Chwalebne bitwy stoczone przez DoW

Dogs of War

Moderator: esgaroth

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bruenor Battlehammer
Wodzirej
Posty: 704
Lokalizacja: Bendsburg

Chwalebne bitwy stoczone przez DoW

Post autor: Bruenor Battlehammer »

Pozwoliłem sobie przykleić temat i zmienić nieco nazwę. Mam nadzieję że Bruenor Battlehammer nie weźmie mi tego za złe jako że on był założycielem tematu. :wink:


Jako, że z powodu nauki miał to by mój pierwszy turniej od Areny to miałem poważny problem jaką armie sobie wybrac: wyżyłowane krasie?-i tak mam pożyczyc maszynki kumplowi...powergamerskie WE?-eee tam, za duzo tego teraz na turniejach...Tak więc zostało mi tylko jedno - moje DoW budowane tylko po to żeby wstawic tam jak najwięcej halflingów :) Doszedłem do wniosku, ze nie ma co szalec - przede wszystkim bedzie sie liczyc zabawa, a nie wynik, więc nawet duże przegrane będę przyjmował z uśmiechem. W końcu ten głód gry mnie zabijał od dłuższego czasu :evil: Oto co udało mi się wykminic i co znalazło się w mojej poręcznej walizeczce w autobusie numer 807 do Katowic:

1 Hireling Wizard @ 145 Pts
General; Magic Level 2; Lore of Beast
Dispel Scroll [25]
Power Stone [25]

1 * Paymaster @ 94 Pts
Barding; Great Weapon; Pistol; Heavy Armour
Enchanted Shield [10]

19 Pikemen @ 250 Pts
Pike; Heavy Armour; Standard; Musician; Champion

5 Heavy Cavalry @ 135 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Musician; Champion

5 Heavy Cavalry @ 120 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Musician

12 Halflings @ 72 Pts
Normal Bow

10 Lumpin Croop's Fighting Cocks @ 132 Pts
Normal Bow; Musician

1 Lumpin Croop @ [0] Pts
Normal Bow; Light Armour; Shield

1 Ned Hamfist @ [0] Pts
Normal Bow; Standard

1 Halfling Hot Pot @ 50 Pts

Casting Pool: 4

Dispel Pool: 3

Models in Army: 60

Total Army Cost: 998

Bitwa numer 1
Los zrządził, że grałem na stole numer jeden (hehe - przynajmniej raz :wink: ). Ale jak zobaczyłem z czym przyjdzie mi grac to troszke zwątpiłem...Strzelające krasie...A moje małe biedactwa mają tylko dwa T. Rozpiska przeciwnika wyglądała mniej więcej tak:
Thane
BSB
20x Hammererzy - i jak to cholera złamac :?
2x 10 Thundów
2x bolce
organki

Wygrałem zaczynanie i stwierdzilem, że warto zaryzykowac i ruszyc tyłek do przeciwnika, a nie kitrac się za domkiem i laskiem (jak szalec to juz na całego :twisted: )Kawa maksymalnie do przodu, jak wszystko zresztą. Hot pot oczywiście nie ma zasięgu(schowałem, zeby by mi go odstrzelił)...potem on naparza po mnie wywyłujac mniejsze lub większe straty...Jedna szarża kawy w baliste i drugiej z paymasterem w thundów. Ci na bolcu stali 5 tur, Ci na thundach 4 :? ale to nic - w końcu ich wysiekli
. Glupie ustawienie Lumpinów spowodowało szarże na nich kloca hammererów co skończyło się z wiadomym skutkiem...pikemeni musieli zawróci po tym jak zostało ich 6 po dwóch turach ostrzału. Do końca bitwy zjadłem jednego bolca, jednych thundów i organki, tracac lumpinów, połowe jednej kawy całą drugą, maga i połowe pikinierów. Skończyło się i tak lepiej niż przypuszczałem: 13:7 dla kraśków-a ja zakładałem masakre :wink:

Bitwa numer dwa
strzelające We Grzesia.
Noble na orle
2x 8 driad
3x 10 GG
5 lub 6 GR
8 tancerzy

Zaczynalem znowu ja(z tego co pamiętam) I znowu do przodu kawą i pikinierami. Lumpini do lasu, tak żeby mag móg rzuca missla. Zaszarżowałem i złamałem GR, a tancerze ustali niestety kawe z paymasterem i Ci ostatni dostali zaraz szarże orła od boku, ale też dzielnie stali...w następnej turze planowałem wpaśc w orła pikinierami...I wtedy nastąpiła najzabawniejsza wymiana zdan na turnieju
"Cholera. Poł cala mi brakło"
"E tam. Gramy dla zabawy. Jak chcesz szarżowac to szarżuj" :D
no to zaszarżowałem. Z kawy został sam paymaster, ale pikinierzy wystarczyli by złamac orła i tancerzy. Tancerze zagonieni, a orzeł zatrzymuje się jakies 1 cm przed krawędzią stołu...Kawa która złamała GR wpadła w łuczników, po czym dostała driady od boku i się złożyła - tak to jest jak się zabija 1 GG przy szarży :? driady przegoniły Lumpinów z magiem z lasu - Bears anger na Lumpinie zdecydował o tym ze nie przegrał i ustaliśmy do końca bitwy. Orzeł padł w końcu, od paniki ucielki GG za stół. Paymaster padł w walce z driadami, które potem dokończyły dzieła zniszczenia na pikinierach. Halflingi jak to halflingi zostały wysztrzelane :cry:
Wynik 11:9 dla WE

Bitwa trzecia znowu z WE
Eternal Noble
15 eternali
2x 8 driad
6 tancerzy
10 gg
Treeman

Wylosowałem popychaczke i to zdecydowało o wyniku bitwy. (no i troche to że to był pozątkujacy gracz - sam też nie jestem przesadnie zaawansowany :wink: ) Lumpinów wepchnąłem do lasku na środku pola gry tak żeby mag mógł rzucac popychaczke praktycznie na całe pole bitwy. Pierwsza tura on nieśmiało podchodzi. Ja jak zwykle maks do przodu. W środku jechała kawa z paymasterem na flance druga. Magia - wychodzi popychaczka - większa kawa w driady. Sypią się drzazgi - zlamani i zagonieni - wpadam w GG. W jego turze obraca eternali tak zeby zaszrżowa z boku w moją większa kawe - pomimo tancerzy, którzy siedzą jej już na flance...Ae udaje mi się nabic wystarczająco woundów i wygrywam combat i zaganiam tancerzy. Moja tura - podjeżdżam pod tyłek eternali przeciwnika drugą kawą - popychaczka wychodzi na Ifce - szarża w dupsko :wink: łamie ich po trzech turach. Większa kawa nieco już uszczuplnowa atakuje i łamie GG - niestety wpada wprost pod nogi treemana co kończy się tragicznie :cry: Driady wycinają halflingów po czym zostają zdeptane przez pikinierów. Potem już tylko uciekam od treemana :wink: Aha i garnek mi wybuchł w 2 turze :evil:
Wygrałem 16:4 - nie mialem czym złamac tego cholernego drzewa :evil:

