2) BG, BG2 i Fallout 1
3) Icewind Dale 1 i 2
Do Arcanum nie miałem jakoś nigdy czasu przysiąść i ten sp mnie trochę odrzucał.
W świątynię dało się grać ale jakoś bez rewelacji jak dla mnie.
Ktoś wspominał kotory co prawda już nie gry izometryczne ale fakt też bardzo fajne gry i sporo poświęconego czasu.
Miło wspominam jeszcze dungeon siege 1. Niby zwykły hack&slash a jednak wciągało strasznie (bardziej niż diablo z podobnej półki). Miłe detale w stylu własny osiołek któremu na plecach rosła ilość paczek w zależności od tego ile miał rzeczy w ekwipunku. Czy łucznik wyposażony w minigun zdobyty na goblinach inżynierach

Też czekam niecierpliwie na wasteland 2 i nową wersję tormenta.
Co do Fallouta 2 pamiętam jak to było chyba pod koniec podstawówki jak podrzuciłem to dla kolegi z klasy, który opowiadał jak to w rpg się zagrywa (tyle, że te azjatyckie). Koleś po włączeniu ponoć od razu odinstalował bo jak to ujął "odrzuciła go grafika" i dalej pykał w te swoje azjatyckie rpg
