Kosa
Moderatorzy: Yudokuno, Big Boss M.
Kosa
Ma ktoś adres do tego pana?
Sprawa wygląda następująco Wziął moją armię do malowania,a na jej odbiór umówiliśmy się na początek lipca.Po czym gdy pisałem w tej sprawie do niego okazało się że sobie pojechał do szwecji. Ponieważ jak twierdzi tam zarobi w miesiąc więcej niż tu w pół roku.Oczywiście mnie nie informując wcześniej o tym.
I teraz sprawa wygląda tak ja moich figurek nie otrzymałem do tej pory,próbowałem się dodzwonić ale sie nie da.Jesli do końca tygodnia nie otrzymam odzewu sprawa trafia na policję.Nie chcę tego robić bo kiedyś już dla mnie malował i wszystko było ok.Ale teraz to chyba jedyna możliwa opcja.
Sprawa wygląda następująco Wziął moją armię do malowania,a na jej odbiór umówiliśmy się na początek lipca.Po czym gdy pisałem w tej sprawie do niego okazało się że sobie pojechał do szwecji. Ponieważ jak twierdzi tam zarobi w miesiąc więcej niż tu w pół roku.Oczywiście mnie nie informując wcześniej o tym.
I teraz sprawa wygląda tak ja moich figurek nie otrzymałem do tej pory,próbowałem się dodzwonić ale sie nie da.Jesli do końca tygodnia nie otrzymam odzewu sprawa trafia na policję.Nie chcę tego robić bo kiedyś już dla mnie malował i wszystko było ok.Ale teraz to chyba jedyna możliwa opcja.
Chcesz zarabiać na prowizji od sprzedanych gier? Zapraszam do programu dla każdego youtubera,streamera oraz dla ludzi mających wśród znajomych graczy.G2A.COM
Nie bój żaby Kosa wróci. Już niebawem. Policją nie strasz, bo i tak nic tam nie wskórasz, a goście będą jeszcze źli, że im psujesz statystyki. Spróbuje się z nim jakoś skontaktować, by dowiedzieć się, kiedy wraca. Bo raczej nie licz na to, że Ci jego mama te figurki odda - bo znając go to są gdzieś rozlokowane w różnych dziwnych miejscach.
Keep calm...
Keep calm...
xYz
chłopaki z True Legionu może mają kontakt
Spokojnie, Kosa wraca w grudniu. Zaręczam Ci że Twoich figurek nie ukradł.
Napisz do Leoha o numer telefonu do brata Kosy - figurki które miał Kosa są u niego do odebrania na terenie Krakowa.
Napisz do Leoha o numer telefonu do brata Kosy - figurki które miał Kosa są u niego do odebrania na terenie Krakowa.
Wisła Kraków.
- Paraszczak
- Falubaz
- Posty: 1088
- Lokalizacja: Kraków
Niee no standard. Znam Kosę z tej strony. On tak robi cały czas. W Szwecji posiedzi pół roku, nazbiera kilka całych armii do malowania i znów zniknie kładąc je na e-Bay. Ostatnim razem tak zrobił w Austrii. Standard tego gościa. Pozostaje tylko Policja!
Nie kumam, jaki ebay?
Mi Kosa wszystko zwrócił, bez najmniejszego problemu.
Mi Kosa wszystko zwrócił, bez najmniejszego problemu.
Wisła Kraków.
hehe, Kubuś żartuje
@Ryosuke
Imo lepiej poczekac, a my juz zadbamy ze jak Kosa wroći to na 2gi dzień się do Ciebie odezwie.
Procedura zbierania figurek bo nowym sączu i synchronizacja z jego braćmi(którzy tylko czasami są w krakowie) zajmie spokojnie tyle samo czasu co po prostu poczekanie do grudnia.
No przykra sprawa.
@Ryosuke
Imo lepiej poczekac, a my juz zadbamy ze jak Kosa wroći to na 2gi dzień się do Ciebie odezwie.
Procedura zbierania figurek bo nowym sączu i synchronizacja z jego braćmi(którzy tylko czasami są w krakowie) zajmie spokojnie tyle samo czasu co po prostu poczekanie do grudnia.
No przykra sprawa.
Ostatnio zmieniony 6 lis 2013, o 15:21 przez Leoh, łącznie zmieniany 1 raz.
Jako że w naturze musi być równowaga, uderzę z drugiej strony w odpowiedzi na powyższePolicją nie strasz, bo i tak nic tam nie wskórasz, a goście będą jeszcze źli, że im psujesz statystyki.
Jak najbardziej idź na policję. Jeśli chłopak w PL mieszka z matką (a tak można wysnuć z powyższych postów) i przebywa za granicą, to po przedstawieniu sytuacji pan policjant chętnie przyjmie zgłoszenie (wydrukuj co masz z korespondencji na potwierdzenie słów) - praca policji ograniczy się do wysłania poleconego , który odbierze matula i ew. wizyty pana dzielnicowego który sporządzi notkę z wizyty. Potem sprawa zostanie skierowana do sądu (jeżeli policja przyśle Ci bzdurkę o umorzenie postępowania z jakiegoś powodu, to potem na PW do mnie), który klepnie dłużnikowi winę nawet pod jego nieobecność - jego problem. Oczywiście potem będzie mógł to odkręcić - ale jak kilkukrotnie się mu matkę do sądu przeczołga (może po tym trochę syna naprostuje) i policja do domu przyjdzie, a potem on sam będzie musiał latać, wnosić sprzeciw, prosić Ciebie o potwierdzenie że oddał Ci w końcu figurki i to on będzie zabiegał o kontakt z Tobą (a terminy lecą) - to myślę że figurki powinny wrócić do właściciela a w przyszłości sprawca lepiej będzie się odnosić do cudzej własności.