Turniej po prostu swietny. Nie trafiłem na żadnego napalonego gracza - wszyscy mili i pełni wyrozumiałości :) Nie wiem dokładnie, które miejsce bo jedna bitwa jeszcze trwała jak wychodziłem ale myśle że utrzymałem się na miejscu 7, bo to grało dwóch ostatnich przed 3 bitwą :)

Dziękuje wszystkim z którymi grałem i wszystkim, którzy mnie wspierali duchowo i materialnie(Niedługo Ci odkupie ten sok Adasiu :wink: )

Patryk
Wodzirej
Posty: 715

Post autor: Patryk »

Bruenor Battlehammer pisze:Niedługo Ci odkupie ten sok Adasiu :wink:
No! Ja myślę. Wredny, pazerny halfling :evil:

:D :D :D

Awatar użytkownika
Asarnil
Oszukista
Posty: 810
Lokalizacja: "Oko Terroru" Toruń
Kontakt:

Post autor: Asarnil »

hehe, widzę, że wziąłeś moją sugestię do serca :)
bardzo fajny, przyjemnie się czyta, szczególnie, że rozpiske miałeś mega klimatyczną i naprawdę bardzo przyjemną.
Gratuluję udanego turnieju. Oby tak dalej!

Awatar użytkownika
Husiat
Wodzirej
Posty: 734
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Husiat »

Ja bym jeszcze Paymastera dał do Pikemenów, bo w wielu bitwach ginął... :roll:
Ale tak to bardo fajna rozpa! :wink:
Bum...!

Awatar użytkownika
Husiat
Wodzirej
Posty: 734
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Husiat »

Stoczyłem dzisiaj dwie bitwy z chaosem na 1500p. Pierwszą wygrałem, ale to przez rzuty przeciwnika które były... niestatystyczne jednym słowem :wink: . Drugą przegrałem mocno gdyż z kolei moje rzuty nie były najlepsze. Ale co tu się usprawiedliwiać - większość zależy od gracza i dlatego głównie przegrałem. Jednak po całej bitwie nie będę przedstawiał battle reportu, a po prostu chciałbym się podzielić przemyśleniami co do pojedyńczych fragmentów bitwy, co jest przydatne a co nie.

Po pierwsze eksperymentowałem dzisiaj ze smokiem.
Szybkie to i zwinne przedewszystkim. Bo te 20 cali latania bardzo dużo daje. I tu nie chodzi o to, że Asarnil jest jakiś wyjątkowy, bo to zwykły smok z bardzo miękkim jeźdzcem. Ale na 1200-1600p jest zaskoczeniem. I właśnie wtedy jest przydatny. Ogółem potrafi łamać chaosową kawalerię, a i jeździec wbrew pozorom słaby nie jest.
Grałem smokiem pierwszy raz (Asarnilem) i się do niego przekonałem. W pierwszej bitwie spadł ze smoka, ale bił się dzielnie. W drugiej bitwie źle nim zagrałem, ale również był silny.
Jedyne zmartwienie to oczywiście jeździec. Jego nędzny T3 i tylko 2W. Ma AS 4+, ale dużo to nie daje. Co prawda od ostrzału mamy "tak jakby" ward 5+, bo na 1-4 leci w smoka, który jest naprawde wytrzymały, ale w walce wszyscy biją bo jeźdźcu. :roll:
Jednak jak nam zabiją jeźdzca, to smok ma dobrą tabelkę monster reaction, bo dodaje do niej +1.

Koniec końców smok idzie dla mnie na plus. Nieduży, ale to dobrze zainwestowane punkty. :roll:


Teraz kusznicy. Są naprawdę świetni. Koszt za 10 panów? Tylko 80 punktów. A za to tną równo, bo niby BS3, ale S4. Da się tym i zdjąć fasta, i postrzelać w cieższą kawalerię, coby ją nieco osłabić. A przy ich większej ilości grad bełtów może spowodować poważne straty.
Zjechali 3 minosy, bili po chosenach i zwykłych Chaos Knightach.
Duży plus dla nich.

Pikemeni - co tu dużo mówić - bardzo dobrzy. A o tym jak bardzo, trzeba się przekonać na własnej skórze. Przedewszystkim always strike first i to jest w nich najlepsze. A wtedy nawet z S3 są mocnymi przeciwnikami. I nie tylko dla kawalerii.
Cieli się z kawalerią chaosu wiele razy i nawet jeżeli uciekali, to nabijając wcześniej chociaż jednego wounda.

No i jeszcze chciałem powiedzieć o przedmiotach DoW. Tych nieoficjalnych.

Pike of Remas - Można tym skutecznie blokować nawet ruch przeciwnika! Wystarczy podsunąć się pod oddział kawalerii i wtedy wroga jazda musi się cofać, bo szarży nie ma jak zrobić (dostatecznie blisko nie dajemy jej kręcić) a jechać w bok możemy też zabronić, jeśli odpowiednio się przysuniemy.

Great Armour of Miragliano - Niby spowalnia, ale ratuje paymastera, który z piką w rękach ma niskiego save. A tak 4+ AS i 5+ WS skutecznie odstrasza.

Book of the Mage - Super przydatny przedmiot, daje pewny czar, czyli ZAZWYCZAJ jedynke z jakiegoś dodatkowego zupełnie innego lora. Można wtedy wziąść chociażby heavena, a jeden czar z fire (załóżmy) i na bank mamy pocisk, a nuż trafi nam się jeszcze jakiś fajny czar z heavena. :roll:
Bum...!

Awatar użytkownika
Shino
Nerd Forumowy
Posty: 13907
Lokalizacja: Ordin Warszawa

Post autor: Shino »

Great Armour of Miragliano - Niby spowalnia, ale ratuje paymastera, który z piką w rękach ma niskiego save. A tak 4+ AS i 5+ WS skutecznie odstrasza.
zbroja to zestaw z tarcza...

Awatar użytkownika
Husiat
Wodzirej
Posty: 734
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Husiat »

Great Armour of Miragliano, 25 points (Magic Armour)
Only characters on foot. Gives the wearer a 4+ armour save and a 5+ ward save. The Great Armour is so heavy that the wearer has -1 Movement and -3 Initiative, and may not use weapons that require two hands.
Hm... Nie zauważyłem. Czyli mam rozumieć że W CC ma +1 do AS, czy jest to już policzone? :roll:
A i piki nie może wtedy używać. Szkoda, bo ładnie to wyglądało.
Wtedy pike dajemy raczej magowi... a Paymaster po prostu bierze miecz w łape i idzie na wojne :wink:
Bum...!

