Arena of Death nr 9

Wszystko to, co nie pasuje nigdzie indziej.

Moderatorzy: Fluffy, JarekK

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Piotras
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3216
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań

Post autor: Piotras »

Tullaris pisze:Coś mi się wydaje, że ten drzewkowaty stworek może wygrać całą Arene :roll: .
Oby :D :P

Rastrirr (podkreślam to !! Tam jest 2 x R!!) zszedł z Areny z ohydnym smakiem krwi zielono-skórego w wyschniętych ustach. Zdecydowanie nie był to godny przeciwnik dla Rastrirr'a. Ciekawe z kim przyjdzie zmierzyć mu się w drugiej rundzie...

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

Oblo przerobi go na węgiel drzewny :) Oczywiście w finale.

_reszka
Chuck Norris
Posty: 551

Post autor: _reszka »

Do walki ogrów, niespodziewane zwycięstwo sprawiło, że musiałem zmienić historię.





"..........................Tymczasem po uczcie...

Siadać smarkacze! Słuchać i uczyć się! Ty! Jak chcesz dłubać za mięsem w zębach to kośćmi, nie mieczem! Pokurcz jeden, dobry kawałek żelaza chce porysować, ech...

Na czym skończyliśmy? A, tak. Arena, pierwsza walka.


“W pierwszej walce Forghegg Bloodsplitter natknął się na Klusynkę. Porażony jej urodą nie był w stanie walczyć.
Zabójca smoków, demonów, gigantów, zapragnął mieć z Klusynką ogrzyki.”

Ty debilu, kością nożną nic nie wydłubiesz, głowną rozłup i wydłub, gnobblarski móżdżku!

“Musiała być piękna, grubiutka, okrąglutka, o nienagannych manierach. Z pewnością nigdy by nie spróbowała pieczonego mięsa, fuj. Ach, musiała być boginią! I dzielna była! Widząc wahanie w oczach Forghegga, jego niechęć do walki, nie czekała, tylko zaatakowała. Forghegg wściekł się i zabił niedoszłą lubą. Przeżył tylko pokurcz, mały gnobblar Klusynki, którego bohater wysłał do naszej wioski.
A w tych dniach gościł u nas Scrag. Wyssał mózg dzielnego pokurcza i opowiedział nam co się stało. Miał wprawdzie wątpliwości, czy walka była brzydka a Klusynka piękna, czy walka piękna a Klusynka brzydka. Dla nas, starszych nigdy nie było wątpliwości. Ci, co znali Forghegga mówili, że nigdy nie przywiązywał wagi do piękna walki. On po prostu zabijał. I zjadał.
Zapamiętajcie to sobie dobrze!

Tak narodziła się ta legenda. Legenda ostatniego romantycznego bohatera. To właśnie on, Forghegg Bloodsplitter nauczył nasze samice dzielności i wybił ogrom głupie pomysły z głów. Od jego czasów nie narodził się drugi, który obdarzyłby takim uczuciem samicę. Na nasze, ogrów, szczęście.

A Forghegg ...”

TY! MŁODY! Przestań dłubać w oku tego elfa! Jak cię zwą? Werter? Jak tak dalej będziesz się uczył i nie brał przykładu z legend, to mówię ci, będziesz przeżywał w swym byciu wiele trudnych chwil, smarkaczu, oj...

Widzę jak...... , mam wizję.........

- za sto po sto zachodów słońca, inny starszy siądzie przy ognisku i opowie smarkaczom legendę o Cierpieniach Młodego Wertera.
........................................."

Awatar użytkownika
Murmandamus
Niszczyciel Światów
Posty: 4837
Lokalizacja: Radom

Post autor: Murmandamus »

Siostra Agnes bbyła już gotowa. Zmówiła ostatnią modlitwę do Sigmara i wyszła na arenę w pełnym rynsztunku bojowym. Przeszła daleką drogę by odnaleźć tą arenę. Samo to miejsce było złe. W jednym miejscu zgromadziły się najróżniejsze stwory ze znamionami chaosu, chociarzby bestiolud przypominający szczura i orki. Wrogowie Imperium. Z każdą z tych ras kiedyś Sigmar walczył. Siostra Agnes podążała jego ścieżką i będzie też z nimi walczyła w imię nakazów swego boskiego patrona.

