zdaje paniki=800pkt do tyłu :cry: Treeman sie rozpadł.Pegazy odbiły sie od wildów.Koniec końców lekki niedosyt ale fart sie wyrównały.11:9 Fajna bitwa

4ty stół mój kumpelo Dudi TK
Scenariusz żniwiarz troche kontrowersyjny ale w sumie śmieszny scenario.Dudi wybrał kawe a ja pegazy...Musze zacząć czytać scenariusze bo za każdym razie sie pytałem przeciwników jaki gramy teraz.Prócz 5 a nie 6 panik na 6stce na errantach.5tą dopiero oblałem więc spoko.Scorpion sie odbił od mojego gienka.Ja pocisnąłem całą reszte.Maska do przodu 20:0


Jakieś śmiechy w nocy i takie tam,dziękuje całej ekipie :D
5 bitwa vs empire
Drugiego dnia pierwsza bitwa z robsonem.Robert był przekonany że mnie zmiażdy jak zagramy 6 tur.Zagraliśmy ale wyszło troche inaczej...
W sumie to magia nie za dużo robiła.W pierwszej turze mogłem stracić pegazy ale cannony zawiodły później zdecydowanie do przodu.Rozwaliłem po kolei wszystkie działa pegazami które wkońcu zostały spanikowane.Kawaleria i piechota poległa od największej lancy.Ostał sie czołg na ostatnim woundzie i 3ch magów w lesie.Ja straciłem połowe generała,1dną małą lance no i zyskałem pkty na heretykach.16:4

6 bitwa vs Barbarossa VC
Finałowa bitwa na 1wszym stole z Barbem.Chciałem grać na remis czekając na błąd przeciwnika.Na lewej Flance lance uciekały przed Wagonem BK screenowanym przez wilki i baty.Necromani pochowali sie w domku wiec nie mogłem za wiele zrobić.W pierwszej turze mogłem stracić generała ale cannon zaciął się.Zaszarżowałem duchy i zacząłem anihilacje śmieci.W 4tej turze 15 zombie wbiło sie w 8mke lancy od tyłu.Uratował mnie errant zabijający 2 zombie.Z pewnością zostanie kiedyś gralem za takie czyny.Blokowałem w miare magie.Do końca gry zniszczyłem wszystko prócz BK z BSB i nekromantów.Straciłem tylko 1 lance.Po udanym boju 13:7 dla mnie

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z turnieju bo naprawde wszystkie mi sie udały i grałem z bardzo wymagającymi przeciwnikami.Szczególnie 2giego dnia.Pozdrowienia dla organizatorów i przeciwników a także ekipie bastionowej no i dla NIEDBALA 8)

Sami-Bretonian Knight
Warzywo
Posty: 15
Rejestracja: 26 sty 2008, o 20:51

Post autor: Sami-Bretonian Knight » 16 lut 2008, o 14:39

A tutaj moje starcie z WE :) na ok.800(808)p.
Ja w składzie:
Pal.-SoM,VotJ,koń, lanca,shield
BSB.-GGH,VoP,koń
KotRx6
KEx6
BBx10
BBx10
TR
Leśniaki miały w skrócie: Strażników Polany, Wieczną Straż,Harcowników ze Szlachcicem i 10 driad.Pierwszy raz grałem na tak małej liczbie rycerzy i przy
dwóch oddziałach bowmenów.Przełomowy moment nastąpił w III turze w której wygrywając wynik walki z driadami(szarża KotR z BSB)bez strat dogoniłem i znieszczyłem wszystkie.Łucznicy w zasadzie mało zrobili(jedna 10 zginęła),ale taktycznie trzymali ochronę na trebie, dzięki temu przeciwnik nie zdecydował się w paść w nie go Harcerzami ze Szlachcicem tylko walił do rycerzy(i w końcu dostał szarzę).Dwie kostki rycerzy załatwiły Wieczną Straż i Driady.Najgorzej wypadł treb, tylko pojedyncze
trafienia na Strażnikach Polany.Chociż miałem o jakieś 10-15 punktów mniej wygrałem MASAKRĄ o 644 punkty!Zwycięstwo godne rycerza :wink:

Wniosek:dwa razy 10 bowmenów+treb to niejest zły pomysł.
Rozpę zamieszczę też w rozpiskach :o

Awatar użytkownika
Gobo
Masakrator
Posty: 2131
Rejestracja: 18 maja 2007, o 21:36
Lokalizacja: Tawerna - Płock / Toruń
Kontakt:

Post autor: Gobo » 16 lut 2008, o 15:13

powiem jedno... zwałowałes kolego na lucznikach.... z tego co napsiales w innym temacie masz 2x10 skirmisherow... a trebce sie nie dziw ze malo zrobila woodom.. a poza tym statystycznie dobrze wymierzona treba trafa tylko 2 razy na 6 tur :)

ODPOWIEDZ