Awatar użytkownika
Crom
Chuck Norris
Posty: 430
Lokalizacja: Warszawa Bemowo

Post autor: Crom »

Husiacie, w drugiej bitwie smok kupę zrobił, bo niepotrzebnie nim flee dałeś :P i kiepski jest, innego tak na furiach bym nie przetrzymał raczej :D ale rzeczywiscie na takie punkty może się przydac :)

kusznicy jak to kusznicy - prawie zawsze się przydają

pika na mnie bardzo przydatna, mogłem tylko się podstawiac chosenami na szarże bodyguardów :P czego się nie bałem, jezeli w poblizu nie było ogrów ;) tylko, że później bęcki od Dogrów od boku dostałes...

ogólnie po tej bitwie stwierdzam, że za często dawałes flee :) nie miałem z czym powalczyc, bo do tego się nie zbierałes.

a rzuty w pierwszej to porazka była, jeszcze kilka błędów przy wystawianiu zrobiłem. ale już w drugiej ładnie Cie pojechałem :D

Awatar użytkownika
Husiat
Wodzirej
Posty: 734
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Husiat »

Łomianki 1200, 18 marca 2007 roku.
Sam dojazd na turniej nie sprawiał większych problemów :wink: , muszę przynać że miejsce było bardzo dobre. Stoły były cudowne, równiutko 48 cali, jednak niezadowolony byłem z rzeczek (sam na nich nie grałem, ale z góry zakładam że trudno było). Turneij zapowiadał się (no i był oczywiście) wspaniale.
Pojechałem z lekko magiczną rozpiską ofensywną DoW:
(wybrałem ród który dawał mi +50p do Total Cost'a armii)

1 Paymaster @ 95 Pts
Warhorse; Barding; Heavy Armour; Shield
Bright Helm of Myrmidia [20]

1 Hireling Wizard @ 140 Pts
Magic Level 2
Mage's Tome [20]
Dispel Scroll [25]

1 * Mercenary Captain @ 149 Pts
General; Longbow; Heavy Armour
Pegasus
Pike of Remas [25]
Enchanted Shield [10]

5 Light Cavalry @ 80 Pts
Spear; Normal Bow

20 Pikemen @ 250 Pts
Pike; Heavy Armour; Standard; Musician; Champion

3 Ironguts @ 164 Pts
Great Weapon; Ogre Club; Heavy Armour; Standard

3 Ironguts @ 164 Pts
Great Weapon; Ogre Club; Heavy Armour; Standard

1 Giant @ 205 Pts


PD: 4
DD: 3
Total: 1247p

I
Challenge z Skavenami Fisha.
Od razu wiedziałem że będzie bardzo trudno, przy okazji spodziewając się dobrego gracza przy moich marnych umiejętnościach mniej więcej masakra powinna być.
Fish wystawił coś takiego:


Plague Priest w Wardem na 4+

Warlock Engineer z Scrollem

2x20 Slaves

2x20 Clanrats + 2 Ratlingi

20 Plague Monks

2x6 Giant ratów + packmaster

2x3 Globadiersi

Warplighting Cannon



Ja podchodzę, pegaz dostaje salwe od ratlinga i spada ze swojego pegaza. Ironguci szarża w slavów - flee - wpadają w calnratów i biją się tam przez 2 tury. Kolejni Ironguci są w kolejnych clanratach i biją się przez dwie tury po czym dostają od boku. Gigant na 3 ranach (dostał salwe od ratlinga) zatrzymuje szarże monkow z engineerem i priestem po czym bierze i chowa do tobry priesta. Stoi na jednej ranie. Warplighting wybuch w drugiej turze, fast ucieka. Giant raty wpadają od boku w pikemenów i zabijają maga (na trafienia 5 i 6, na zranienia dwie 6 :evil: ) po czym uciekają.
A teraz fenomeny bitwy:
Gigant na stubbornie z przerzutem od BSB ucieka! :shock:
16 clanratów goni moich irongutów, rzuca 11 i wpada od boku w pikemenów, po czym ich zjada... :shock:

Ogółem stół wyczyszczony. A najbardziej podobało mi się, jak jeden sędzia robił zdjęcie moim dwóm biednym irongutom skanapkowanym przez trzy klocki od przodu i dwóch boków 8) Zostały mu monki, 2 kloce clanratow, slavesi, jedni globadiersi, dwa ratlingi i engineer. Generał wyrzucił jeden na koniec bitwy i zginął od amuletu :twisted:

Co powiem? Mogłem zagrać o wiele lepiej... I brakowała mi drugiej 20 pikinierów kosztem giganta. Napewno bardziej by się przydali... :roll:

20:0 - masakra w plecy. On zdobył jakieś 1900, a ja 550 chyba... :roll:



II
Imperium. Strasznie się przestraszyłem, bo od razu nachodzą skojarzenia: działa i hela, czyli to, czego boi się gigant i ogry.
Na szczęście przeciwnik nie był za bardzo doświadczony, a działo było tylko jedno :wink:



Priest of Sigmar
1+ save.

Wizard
2lv, może czarować na 4 kościach

BSB
Warbanner

9 Knightly Orders (w nich BSB)

20 Greatswords (w nich priest)
Detka 10 (albo 8?) Hundgunnersów

20 Halabardników (w nich mag)
Detka 10 Milicji oraz 10 hundgunersów

Canon

Helka


Ja na maksa do przodu, pegaz się wystawia. Jego tura. Słabe strzelanie, troche ruchów, Ordersi w mojego fasta szarżują, ja flee. Canon zadaje 3 woundy na gigantcie, a handguni 2 na irongutach. Helka się na szczęście zacina. W mojej turze ironguci wpadają w Ordersów, pegaz w helke, a gigant w milicje, która robi flee i jest za planszą. Ja się ustawiam lepiej. Pegaz za planszą, bo gonił obsługe i to tyle. Jego tura. Canon robi grapeshoota w giganta, nic mu nie robi. Małe ruchy, magia która prawie nic nie zdziałała w bitwie i tyle. Ordersi pogonili irongutów. :x Moja tura. Pikinierzy wpadają w Greatswordów, dostają od boku od detki (zapomniałem o tej możliwości, detki była 6, choć poszło w nią 6 ataków, to dwóch nie zdjąłem i kasował mi szeregi :? . CR i tak o 3 wygrałem :wink: ), ironguci w handgunersów, gigant w halabardników którzy uciekają i są w następnej turze za planszą. Pegaz w działo. Nic mu nie ustało, pikinierzy wycieli połowe greatswordów. W następnej turze znowu w nich wpadną, bo greatswordzi się zebrali. Znowu jego tura. Ustawia sie lepiej ordersami. Ja mu wszytsko zmiotłem, zostali sami ordersi, to lepiej się ustawiam ( w półkolu ) i czekam na niego. On próbuje szarżować w piki, spalona, ja w niego wszystkim jade. Byli bez szans więc zrobił flee, złapałem pegazem.