Gorgutz miał jak zwykle zły humor. Nie był on spowodowany czymś tylko po prostu był. A jak miał zły humor czyli bardzo często to miał ochotę przetrącić parę głów. Już skręcił kark jednemu goblinowi za podlizywanie się nadmierne. Na szczęście zbliżająca walka potrafiła go uspokoić bo walka była tym co Gorgutz kochał najbardziej. Gdy nadszedł czas wyszedł uzbrojony i skierował się ku wejściu na arenę. Parę walk i Gorguz będzie Da best a potem ludziki się przekonają na własnej skórze bo na razie Gorgutz pokaze im na ich oczy ze jest da Best.

Sygnał do walki ledwie przebrzmiał a Czarny ork zaatakował. Agnes jego przeciwniczka spodziewała się tego. A że była wprawną wojowniczką wiedziała że musi zaatakować ułamek sekundy wcześniej. Uderzyła go swym młotem w ramię i sama uniknęła jego topora. Cios nie wywarł wrażenia na orku. Agnes uderzyła znowu co Gorgutz wychwycił swoją tarczą . W odpowiedzi począł rąbać swoim toporem wściekle dając upust swemu temperamentowi. Siostra Sigmara każdy cios przyjmowała na tarczę cofając się nieznacznie. W końcu uderzyła od dołu trafiając w łeb orka. Cios odrzucił głowę Gorgutza do tyłu i przerwało jego ataki. Orkowi pociemniało w oczach. Dało to okazję Agness do przejęcia inicjatywy. Następny cios wybił dwa przednie kły Gorgutzowi. Ten otrząsnął się by w samą porę odbić tarczą młot siostry. Oddał cios i dobrze skalkulował bo topór minął tarczę Sigmarytki i przeciął jej zbroję raniąc ją boleśnie. Agnes odskoczyła. Ork był twardy musiała mu to przyznać. Ten widząc wycofującą się kobietę ruszył za nią. Agnes tego właśnie chciała. Ciosem znienacka pod tarczę zgruchotała dłoń Gorgutza co spowodowało że upuścił swą tarczę. Następny cios powalił zaskoczonego i zbolałego Orka na kolana. Trzeci rozbił głowę zielonoskórego na kawałeki. Agnes krzyknęła ‘’Chwała SIgmarowi” unosząc broń w geście triumfu. Tłum oklaskiwał ją z entuzjazmem.


no to w drugiej rundzie będą następujący zawodnicy. Mam dziwne przeczucie że ogr jest faworytem...

II RUNDA

1.Oblo Krzywyryj vs Tlectolz z Lustrii
2.Karol Wallenstein vs Gryzek
3.Gorbasz Czarny Ork vs Forghegg Bloodsplitter
4.Rastirr vs Agnes
zapraszam na Polskie Forum Kings of War

https://kow.fora.pl/

Paku
Oszukista
Posty: 826

Post autor: Paku »

Gorbasz po ujrzeniu swojego przeciwnika:

Hehe, niezła będzie bitka, jakiegos grubasa musze rozsiekać, na szczescie gruby nie jest tak silny jak ja. WAAAAGH!!!

_reszka
Chuck Norris
Posty: 551

Post autor: _reszka »

"... nudno, same kurduple. Ale w finale zję Kala, ach...."


A na poważnie. myślalem że przegram z Klusynką, widziałem jak małe zielone i szare gromi większych od siebie, Kal przede mną. Ale zostało nas 8, każdy ma po 12,5% szans, nawet jak jestem faworytem i mam 20%, to na 80% wygra ktoś inny.

Ale fakt przejścia w debiucie pierwszej rundy cieszy, tym bardziej, że nie analizowałem wcześniejszych aren, ogra wziąłem z sympatii po przerzuceniu się na tą armię, a uzbrojenie było całkowitym przypadkiem.

