


Moderatorzy: Ziemko, Arbiter Elegancji
Przesadzasz. Plastikowymi częściami dużo łatwiej sobie zrobić krzywdę, są generalnie ostrzejsze i mniejsze. Kiedyś dziecko musiałoby połknąć całą figurkęPrzemcio pisze:Ehhh wydaje mi się, że GW zostało zmuszone przez własną politykę do przejścia na finecast... Zobaczcie targetem u nich są dzieciaki i wyobraźcie sobie teraz takie amerykańskie dziecko które zrobiło sobie dziurę w gardle jakąś częścia metalowej figórki... w USA odszkodowanie poszło by w miliony... sam nie raz sobie pokaleczyłem palce o wystające części metalowej figórki. Poza tym dzieciakom trudniej się obrabiało takie metale bo to była ciężka robota... a żywica normalnie jak plastik.
Pamiętacie jak GW wycofało cmentarz z plastiku po tym jak chyba doszli do wniosku ze czesciami z tego zestawu mozna sie zabić...
Warhammer Pro-Tip #2: If Purple Sun isn't winning the game for you, consider using it more.
Barbarossa pisze:Piszesz o pozytywnych wypowiedziach ludzi z Heelenhammera, którzy "zjedli zęby na WFB" - sorry, ale zęby na WFB to zjadłem ja, a to są angielscy gracze, których wiele razy bez problemów rozjeżdżaliśmy bo nigdy nie ogarniali na takim poziomie, jak top w Polsce. Ci ludzie nie są dla mnie ekspertami, to leszcze z podcastem..
Skleiłem już, w końcu w lidze mam go w rozpiscemisha pisze:daj znać jak skleisz i zaczniesz malować, czasem bąbelki wychodzą dopiero przy nakładaniu farby jak widzisz dokładnie, że powierzchnia nie jest taka jak powinna
np u goblinów z Manglerów dziury były w paznokciach i pod brodami albo końcówki nosów miały dziurki hehe