Bitwa zagrana na 1500 punktów, ja prowadziłem chaos, przeciwnik skaveny. Bitwa oczywiście w pełni funowa, pełna fatalnych rzutów kośćmi. Relacja pisana w miarę na świeżo, mam nadzieję że niczego nie pomyliłem. Zdjęć niestety brak.
Siadojcie pany szlachetne i słuchojcie co rzec wam chce...
Dnia 20 miesiąca 9 roku pańskiego 2010 na udeptanej ziemi w krainie Czerwonego Skorpiona w morderczym boju starły się 2 armie co je imperialny strateg Armius Builderus na 1500 punktów ichnich wycenił. Pole bitwy szerokie i długie, górkami, płotami, lasami i budynkami usiane. Po jednej stronie, tchórzliwie za górką i lasem szczuroludzie plugawe się schowały, swoje wynalazki dziwaczne dzierżąc. Naprzeciw plugawych nieludziów chaosu horda stanęła a Khorne przychylnym okiem na nich spojrzał. Szczuroludzie wytoczyły srogie Koło Zagłady, we dwóch hordach po 40 klan braci się zgromadziło, 15 szturmszczurów okupowało flankę w towarzystwie 4 straszliwie straszliwych i monstrualnie monstrualnych szczurzych ogrów. Szary prorok tchórzliwie zajął miejsce w szeregach klanbraci, tak jak i warlord ichni. Magus innych w szturmszczurów szeregach miejsce zajął skąd począł czarami miotać. Zdradliwe szczury na pole bitwy moździerz zatrutego wiatru i miotacz spacznioocznia wytaszczyły. I tym oto wroga straszyć próbowały.
Chaosu wojownicy w pancerzach znakomitych na pole bitwy wstąpili. 5 dostojnych i równie morderczych rycerzy zajęło flankę, towarzystwa 5 krwiożerczym ogarom bojowym dotrzymując. Dwa oddziały wojowników Khorna w sile 12 chłopa każdy zajęło miejsce na środku, a pomiędzy nimi wrzeszcząca horda 20 maruderów stanęła, korbaczami wywijająca i lżąca przeciwników przekleństwami plugawymi. Mag Nurgla, typ obleśny o larwy aparycji zajął miejsce w szeregach wojowników a Lord Khorna na bestii stalowej przy krawędzi pola bitwy miejsce zajął, gotów do szarży na ogry monstrualne.
Zrządzeniem sześciościennego losu wojownicy Khorna rzucili się do walki jako pierwsi. Pognali do przodu niczym wicher magii lecz do szeregów szczuroludzi wciąż im daleko było. Mag przywołał wiatry magii i postanowił w bagnie zatopić szczur, lecz bestie plugawe zwinnie wyskoczyły, życia se marne ratując.
I wtem one do ataku przystapiły ostrożnie podchodząc. Koło zagłady popędziło do przodu, błyskawicami sypiąc w szczury pobliskie i zabijając paru, lecz samo się ową magią spaczeniową uszkodziło. Szczurowy magus 7 barbarzyńców spopielił, zatruty wicher wystrzelony z moździerza trafił w drzewo a miotacz spacznioognia wypalił trawę przed rycerzami straszliwymi.
Ruch wykonali wtem woje chaośni i do walki rzucili się w morderczym szale. Lord z mordercza precyzją wjechał w szczuroogry, wojownicy z magiem paskudnym stanęli do walki z 15 szturmszczurami a drugi ich oddział tyły ubezpieczał niedaleko. Z kolei maruderzy przez głupotę swoją bokiem wystawili się na szarżę koła zagłady, lecz dzielne ogary bojowe mądrze zablokowały hordzie szczuroludzi atak na barbarzyńców. Rycerze szaleńczo pognali w kierunku drugiej hordy lecz konie niewyspane nie pognały dostatecznie szybko by do masakry gryzoni doprowadzić. Mag przez Nurgla błogosławiony siłę i wytrzymałość ze szturmszczurów wyssał a wspaniałymi bąblami szczurzego czarodzieja owrzodził. Jednak zbyt wiele wiatrów magii czerpiąc tzeetnchowi się naraził przez co poziom jeden swej wiedzy stracił. Gdy do walki przyszło, Lord na bestii stalowej bez mrugnięcia okiem 2 szczuroogry zaszlachtował, sam rany nie cierpiąc. Szturmszczury osłabione wycięte w pień zostały przez wojów hordę po tym jak ich dowódca lekkomyślnie wyzwanie na pojedynek przyjął i po chwili jucha jego na kamratów chlapnęła. W szale bojowym, siłą rozpędu wojownicy popędzili dalej, lecz żadnego wroga już nie napotkali.