Poza areną ogry nie rządzą, stąd tym większa radość była by ze zwycięstwa. Acha, i pokonania Kala, żeby do fluffu pasowało :P

Awatar użytkownika
okurdemol
Wodzirej
Posty: 695

Post autor: okurdemol »

Hehe, ja wziąłem ogra tylko po to, żeby go wziąć. Poprzednie moje postacie lepiej się spisywały. Zwłaszcza alkoholik i bodajże jakiś gobbo o ile dobrze pamiętam.

Awatar użytkownika
Tullaris
Masakrator
Posty: 2177
Lokalizacja: Solec nad Wisłą

Post autor: Tullaris »

Hmm, ale drzewko też złe nie jest, ja obstawaim finał Drzewko Ogr, chyba, że te dwa potworki spotkają się wcześniej :roll: .
Mur mam nadzieje że dziś jeszcze zacznie się kolejna runda :wink: .
Eee, czy mi się wydaje czy też kolejna postać Manfreda, poszła w pierwszej rundzie do piachu, ech szkoda chłopaka.
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius.
"Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."

Awatar użytkownika
Manfred
Postownik Niepospolity
Posty: 5906
Lokalizacja: Cobra Kai

Post autor: Manfred »

Murmi moge wziąć bloodthristera na nastepną arene ?? :D może wtedy dam komuś rade ;). Ew rzadam przeżutów :wink:

Awatar użytkownika
Tullaris
Masakrator
Posty: 2177
Lokalizacja: Solec nad Wisłą

Post autor: Tullaris »

Zamiast wampa wystaw Wighta, przecież taki kościotróp wygrał poprzednią Arene, może tobie się uda.
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius.
"Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."

Awatar użytkownika
Manfred
Postownik Niepospolity
Posty: 5906
Lokalizacja: Cobra Kai

Post autor: Manfred »

musze mocno pomyśleć :)

Awatar użytkownika
Artein
Masakrator
Posty: 2284

Post autor: Artein »

ogr i drzewo mogą spotkać się w pół finale, tzn. jeśli przejdą oboje....

moja Agnes sobie poradziła całkiem nieźle z orkiem, może jednak ma jakieś szasne :P

Agnes zdjęła z siebie przeciętą zbroję. Rana była dość płytka jednak bolesna. Musiała coś zrobić źle, czegoś zaniedbała, Sigmar jej nie ochronił. Musi się więcej modlić. Młotodzierżca nie może jej opuścić w godzinie próby.
Ścisnęła mocniej amulet i pogrążyła się w modlitwie. W modlitwie zakłócaniej przez jakieś czarne chmury.

Awatar użytkownika
Tullaris
Masakrator
Posty: 2177
Lokalizacja: Solec nad Wisłą

Post autor: Tullaris »

Zobaczymy, kazdy ma szanse, pamietacie w 7 arenie faworytem był demon, a zabił go zabójca którego w finale pokonał Karol, więc wszystko się może zdarzyć.
A co do Agnes to niech wiecej ćwiczy ciosy tym swoim młotem a nie modli się do martwego do 25 wieków Imperatora.
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius.
"Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."

Awatar użytkownika
Murmandamus
Niszczyciel Światów
Posty: 4837
Lokalizacja: Radom

Post autor: Murmandamus »

dziś kolejne walki ale około wieczora raczej,
zapraszam na Polskie Forum Kings of War

https://kow.fora.pl/

Awatar użytkownika
Artein
Masakrator
Posty: 2284

Post autor: Artein »

Tullaris, ja mam plan co do tej postaci, który skrzętnie realizuję

to nie jest jedyna arena na której wystąpi, z całą pewnością :roll:

Awatar użytkownika
Tullaris
Masakrator
Posty: 2177
Lokalizacja: Solec nad Wisłą

Post autor: Tullaris »

Więc go realizuj Artein, życze powodzenia :wink: , a ja mam już plan ja sprowadzić na arene spowrotem Sartanisa, co prawda bez oka będzie wyglądać niebyt ładnie, ale cóż poradze.
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius.
"Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."