Stół wyczyszczony. Zdjął mi raptem fasta i irongutów. Wygrałem o dużo.

Fenomeny bitwy:
Na 11 savów (?) greatswordów zdał tylko jednego.

Co powiem? Przeciwnik jeszcze dużo musi się nauczyć. Ale przyjemna gra, mogłem nie stracić tych irongutów :roll:

III i ostatnia
Wampiry. Uśmiechnąłem się do siebie, bo przygotowałem się na kawaleryjskie armie. A tu kicha. Przedewszystkim powiem tak: popełniłem kilka błędów jak np. to że, wpadłem gigantem w banshee z myślą, że przewagą liczebną w dwie tury ją zjem. zapomniałem o BSB który jej zmniejsza sypanie o jeden. I tak gigant stał przez 3 tury, a jeszcze 4 rany dostał :evil: :evil: :evil: . Ale szczerze mówiąc wygrywałem, gdyby nie rzut na strach. A o tym zaraz.

Grałem z czymś takim:
Wampir BSB z cursed book

Necromancer z Black Perpiat (?)

Necromancer z czymś jeszcze

10 Zombie

2x5 Ghoule

3x5 Wilki

14 Blaqck Knightów :shock:
FCG, Warbanner

5 Fell Batów


Pierwsza tura, on zaczyna, leci do mnie jak na skrzydłach. Ja się wystawiam fastem do przodu, ironguci lekko się ruszają, jedni ironguci z flanki idą go od boku wziąść. Piki stoją, gigant chroni im flanke ( z drugiej strony jest las). pegaz chowa sie za górką. On szarżuje w pegaza wilkami, pegaz nie zdaje feara i ucieka :evil: . Drugie wilki w fasta, który je zjada po turze bitwy ( w tym momencie powiedziałem przeciwnikowi, że może się pakować gdyż zginął właśnie jego najlepszy oddział :wink: ) Ionguci idą w wilki z myślą o zabiciu dwóch nekromancerów siedzących w klocku zombi. Pegaz sie zbiera, piki lekko do tyłu, gigant wpada w banshee (najgorszy ruch bitwy). Fast idzie na tyły jego wagonu. Jego tura. Baty i wili mi w pegaza z dwóch stron, ironguci zabijają wilki i wpadają w ghoule, mag ucieka do lasu. Potem już pojedyńcze walki.
Najważniejszy moment gry - mają fasta na tyłach i irongutów z boku oraz pikmenów z przodu BK szarżują mi w pikmenów 22 którzy... NIE ZDAJĄ FEARA i spieprz*ją za plansze aż się kurzy... W tym momencie miałem chęć rzucenia nimi w wagon BK. :? :x
Wiadomo było że przegram, toteż ostatkami sił skanapkowałem BK od tyłu Fastem, od boku irngutami i od przodu gigantem. Odbijam się, on czyści stół z wsyzstkiego prócz maga. Zostają mu zombiaki, wagon BK i necromancerzy.

Kolejna masakra w plecy...
A wszystko przez jeden... rzut? Czasamy zbyt wiele zależy od kości.

Co powiem: dałem z siebie wszystko... Po prostu trudno jest złamać wagon BK :roll: jeszcze trudniej jak kloc z paymasterem daje plame w kluczowym momencie gry.



Ogólnie: 20 punktów z bitew i ileś za malowanie. Daje mi to 19 miejsce.
Nie jest źle jak na pierwszy turniej z DoW. Muszę dodać jeszcze drugi kloc pikemnów i 8 deulistów, zmienić giganta na hot pota i siódme niebo 8)
DoW wbrew pozorom to niedoceniana, aczkolwiek dobra armia. Trzeba się dużo napracować żeby coś zrobić, ale frajda jest ogromna :D

Dziękuję wszystkim za gre, a organizatorom za wspaniały turniej. Oby takich więcej. A i zwycięscom, a więc Konradowi Chojnackiemu, Krzysztofowi Fischerowi oraz Piotrowi Dębkowskiemu.
Bum...!

Awatar użytkownika
BOGINS
Postownik Niepospolity
Posty: 5228
Lokalizacja: Świebodzin

Post autor: BOGINS »

Zagrałem sobie wspaniałą armią Dogs of War w składzie:
Truthsayer
Bsb -helm of mirmidia, estalian cloak
Caddy - konik +2 scrole
5Cięzkiej Kawaleri i 6 Volandów (s6 w szarży)
dueliści i muzolem
3*2Maneaterów

Pierwsza bitwa z Saszą i jego strzelającą armią Krasnoludów.
-2 aramtki, katapulta, organki, 10strzelców, z 20 warriorów, mała 10 warriorów.
Ciężko się zapowiadało, gdyż aramty i katapcie to zło dla łogrowych ludzików , co też zresztą prawdą się okazało. Masakrował mi tych biednych ludojadów, kawę też cisnął, ale ostatecznie to ja wyszedłem do przodu głównie niszcząc mu oddział wojowników duzych z generałem. Straty jednak były poważne pomimo że na polu bitwy zostali chyba tylko thunderersi. 14 do przodu.

Druga bitwa z Fedkowymi Vampirami.
Była to moja pierwsza bitwa z nowymi VC, ale podchodziłem do niej optymistycznie. Wiedziałem że są dwa zagrożenia - tubro kloc kawalerii - jak sądziłem z regenerką oraz varghulf. Takze wampiry, ale w mniejszym stopniu gdyż siedziały głównie w oddziałach.
Dla mnie fedek zrobił tylko jeden błąd - że zaatakował biegaczem w bok ludojadów. Mogłes się spodziewać że zaatakuje moim turbomagikiem wraz z oddziałem w twój tył i tylko mój pośpiech spowodował że nie potrzebnie straciłem ludojada Smile.
P.s. miałem farta bo rzuciłem 3 ifki, ale w praktyce nie zmieniło to mojego położenia. Rzuciłem z tego: k6 s6 i zabiłem chyba 1-2 rycerzy, rankę dla generała(potem sie wyleczył) i tam po parę zomboli...inna bajka że rzucona niezłamywalność częściowo pokrzyżywała mi plany Smile. ja chciałem kawalerią ucziekać w odpowiedzi na szarze by Fedek stracił turę za planszą kolejna na wychodzenie i nie miałby punktów za sztandar, a tu jeb Smile, wyszło hehehe, a chciałem by kostki pomarnował... heheheh no i za miast 220 punktów straty było 320 ...
Ale prawdą jest że Fedek miał pecha przy varghulfie, 5 ataków z s5 i przerzutami hita powinno zabić ludojada, a mu się to nie udało i umarł od dwuraczków. Potem w wyniku śmierci generała armia zaczęła się sypać, kawaleria działała, bsb walczył, ogólnie został chyba jeden rycerz na polu bitwy, bsb oraz 1 ghul.