To wszystko moralnie wątpliwe, bo powyższe działanie ma jedynie wywrzeć presję by oddał figurki, bez odpowiedzialności karnej (która jednak jest jak najbardziej możliwa) , ale sprawdzone i skuteczne. Tak więc jak nie masz innych opcji to masz wybór - czy po przeszło 4 miesiącach czekania na łaskę i zlitowanie chcesz mieć wreszcie swoje figurki, czy chcesz być bez figurek ale mieć satysfakcję że oszczędziłeś stresu matce delikwenta?
Godne podziwu naprawde.Gremlin pisze:Nie bój żaby Kosa wróci. Już niebawem. Policją nie strasz, bo i tak nic tam nie wskórasz, a goście będą jeszcze źli, że im psujesz statystyki. Spróbuje się z nim jakoś skontaktować, by dowiedzieć się, kiedy wraca. Bo raczej nie licz na to, że Ci jego mama te figurki odda - bo znając go to są gdzieś rozlokowane w różnych dziwnych miejscach.
Keep calm...
Postawcie sie w jego sytuacji a nie pier@$lcie. Nie każdy waszego Kose musi znać
Malkolm pisze:.
Nie wiem o co całe to halo... fakt, kontakt był ze mną dość utrudniony ale kto chciał to figurki odzyskał przed moim przyjazdem.
A teraz jestem i naprawde nie ma najmniejszego problemu.
Nie jestem osobą internetową i anonimową a w takich sprawach najlepiej walić własnie do znajomych jak już tu zostało.
No i teraz będzie Nowa Zelandia chociaz zastanwiam się nad Kanadą, ewentualnie jak już dotrę do Kanady to w dywanie do USA
cześć,Kosa pisze:Nie wiem o co całe to halo... fakt, kontakt był ze mną dość utrudniony ale kto chciał to figurki odzyskał przed moim przyjazdem.
o czym ty w ogóle piszesz? jeśli wziąłeś od kogoś figurki do malowania i uzgodniłeś z nim warunki a później znikasz nie mówiąc tej osobie co i jak mając jego własność to może głowę popiołem posypać przeprosić a nie unosić się pychą i sugerować, że to wina Malkolma, bo nie zgłosił się do ciebie przed twoim wyjazdem.
Bo kto chciał to odzyskał przed wyjazdem.
Masz coś cudzego i nie dotrzymasz warunków to raczej twój psi obowiązek powiadomić kontrahenta.
Nie pogrążaj się już lepiej
Klub Adeptus Mechanicus http://admech.club Warszawa, Okęcie, Al Krakowska
Sklep FGB Figurkowe Gry Bitewne http://fgb.club Warszawa, Zelazna 69A
Sklep FGB Figurkowe Gry Bitewne http://fgb.club Warszawa, Zelazna 69A
- Paraszczak
- Falubaz
- Posty: 1088
- Lokalizacja: Kraków
W Kanadzie jesteś spalony. Szuka Cię Interpol.
A Malkolma i Archeologa odsyłam do Internetów w poszukiwaniu hasła "Troll". Albo nie. Szkoda czasu.
A Malkolma i Archeologa odsyłam do Internetów w poszukiwaniu hasła "Troll". Albo nie. Szkoda czasu.
misha pisze:cześć,Kosa pisze:Nie wiem o co całe to halo... fakt, kontakt był ze mną dość utrudniony ale kto chciał to figurki odzyskał przed moim przyjazdem.
o czym ty w ogóle piszesz? jeśli wziąłeś od kogoś figurki do malowania i uzgodniłeś z nim warunki a później znikasz nie mówiąc tej osobie co i jak mając jego własność to może głowę popiołem posypać przeprosić a nie unosić się pychą i sugerować, że to wina Malkolma, bo nie zgłosił się do ciebie przed twoim wyjazdem.
Bo kto chciał to odzyskał przed wyjazdem.
Masz coś cudzego i nie dotrzymasz warunków to raczej twój psi obowiązek powiadomić kontrahenta.
Nie pogrążaj się już lepiej
Po pierwsze Misha to nie Malkolma miałem figurki
Po drugie pisałem Ryosuke, ze jestem w Szwecji i wrócę listopad/grudzień... nie pamiętam czy przed załozeniem tego tematu czy po (bo nie mam już tych smsów w telefonie), zapewne po już, gdyż jak widac sam zainteresowany już tu nic nie napisał pózniej i nie drążył sprawy (i tak już wszystko zalatwione...)
Nie unosze się pychą (skąd takie twierdzenie?) tylko czasem jest problematyczna sprawa kiedy ktoś wtrąca się w coś a nie ma zielonego pojęcia o całej sprawie itp.
zawsze możesz przez Białoruś do Rosji tam koleją transsyberyjską do Władywostoku a później jakimś czółnem przez cieśninę Beringa i jesteś w ziemi obrzezanej .... tfu znaczy się obiecanej
Paraszczak instrukcja dla ciebie:Paraszczak pisze:W Kanadzie jesteś spalony. Szuka Cię Interpol.
A Malkolma i Archeologa odsyłam do Internetów w poszukiwaniu hasła "Troll". Albo nie. Szkoda czasu.
a)daj mi swoje fixy
b)wyjade na pół roku
c)japa na kłódke, ciesz sie zimą
pozdr
wypowiadać się powinni tylko ci którzy znają Kosę i mają z nim do czynienia oraz klienci - cała reszta sieje ferment. Znam Kosę i ma duszę artysty i filozofa. Trzeba go pilnować - ale nie jest złodziejem czy oszustem. W gruncie rzeczy to porządny człowiek. Ani przez moment nie było ryzyka że czyjeś figurki przepije..