Dawno Dawno temu Na pograniczu Krasnoludzko-Bretońskim.

Niekulawy język oraz zdjęcia mile widziane!

Moderator: RedScorpion

ODPOWIEDZ
Artorius-Wither
Warzywo
Posty: 17
Lokalizacja: Rzeszów

Dawno Dawno temu Na pograniczu Krasnoludzko-Bretońskim.

Post autor: Artorius-Wither »

Opisuje moją pierwszą bitwę rozegraną z jakąś inną armią niż zielonoskórzy a mianowicie z Bretonią.
Ponieważ jednemu z pogranicznych rycerz urodziły się bliźniaki nie wiadomo było który z nich obejmie władzę nad włościami po śmierci ojca, a jakby tego było mało ojciec faworyzował jednego z nich ale za to za drugim stał dziadek od strony matki(dużo wyżej w hierarchii rycerskiej postawiony od ojca).I tak ten spór trwał aż wreszcie król rozsądził ten będzie dziedziczył który przekona krasnoludy z pogranicznej wioski żeby odstąpiły od pobierania haraczu za przejście szlakiem przez ich wioskę.I tak pierwszy wyruszył młody Ferus. Ale Tan Artorius Śmiertelny Cios nie chciał słyszeć o pokojowy rozwiązaniu sprawy.

A oto opisy poszczególnych armii:
Krasnoludy: Dowódca-Tan Artorius, 8 górników, 12 Wojowników, 10 gromowładnych i siejąca postrach armata.
Bretończycy:Dowódca-Rycerz na pegazie Ferus, 8 rycerz, 16 łuczników i 20 chłopów.

A oto właściwy opis bitwy:
Rankiem wystąpiła obfita mgła więc obaj dowódcy ustawiali swoje armie ,,na czuja" Artorius ustawił na lewym skrzydle armatę i górników dla obrony niej. W centrum gromowładnych, a sam staną na prawy skrzydle z wojownikami. Gdy mgła opadła zobaczył Bretończyków i uśmiechną się bo ustawienie było bardzo dla niego korzystne (Na lewym cała konnica razem z pegazem w centrum łucznicy i na lewym chłopi.) Krasnale były jak najdalej odsunięte.
W I fazie bitwy Bretończycy gnali do przodu na złamanie karku. Ferus krzykną tylko:
-NA nich!!!!!!!!!
Brodacze stały w miejscu ale niewypał armaty zmroził im krew w żyłach.
W II fazie bitwy Bretończycy nadal gnali, a dla przeciw wagi krasnale nadal stały. Tylko armata wypaliła mordując 2 rycerzy.
III faza bitwy była bliźniaczo podobna do 2 pierwszych.
W IV fazie łucznicy wreszcie dostrzelili do Gromowładnych zabijając 3 ale za to armata uśmierciła kolejnego rycerza a gromowładni dokończyli dzieła uśmiercając trzech pozostałych rycerzy. A Artorius wydał rozkaz:
-Twardo trzymać pozycję, a w najmniej spodziewanym momencie zwalić się na nich jak skała spadająca z góry na podróżników górskich !!!!!!!!!!!!
W V fazie łucznicy zabili jeszcze czterech gromowładnych, armata znowu nie wypaliła a Tan dał komendę wojownikom do obrotu o 90 stopni w prawo tak aby zablokować Ferusa.
W VI i ostatniej fazie armata uśmierciła 5 łuczników, którzy chwilę wcześniej wypuścili grad strzał na wojowników zabijając 4. Artorius krzykną do Ferusa:
-Walcz ze mną o życie, o honor i honorową śmierć w pojedynku-mówił przekonująco i wyniośle-bo widzisz żeś przegrał i rychło zginiesz tak czy siak, a twa armia pójdzie w rozssypke.
-Dobrze więc walczmy z honorem!-odpowiedział.
I wzbił się w powietrze, aby za chwilę pikować wprost na Artoriusa, który zaczął biec w jego stronę, wszyscy żołnierze wstrzymali oddech i zaprzestali na chwilę walki a oczy ich były skierowane w południowo-wschodnią część pola bitwy gdzie był pojedynek. Ferus pikował na Artoriusa ale ten był spokojny, w ostatniej chwili skręcił w lewo i tarcze ustawił po takim kontem że lanca się ześlizgnęła i wtedy tan uderzył toporem, pancerz tylko uratował Ferusa od niechybnej śmierci ale ponieważ Krasnoludzkie topory są najlepszymi brońmi w starym świecie to w jednym mjejscu się przebił tnąc pod żebrami i tak prawie zabił Ferusa po tym starciu obaj dowódcy ustalili remis ze wskazaniem na Artoriusa.