3bitwa z kolegą ze Świebodzina Mateuszem i jego bretonnią. Według mnie mateusz popełnił błąd w rozstawieniu wysyłając Grala samotnie, który ostatecznie wraz z pegazami umarł.
Cóż, mi też parę rzeczy sie nie udało, kolega przyfarcił w uciecze kawalerią i w ten sposób za miast remisu miałem 11 w pelcy. Mówi się trudno.
Podsumowanie:
Turniej bardzo mi się podobał. Sporo ludzi i różne armie na koncie, a więc i nowe doświadczenie. MOgę zaliczyć ten turniej do udanych 38 punktów z bitew to prawie po 13 z każdej a to już fajnie - szczególnie że to pierwsza bitwa Pieskami. No tzreba jeszcze tylko wszystko pomalowac.
Pozdro.

Awatar użytkownika
Gobo
Masakrator
Posty: 2131
Lokalizacja: Tawerna - Płock / Toruń

Post autor: Gobo »

w Twojej rozpie brak kusznikow...ale tak to mila... i czy nie lepiej Dark Demisary brac? ;>

Awatar użytkownika
BOGINS
Postownik Niepospolity
Posty: 5228
Lokalizacja: Świebodzin

Post autor: BOGINS »

wracając po ponad 3 tygodniach od sprawy :)
cóż dark jest spoko, ale jak dla mnie ma słabą magię i trzeba się zbliżać niebezpiecznie do przeciwnika. Truthsayer to chłopak o dobrym wardzie, może też coś pocisnąć w walce, a magie ma typowo na wsparcie - szczególnie leczonko dla ludojadów...mmmm....
Dla mnie w tej armii ważną sprawą było rozppraszanie zaklęć przeciwnika, przyjąć na klatę - ludojadową - szarżę, wtyrzymać ją dzięki BSB, może natłuc coś przy pomocy dwuraków i dostać wsparcie od volandów czy innej jazdy.
Teraz po tych 3 tygodniach mam przeświadczenie, że bardzo by mi się przydał ostrzał - tzn może nie koniecznie w tych bitwach - ale w ogóle.
Do pewnego momentu karabiny u ludojadów wydają mi się boskie. idą, strzelają, szarżuje ktos na nich odpalą... ale gdy zaczynam myślęć ile to punktów zabiera to już mnie główka zaczyna boleć :).

Awatar użytkownika
Bruenor Battlehammer
Wodzirej
Posty: 704
Lokalizacja: Bendsburg

Post autor: Bruenor Battlehammer »

Po dłuższej przerwie przyszedł czas, żeby przeprosić się ze swoimi pieskami i zapakować je do boju. Ruszyłem dziś na turniej w katowickim Bardzie na 2k. Jako, że krasnalami gram w lidze, to postanowiłem troszkę się rozluźnić i pojechać z Dogsami. Liczyłem na trzy miłe bitwy i wszystkie takie były, za co dziękuje moim przeciwnikom :) Ale do rzeczy. W torbie znalazły się następujące rzeczy:

1 Asarnil the Dragonlord @ 460 Pts
Lance; Heavy Armour; Shield
#Amulet of Dragonheart [0]

1 Deathfang @ [330] Pts

1 Mercenary General @ 191 Pts
General; Heavy Armour
Sword of Might [20]
Enchanted Shield [10]
Talisman of Protection [15]

1 Pegasus @ [50] Pts

1 Paymaster @ 79 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield

1 Warhorse @ [0] Pts

1 Hireling Wizard @ 110 Pts
Magic Level 1
Dispel Scroll [25]
Dispel Scroll [25]

10 Heavy Cavalry @ 240 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

5 Voland's Venators @ 219 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

5 Light Cavalry @ 60 Pts
Spear

9 Duellists @ 81 Pts
Pistol

4 Ironguts @ 222 Pts
Great Weapon; Ogre Club; Heavy Armour; Standard; Musician

12 Lumpin Croop's Fighting Cocks @ 132 Pts
Normal Bow; Musician

1 Giant @ 205 Pts

Casting Pool: 3

Dispel Pool: 3

Models in Army: 53


Total Army Cost: 1999

Pierwsza bitwa WE.
Gracz początkujący, ale dobrze kombinował. Nie obyło się jednak bez kilku błędów - samotni herosi zjadani przez smoka itd. Jestem jednak niemal pewny, że jeśli nie porzuci Warhammera, to za kilka lat chłopak będzie ostro jechał. W efekcie 19:1

Druga bitwa VC
Pierwsza moja bitka z nowymi VC, więc niezbyt wiedziałem jak to ugryźć. Man of the match byli zdecydowanie Asarnil i Gigant - pierwszy zjadł BK z Wight lordem i Wampirem w środku, a gigant przemielił szkielety i ghoule. Generalnie lord VC jest nie do rozkręcenia w kombacie - pierdyliardy ataków a autohitem i 7 siły :shock: Generalnie niezła rozwałka i prawie wszystko poszło do piachu. Najgorzej spisali się volnadzi, którzy przez 3 tury nie potrafili zdać strachu przy szarży, a jak już go zdali to ją spalili :? skończyło się 11:9 dla mnie.

Trzecia bitwa - ostro magujące i strzelające O&G
Wiedziałem, że mam przewalone, bo gracz niezły, a moja antymagia wyglądała żałośnie. W pierwszej turze spada smok, w drugiej gigant i juz tylko staram się uratować kilka punktów. Powycinałem jakieś plewy, dueliści nabiją 3 rany na wiwernie i 2 na lordzie szamanie na niej, ale potem uciekają po stracie paymastera. Cudem wyciągam 5:15.

Przy oddaniu wyników okazuje się, że WE które były przede mną dostały maskę od brety na 1 stole i jestem 3 :shock: Ten kto by dziś rano powiedział, ze będę trzeci, zostałby co najmniej wyśmiany :wink:

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim przeciwnikom za 3 świetne i bezstresowe bitewki :)
putoa alasti avantoon! :wink:

Awatar użytkownika
Wiewior-lbn
Chuck Norris
Posty: 484

Post autor: Wiewior-lbn »

Deathfang kto to??