Szczurów kolej przyszła na działanie. Klanbracia na ogary bojowe zaszarżowali, druga ich horda bezmyślnie na rycerzy się rzuciła a koło zagłady naprzód popędziło, w bok oddziału maruderów wjeżdżając z siłą straszliwą. Wtem szary prorok za czarowanie się zabrał. Zaklęcie potężne piskliwym swym głosem zaintonował, ściągając śmierć na oddziały pobliskie. Psów 4 życie straciła, podobnie jak i garstka klanbraci, obsługa moździerza a i koło zagłady bez uszczerbku nie uszło. Najbardziej jednak barbarzyńcy ucierpieli i do walki z toczącą się machiną czterech dotrwało. Miotacz spaczenioognia rzygnął płomieniami i chmarę komarów jedynie usmażył, krzywdy innym nie czyniąc. Wtem na walkę czas nadszedł. Khorne łaskawym okiem spojrzał na bohatera swego a ten w morderczym szale pozostałe przy życiu 2 potworne szczuroogry na kawałki pociął a czaszki ich krwawemu bogu w ofierze złożył. Pies sam jeden wyzwania dla hordy szczurów nie stanowił i poległ pod ich naporem a szczury rozpędzone wpadły na wciąż w odwodzie stojący oddział wojowników khorna. Maruderzy poczuli spojrzenie bogów gdy w heroicznej walce zniszczyli straszliwe koło zagłady, lecz z owego tytanicznego starcia jedynie czempion i sztandarowy żywcem uszli. Na drugim krańcu pola bitwy rycerze straty dotkliwe klanbraciom zadali, ci jednak zachęcani przez bohatera w miejscu ustali pola nie poddając a i 2 rycerzy z siodeł zrzucili i włóczniami barbarzyńsko zadźgali.
Inicjatywę wojska chaosu przejęły. Wojownicy którzy szturmszczurom zagładę przynieśli odwrócili się jedynie o 180 stopni do do serca bitwy pomaszerowali, podobnie lord uczynił a ziemia zatętniła pod kopytami bestii stalowej. Dwójka ocalałych maruderów oddaliła się od zagrażającej im szczurzej hordy. Wtem mag plugawy owrzodzić szarego proroka spróbował lecz tego przed chorobą magiczny talizman obronił. Rycerze kontynuowali walkę z klanbraćmi, tym razem już tylko w sile trzech. Swoimi magicznymi ostrzami ciąć poczęli okrutnie co wzbudziło w szczuroludziach strach tak potężny że rzucili się do ucieczki potykając się o własne ogony i w pień wycięci zostali przez goniących ich konnych którzy wpadli następnie na przerażonych obsługantów miotacza spaczenioognia. Klanbracia pod wodzą szarego proroka ulegli pod naporem wojoników Khorna dzierżących ostre jak brzytwy halabardy i szczurze trupy ziemie usłały.
Bitwę zakończyli rycerze bez wysiłku tnąc na kawałki zrozpaczoną załogę plującego ogniem ustrojstwa.
Bardowie pieśni po wieki śpiewać będą o miażdżącym zwycięstwie sił chaosu nad szczurzą hordą. Wojownicy chaosu ciężkiej przeprawy się spodziewali lecz jeszcze przed zachodem słońca szczurzy trup gęsto ścielił pole bitwy. Strata psów dla armii była zupełnie nieistotna a dwóch ocalałych z oddziału maruderów za swe zasługi pancerze chaosu otrzymali i po dziś dzień sieją śmierć na polach bitew. Imion szczurzych bohaterów i szarego proroka nikt już nie pamięta...
Chaos kontra Szczuroludzie na 1500
Moderator: RedScorpion
Troszkę zbyt kwieciście, ale ładnie i czytelnie 

Natomiast wszystkim prawicowym purystom ideologicznym, co to rehabilitują nacjonalizm, moge powiedziec że odróżanianie nacjonalizmu od faszyzmu, przypomina poznawanie rodzajów gówna po zapachu;-)).
dobre:)Szczur22 pisze:Mag Nurgla, typ obleśny o larwy aparycj
kupię bretke,orki, leśne elfy i wampiry. http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=55&t=52293