Awatar użytkownika
Arte
Wodzirej
Posty: 723
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Arte »

Tullaris pisze: co prawda bez oka będzie wyglądać niebyt ładnie, ale cóż poradze.
juz wiesz czemu sie nazywa " Biała Iskra"? na głowicy runami jest wyryte chasło reklamowe: " Biała Iskra-Twój wróg bielszej nie zobaczy" nooo i sama iskra kojarzy się z oślepieniem :) ale spoko Tullaris :) to jest święte ostrze więc moze sie mu to wyleczy... ups... zapomniałem on jest Dark Elfem, więc ma teraz tam wypalone na 30 cm w około :D

Awatar użytkownika
Tullaris
Masakrator
Posty: 2177
Lokalizacja: Solec nad Wisłą

Post autor: Tullaris »

Już nie jest DE, a zresztą zobaczysz na nastepnej Arenie, jak Karol i tym razem wygra to bedzie mógł jeszcze raz go zabić :D .
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius.
"Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."

Awatar użytkownika
Arte
Wodzirej
Posty: 723
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Arte »

nie wygra :( :)

Awatar użytkownika
Murmandamus
Niszczyciel Światów
Posty: 4837
Lokalizacja: Radom

Post autor: Murmandamus »

Oblo Krzywy Ryj wszedł dumnie na arenę. Nadęty ze swoim wielkim toporzyskiem nadął się własną ważnością jak nigdy dotąd. W końcu go oklaskiwano. W końcu traktowano jak Da Bossa. Ludziki co prawda, ale będzie niedługo bossem zielonych chłopaków i będą go jeszcze bardziej podziwiać. A już na pewno jego dawny boss bo Oblo będzie większym szefem niż jego dawny szef. Goblin zatrzymał się na środku areny i machał do oklaskujących go ludzi.

Z drugiej bramy na arenie wyszedł Tlectolz. Jaszczur szedł pewnie sciskając swą halabardę lustrując przeciwnika swymi gadziumi oczami. Na oko Tlrctolza to cos co stało przed nim przypominało skinka. Tak samo było małe, tak samo wyglądało krucho i było zielone tylko że niosło coś za duży topór bojowy z którym skinek by miał problemy. Tak czy inaczej porównanie ocenianie wypadło pomyślnie i postanowił zabrać się do tego goblina tak jakby zabrał się do skinka.

Gdy nadszedł czas walki, uderzyli równocześnie. Równocześnie broń każdego z nich wgryzła się w ciało drugiego. Wielki topór przebił łuskę jaszczura a mordercza halabarda wniknęło w goblińskie ciało które poczęło się w części od razu regenerować i odrastać . Goblin mimo bólu odskoczył wyrywajac kolejny kawał swojego ciała gdy ostrze halabardy zostało z niego wyszarpane. Nieistotne. Zagoiło się szybko. Oblo pomyślał że to mięcho mimo że obrzydliwe to uczyniło z niego prawdziwego bossa. Ruszył pędęm za którym nie mógł nadażyć Tlectolz , który teraz wymachiwał bez skutku swą bronią. Jednak zawsze zadał cios gdzieś za plecami szybiego goblina. Ten chichocząc znalazł się za plecami jaszczura i zdzielił go zatapiając swój topór po raz kolejny w jaszczura. Tlectolz ryknął i odwrócił się. Olbo już z tamtąd znikał . Zanim Tlectolz zorientował się że nia ,a tam przeciwnika Olbo po raz kolejny zdzielił jaszczura przez plecy. Cios znów zatopił się w plecy Tlectolza, który upadł na kolana. Olbo nie zamierzał zaprzepaścić szansy i ostatecznym ciosem powalił jaszczura na ziemię gdy topór wszedł w plecy po drzewce powodując śmierć wojownika z Lustrii.
zapraszam na Polskie Forum Kings of War

https://kow.fora.pl/

ODPOWIEDZ