I tak to moje dziadki Krasny Lud po raz kolejny udowodnił swoją wielkość i honor (wszyscy Bretończycy mogli spokojnie zabrać poległych towarzyszy a Ferus otrzymał pomoc w szpitalu oczywiście nie pozostał dłużny dając sowity okup za siebie i drogocenne dary, a Artorius chcąc uniknąć kolejnego ataku brata Ferusa napisał pismo że to Ferus jego zdaniem powinien dziedziczyć).

Dobrze to już koniec a teraz napiszcie co sądzicie tylko nie za okrutnie bo to mój pierwszy raport. I poprosiłbym o rady na przyszłość

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Artorius - to imię dobre dla Bretończyka, na pewno nie dla krasnoluda.

Z Twojego opisu wynika, że prawie wszystko co bretońskie stłoczyło się na lewej stronie (?).

Albo decydujesz się na opisywanie bitwy runda po rundzie, albo bierzesz się za scenariusz z otoczką fabularną. Jeżeli te dwa warianty mogą współgrać, to na pewno nie w Twoim raporcie.

Mam wrażenie, że raport pisany na siłę, byle szybko, byle cokolwiek napisać i wkleić. Następnym razem dłużej popracuj :)

Pozdrawiam :)

@Rakso: dzięki, żyłem zdaje się w błogiej nieświadomości ;)
Ostatnio zmieniony 9 sie 2010, o 14:21 przez Kraggo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rakso_The_Slayer
Postownik Niepospolity
Posty: 5208
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Rakso_The_Slayer »

Kraggo pisze:
Górników nie wystawia się na początku bitwy na stole
jak się chce to się wystawia.
Obrazek

Andrzej
Pan Spamu
Posty: 8216
Lokalizacja: Szybki Szpil

Post autor: Andrzej »

Tak jak napisał Kraggo, raport mało spójny i ciężko się połapać co i jak.

Fajnie, że chciało Ci się coś napisać, niemniej jednak musisz trochę to obrobić :)
Lidder pisze:- Co się dzieje, gdy kawaleria normalnym ruchem, nie marszem, przechodzi przez murek?
- To samo co wtedy, gdy idziesz na imprezę poderwać jakąś dziewczynę.

AwangardowyKaloryfer
Wałkarz
Posty: 88
Lokalizacja: Dęblin woj. Lubelskie

Post autor: AwangardowyKaloryfer »

Raport bardzo miło się czyta, aż przypominają mi się moje pierwsze bitwy :D . Pisany faktycznie nieco na siłę lecz tak to bywa z pierwszymi raportami. Widać że grasz na skulpasie (ja też tak zaczynałem). Górnicy mogą wykopywać się w czasie bitwy co naprawdę warto wykorzystać, jeżeli masz AB to sobie sprawdź jak, jeżeli nie masz AB to sobie kup bowiem to podstawa do grania (choć narazie może lepiej się wstrzymać zanim nie wyjdzie nowy). Następnym razem skup się albo na mechanice albo na fabule bo takie miksy tego i tego wymagają dużo doświadczenia i pracy
http://www.demland.info/dem/
Potężna dawka całkiem sporych ilości psów naraz (to wcale nie reklama)

ODPOWIEDZ