5 Voland's Venators @ 219 Pts chyba 6 , no albo 5 ale wtedy 195 8)

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

Deathfang to smok Arsanila

Awatar użytkownika
Bruenor Battlehammer
Wodzirej
Posty: 704
Lokalizacja: Bendsburg

Post autor: Bruenor Battlehammer »

Wiewior-lbn pisze:Deathfang kto to??

5 Voland's Venators @ 219 Pts chyba 6 , no albo 5 ale wtedy 195 8)
Obrabiając rozpe skasowałem Volanda, a zapomniałem zmienić liczbę sztuk. W kazdym razie chodzi oczywiście o 6 sztuk :wink:

Na pierwsze pytanie uzyskałeś już odpowiedź.
putoa alasti avantoon! :wink:

Awatar użytkownika
pelzak
Falubaz
Posty: 1195

Post autor: pelzak »

Witam

Niedawno stoczylem bitwe z krasnalami. Ponizej sprawozdanie z niej.

Rozpiska:

Hero/Lord:
Mercenary General @ 156 Pts
General; Heavy Armour
Brace of Sartosean Pistols
Enchanted Shield
Crown of Luccini

Paymaster @ 99 Pts
Great Weapon; Brace of Pistols; Heavy Armour; Shield
Bright Helm of Myrmidia

Core:
10 Crossbowmen @ 80 Pts

10 Crossbowmen @ 80 Pts

9 Duellists @ 81 Pts
Pistol

9 Duellists @ 81 Pts
Pistol

9 Duellists @ 81 Pts
Pistol

5 Light Cavalry @ 70 Pts
Spear; Shield

6 Heavy Cavalry @ 141 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Musician

6 Heavy Cavalry @ 141 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Musician

Special:
4 Ironguts @ 202 Pts
Great Weapon; Ogre Club; Heavy Armour; Musician

20 Norse Marauders @ 200 Pts
Frenzy; Great Weapon; Light Armour; Standard; Musician

21 Norse Marauders @ 209 Pts
Frenzy; Great Weapon; Light Armour; Standard; Musician

21 Norse Marauders @ 209 Pts
Frenzy; Great Weapon; Light Armour; Standard; Musician

Rare:
1 Cannon @ 85 Pts

1 Cannon @ 85 Pts


Casting Pool: 2
Dispel Pool: 2
Models in Army: 140
Total Army Cost: 2000

Jako ze wiedzialem ze bede grac z krasnalami to sprawe mialem prosta. Nie moglem miec duzych klockow z wieloma rzedami zeby nie myc latwym celem dla armat/balist/katapult. Dlatego tez skupilem sie na skirmish oraz oddzialach ustawionych w jednej linii. Jedynym odstepstwem byli marauderzy ktorych wystawilem w nietypowej kombinacji 7 w rzedzie i w sumie 3 rzedy. To pozwolilo mi miec jakies bonusy za szeregi ale za to nie byli takim latwym celem dla krasnali.

Przeciwnik mial:
Generala koksa noszonego przez 2 ziomkow
BSB
Organki
Zyrokopter
2 balisty
Katapulte
10 Thunrererow
10 Kusznikow
21+ Klocek czegos zakutego w gromrir
21+ Klocek Longberdow


Bitwa:
Krasnal wygral wybieranie stron wiec wybral strone z gorka. Udalo mi sie wygrac inicjatywe i zaczynalem.

1 runda DoW
Wszystko napiera na maksa do przodu, kusznicy strzelaja armaty strzelaja, ogolnie malo co trafia i wiecej huku niz pozytku.

1 runda Krasnale
Piechota powolutku idzie do przodu, a machiny strzelaja. W zwiazku ze slabym wystawieniem organki nie mialy w co strzelac. Straty u DoW nie byly zbyt duze.

2 runda DOW
Kawaleria szarzuje na jedna z balist w wyniku czego ja niszczy. Kumpel zamontowal na niej jakas rune aoutodestrukcji ale zamulil i za pozno sobie o niej przypomnial. W tej turze dowiaduje sie ze krasnale maja rune wyzwania czy jakos tak bo probowal jeden z moich oddzialow zmusic do szrzy ale na szczescie bylem poza zasiegiem. Armaty strzelaja, kuszunicy tez ale jakos bez wiekszych fajerwerkow poza jednym missfire. Nalezy nadmienic ze goniaca baliste konnica wyjezdza poza pole bitwy.

2 runda Krasnale
Krasnale zaczynaja wykonywac jakies dziwne taktyczne manewry co sprawia ze nie za wiele sie przemieszczaja. Organki sa pchane w strone miejsca glownego konfliktu. Reszta strzela jake jakos moja ekipa sie trzyma. Zyrokopter zakrada sie flanka w strone moich armat.

3 runda DOW
Nie jestem do konca pewien czy byla to ta czy kolejna tura ale moi jedni maruderzy szarzuja na chlopakow w gromrirach z BSB. W wyniku strasznych rzutow po wyplaceniu 14 atakow z WS 4 i St 5 zabijaja 1-2 ziutkow a krasnale nie sa im dluzne i tez paru zabijaja. W wyniku walki marauderzy rzucaja sie do ucieczki tylko po to zeby zostac dogonionymi przez krotkonogich... wstyd. Armaty strzelaja ale zabijaja paru ziomkow, plus jeden missfire.

3 runda Krasnale
Zyrokopter podlatuje do mojej lekkiej konnicy i pluje na nich. Konnica poczula sie opluta ale postanowila nie umierac. Klocek z Longberdami i generalem robi jakies manewry pod tytulem turn 90, ruch, turn 90. Machiny strzelaja ale nie za wiele umiera.

4 runda DOW
Tutaj runa wyzwania w koncu zaczyna dzialac i moje ogry rzucaja sie do ataku. Jako ze ogry popedzily to stwierdzilem ze nie ma co zamulac i we flanke Longberdow do kompletu z ogrami wpadaja duelisci. Niestety krasnale sabotowaly moje kosci i ogry i duelisci praktycznie nic nie zrobily. Krasnale dla odmiany wytlukly mase duelistow. W obliczu takiej nieuczciwej gry ogry postanowily sie wycofac. Duelisci natomiast stwierdzili ze chetnie poczekaja i umra w nastepnej rundzie. marauderzy szarzuja na kusznikow i zadanymi stratami zmuszaja ich do odwrotu niszczac ich w wyniku tego. Armaty strzelaja w zyrokopter i go niszcza.

