Walki chwilowo ustały. Ellyrianie okrążali przeciwnika nieustannie posyłając w jego kierunku strzały zaś mroczna magiczka nieustannie i jednocześnie nieudanie próbowała czarami zabić nieuchwytnych jeźdźców. Straż feniksa dogoniła posiadacza latającego potwora. Magowie wytężali wszystkie swoje moce by zabić pogromców białych Lwów, leczu dało się zabić tylko kilku wojowników Czarnej Gwardii. Hydra nadal niewrażliwa była na nasz ostrzał. Rozjuszeni czarno-gwardziści ruszyli w kierunku łuczników.