4 runda Krasnale
Gornicy postanawiaja skonczyc obalanie flaszki pod ziemia i wykopuja sie kolo moich armat. Longberdzi wykanczaja duelistow co do jednego, ale ich sytuacja zaczyna sie robic nieciekawa bo z tylu zajechala do nich kaaleria. Z jednego boku maja marauderow i od frontu maja kolejnych marauderow. Organki w koncu maja kogos w zasiegu i strzelaja, trafiaja 2 strzalami. Chlopki w gromrirowych zbrojach powolutku ida do przodu.

5 runda DOW
Deklaracje szarz na longberdow z generalem ze strony konnicy i 2 oddzialow marauderow. Krasnale postanawiaja uciekac w wyniku czego jeden z oddzialow ich dopada i niszczy. Duelisci biegaja na tylach chlopkow w gromrirach i ich dziergaja. Armaty zaczynaja walic grapeshootami w gornikow dezintegrujac ich. Ogry sie ogarniaja.

5 runda Krasnale
Krsanale nie wiedzac co za bardzo maja robic zaczynaja sie lamac i gromrirowcy sie cofaja. Reszta machin nie za wiele robi.

6 runda DOW
Kusznicy wraz z duelistami dziergaja niemilosiernie chlopkow w gromrirze.
Armata zalicza missfire. Reszta ekipy zaczyna sie taktycznie rozmieszczac po polu bitwy w celu jego komtrolowania.

6 runda Krasnale
Krasnale nie maja na kogo szarzowac wiec tylko pare strzalow ale ogonie bez szalu.

Bitwa sie konczy moja wygrana o ponad 1200 punktow.

Krasnalom zniszczylem:
1 baliste
klocek longberdow z generalem
kusznicy

Krasnalom zjechalem do ponizej 50%:
kolesie w gromrirach
Thunderers

Stracilem:
Duelisci
Marauders

Stracilem ponad 50% stanu oddzialu:
Duelisci

To bylo by na tyle. Teraz moje Pieski siedza sobie w jakiejs zatechlej krasnoludzkiej warowni i sacza sobie piwo :wink:

Pozdrawiam
Pelzak

Awatar użytkownika
pelzak
Falubaz
Posty: 1195

Post autor: pelzak »

Witam

Kolejna chwalebna bitwa Dow :)

DoW 1,5k

Mercenary Captain @ 118 Pts
General; Heavy Armour
Brace of Sartosean Pistols
Enchanted Shield
Talisman of Protection
Warhorse + Barding

Paymaster @ 134 Pts
Brace of Pistols; Heavy Armour; Shield
Pike of Remas
Bright Helm of Myrmidia
Warhorse + Barding

5 Light Cavalry @ 80 Pts
Shield; Musician

6 Heavy Cavalry @ 156 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

6 Heavy Cavalry @ 156 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

6 Heavy Cavalry @ 156 Pts
Barding; Lance; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

10 Dwarfs @ 180 Pts
Great Weapon; Crossbow; Heavy Armour; Shield; Standard; Musician

24 Norse Marauders @ 260 Pts
Frenzy; Great Weapon; Light Armour; Shield; Standard; Musician

24 Norse Marauders @ 260 Pts
Frenzy; Great Weapon; Light Armour; Shield; Standard; Musician

Casting Pool: 2
Dispel Pool: 2
Models in Army: 83
Total Army Cost: 1500


Przeciwnik gral Wood Elfami i mial:
Waywatcher Noble @ 160 Pts
General; Waywatcher; Longbow
Bow of Loren
Talisman of Protection

Wild Rider Noble @ 187 Pts
Wild Rider; Spear; Longbow; Light Armour; Battle Standard
War Banner
Murder of Spites
Elf Steed

Wild Rider Noble @ 167 Pts
Wild Rider; Spear; Longbow; Light Armour
Annoyance of Netlings
Sword of Might
Elf Steed

12 Glade Guard @ 181 Pts
Longbow; Standard
Banner of Springtide

12 Glade Guard @ 144 Pts
Longbow

10 Wild Riders @ 303 Pts
Spear; Light Armour; Standard; Musician
Banner of Zenith
Elf Steed

6 Wardancers @ 115 Pts
Wardancer Weapons; Musician

10 Waywatchers @ 240 Pts
2ndWeapon; Longbow

Casting Pool: 2
Dispel Pool: 2
Models in Army: 53
Total Army Cost: 1497

Generalnie bitwa byla dosc szyba, ja zaczalem, elfy juz w 1 rundzie szarzowaly. Kawaleria sie ladnie sprawdzila wytrzymujac szrze Wildow oraz general z stand and shoota ubil 2 Wildow a pozniej juz bylo coraz lepiej. W bok wildow wjechala lekka kawaleria a w drugi bok Norsmeni. W kolejnych turach Norsmeni zaczeli robic sieczke. W 4 turze juz przeciwnika wogole nie bylo na stole. Moje straty to jeden oddzial kawalerii wystrzelany przez lucznikow, ponad 50% strat w lekkiej kawalerii oraz ponad 50% ciezkiej kawalerii. Przeciwnik stracil wszystko + zdobyte polowy stolu oraz banery. Nie liczylismy ale pewnie by wyszlo cos kolo 20:0.

Pozdrawiam
Pelzak

Awatar użytkownika
pelzak
Falubaz
Posty: 1195

Post autor: pelzak »

Witam,

Ostatnio tylko ja tu pisuje wiec sie zastanawiam czy ktos jeszcze grywa DoW.

Pare dni temu odbyla sie zwycieska bitwa z Dark Elfami na 1500 punktow BP+R.

Ja mialem:
Mercenary Captain (kon, Barding, Great Weapon, Longbow,Heavy Armour, Shield, Bright Helm of Myrmidia, Hail of Doom)
Hireling Wizard (1 lvl, Heaven, Dispel scroll, Pike of Remas)
10 Crossbowmen
9 Duellists (pistolety)
9 Duellists (pistolety)
5 Heavy Cavalry (sztandar, muzyk, barding) - do nich szedl kapitan
5 Light Cavalry (muzyk)
2 Maneater (heavy armour, brace of handguns)
2 Maneater (heavy armour, brace of handguns)
10 Mengil Manhide's Manflayers - do nich szedl mag z pika
Cannon

Dark elfy mialy:
Master (cold one, beastmaster's scourge, heavy armor, sea dragon cloack, shield)
Sorceress (cold one, 2 lvl, Dark Lore, Tome of furion, Power stone)
Sorceress (2 lvl, Dark Lore, Focus Familiar, Dispel scroll)
5 Cold one knights (sztandar, muzyk) - tu szla czarodziejka na coldzie
5 Cold one knights (sztandar, muzyk) - tu szedl master
15 Black Guard (sztandar, muzyk) - tu szla czarodziejka piesza
19 Black Ak Corsairs (2nd weapon)
10 Dark Elf Repeater Crossbowmen (ight armor, shield)
War hydra

Zaczynaja DE.
1 Runda DE
Coldy z czarodziejka nie zdaja Stupidity. Wszystko co moze napiera do przodu poza kusznikami ktorzy nie wiedziec czemu zostaja w domku i nie maja zasiegu zeby postrzelac. W fazie magii nic sensowneego gdyz czarka na coldzie oglupiala.

1 Runda DoW
Lekkie cofniecia zeby pozostac poza zasiegiem szarz. Wszystko co moze strzela. Blad taktyczny DE sprawia ze armata wali od flanki w coldy z masterem i kosi wszystko poza masterem. Hydra dostaje 1 rane.

2 runda DE
Master na coldzie nie zdaje stupidity. Hydra podchodzi do mengilsow i zieje, zabija z 2. Kusznicy wychodza z domku i proboja strzelac ale sa poza zasiegiem. Reszta jednostek napiera do przodu. Magia bez szalu - jakies drobnostki wchodza, ale nic konkretnego. Magietka na coldzie wali misscasta i traci czar, i mlvl.

2 runda DoW
Brak szarz - mialem mengilsow w zasiegu szarzy na Hydre ale myslalem ze koles z Pike of Remas daje ochrone przed szarza Hydry, gracz DE twierdzil ze nie daje. Wszystko co moze strzela, ale bez szalu. Pada paru korsarzy i black guardow ale nic konkretkego sie nie dzieje, Hydra dostaje 1 rane. Armata miala ustrzelic 2 poganiaczy od hydry ale niestety przestrzelila i tylko 1 padl.

3 runda DE
Master po raz drugi nie zdaje stupidity. Hydra szarzuje na mengilsow (okazuje sie ze pika nie pomaga na to) i ich kosi, w pogoni wpada w armate. Magia ubija 1 maneatera. Reszta jednostek sie przemieszcza do przodu. Kusznicy strzelaja w lekka kawalerie i 1 kolesia ubijaja.

3 runda DoW
Ciezka kawaleria szarzuje na korsarzy, lekka kawaleria wpada im od boku. Osamotniony meaneater szarzuje na hydre od boku (hydra walczy juz z obsluga dziala) i w wyniku slabego wystawienia poganiacza bedzie walczyc z nim. Strzelanie wywoluje panike u Coldow z magietka, ktorzy nastepnie uciekaja za stol (stali przzy samej krawedzi). Jeden oddzial duelistow zostaje wystawiony na straty i podchodzi do Black Guardow, strzela do nich z pistoletow zdejmujac 3. W wyniku walki ginie poganiacz (hydra testuje reakcje i wychodzi na to ze do konca gry bedzie stala w miejscu), zaloga armaty zostaje wycieta do 0. Korsarze wbrew logice i prawdopodobienstwu wytrzymuja szarze i zdaja Ld... bedzie kolejna runda.

4 runda DE
Nareszcie master zdaje stupidity i szarzuje do walki lekkiej i ciezkiej kawalerii przeciw korsarzom. Black guardzi szarzuja na duelistow, ktorzy im sie podstawili, a ci z SS ubijaja 3 po czym heroicznie gina w walce i uciekaja. Hydra obraca sie i zieje na kusznikow ale zabija tylko 1-2. Kusznicy strzelaja, ale niewiele robia. W walce z korsarzami mamy "cud nad Wisla" mimo ze wpadl tam master moja kawaleria wygrywa walke i korsarze nie zdaja Ld. W wyniku pogoni niszcze mastera i korsarzy i wpadam w kusznikow DE.

4 runda DoW
Drugi oddzial duelistow obstrzeliwuje Black guardow wspomagany przez 2 maneaterow. Walka z kusznikami DE dobiega szybko do konca. Hydra dostaje od kusznikow i zostaje na 1 zywce.

5 runda DE
Black guardzi ustawiaja sie przodem do duelistow i maneaterow. Magia kasuje paru kusznikow, ktorzy nie zdaja paniki.

5 runda DoW
Kusznicy sie ogarniaja. Duelisci i maneaterzy szarzuja na black guarow (slaby pomysl, trzeba bylo stac i strzelac) zabijaja paru ale niestety Black Guardzi zdaja Ld. Nie udaje sie tez ubic czarodziejki, ktora jest w black guardach. Lekka i ciezka kawaleria zaczynaja sie przemieszczac w celu zajecia polowek stolu.

6 runda DE
Black guardzi przegrywaja walke z maneaterem oraz duelistami i nie zdaja Ld (gracz DE wykulal chyba 10 :wink: ) i uciekaja za stol.

6 runda DoW
Jako ze na stole zostala tylko hydra, z ktora nic nie moglem zrobic to nic sie nie dzieje.


Podsumowanie:
Gracz DE byl zbulwersowany rozpiska DoW i okreslil ja mianem chamskiej (w sensie ze wszystko strzelalo i ze sie cofalem jak do mnie szedl). Osobiscie uwazam ze wygralem dzieki bledom gracza DE - ustawienie coldonow bokiem do armaty, drugie coldony szly prawie przy krawedzi stolu i jak nie zdaly paniki to zwialy. Poza tym czarodziejka na coldzie jest slaba (stupidity).
Gralismy na BP+R i limit kosci byl 6 ale jako ze mielismy starego BP to limit ten nie byl na ture wiec DE mogly bez problemow walic czary generujace kosci i uzywac power stonow.

Moze moja rozpiska byla nieco chamska ale nie specjalnie wiem co mialbym wystawic przeciw DE zeby miec jakies szanse na wygrana.

Pozdrawiam
Pelzak

EDIT: Wygralem 1813:1116.
"Lepszy mały ale własny i z przodu, niż duży ale cudzy i z tyłu..."

Awatar użytkownika
ismael
Wodzirej
Posty: 670
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: ismael »

Gratuluję wygranej. Fajnie poczytać, jak sobie Dogi radzą po zmianach, zwłaszcza że sam się do nich przymierzam ;) Maneaterzy rzeczywiście są najlepsi w kombinacji z handgunami ? Jakoś zawsze myślałem, że w oddziale wypada dać przynajmniej jednego z dwurakiem, aby kosił twardsze cele.
Czemu pika nie działa na hydrę ?
Oddział 5 kawalerzystów ze sztandarem dość ryzykowny jak dla mnie. Łatwo mogą baty zgarnąć i jeszcze przeciwnik 100 VP za sztandar weźmie. Chociaż w tej bitwie zrobili jakby swoje :)

ODPOWIEDZ