
Dwarf Warriors
Moderatorzy: Arbiter Elegancji, Rakso_The_Slayer
- Rakso_The_Slayer
- Postownik Niepospolity
- Posty: 5208
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
warriorsi mi w życiu jeszcze nie przegrali z oddzialem rankowej piechty. A slavy to brali po 25 na boki i stali do konca albo wygrywali... zdarzały mi się akcje w których warriorsi łamali takie siły przeciwnika, że głowa mała... np. przyjmowali na klate oddział wardancerów z BSB, 2 oddziały driad i ostatecznie łamali ich po kilku turach i gonili... a już w następnej turze spierdzielili za stół od terroru... dlatego właśnie odczucia do nich mam mieszane... ale i tak za te 200 punktów moim zdaniem dostajemy naprawde porządny oddział... gdyby dostali możliwośc brania runicznego sztandaru to wystawiałbym ich kilka klocków co najmiej 

Twój przeciwnik ma po prostu szczęście, a ty pecha. W każdym razie ten -1 cal to czasem też jest duża niedogodność przy gonieniu/uciekaniu.Kosa pisze:okrudemol, a zdziwibyś siez trym spierdalaniem warriorów
zazwyczaj nigdy nie mogę ich dogonić zadną kawalerią, hehe...
ale i tak najfajniejsze sa akcje typu, krasnolud rzuca na uceiczke, rzut: 4... (czyli 3 rzecz jasna w konsekwencji), a przeciwnik, bierze pewnie kości (mówie o piechocie) rzuca i co?? 2x1...
nie powiedziałbym, że to bardziej fart, bo to jest fart 

moi warriorzy mają adhd..
zresztą zawsze mam kosmiczne rzuty na gonienie moimi kraśkami.
ostatnio notorycznie doganiam oddziały skavenów, nieraz i nie dwa dogoniłem bretońskie lance...to jest satysfakcja gdy widzisz kurdupli lecacych w pościgu 11 cali...
zresztą zawsze mam kosmiczne rzuty na gonienie moimi kraśkami.
ostatnio notorycznie doganiam oddziały skavenów, nieraz i nie dwa dogoniłem bretońskie lance...to jest satysfakcja gdy widzisz kurdupli lecacych w pościgu 11 cali...
Podniosę rękę!!!okurdemol pisze:Ja tam zawsze miałem pecha do gonienia/uciekania. A jak często udaje wam się gonić/uciekać z zawrotną prędkością 1 cala? Ktoś w ogóle dokonał takiej sztuki? Hehehe...
Gonilem drzewca(chłopak rzucił 2x5 na break i na ucieczkę 5"
a ja genialnie 2x1....
a to zależy z jakiej twierdzy chcesz ich zrobić
mi osobiście podoba się ciemna zieleń + granatowy + złoto no i metalik dodatkowo akcent ciemnym czerwonym / bordowym

Karkonoska Frakcja Fantastyki http://www.kffjelenia.fora.pl
http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


- Rakso_The_Slayer
- Postownik Niepospolity
- Posty: 5208
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Oddział 30 to moim zdaniem lekka przesada. Więcej ataków to nie wypłaci. No... Może 1 więcej a już będzie nieco przydrogo.
Cały urok warriorów polega na tym, że dostajemy twardy jak stara podeszwa kloc z dużym Ld poniżej 200 pkt. Żadna inna armia nie może się tym poszczycić
Ogólnie bardzo lubię Warriorów. To dzięki nim armie do krasnoludów przypominają nieco armie hordowe
100+ modeli z T4 i solidnym savem + 5 maszyn + kowadło na 2,5k robią wrażenie
Cały urok warriorów polega na tym, że dostajemy twardy jak stara podeszwa kloc z dużym Ld poniżej 200 pkt. Żadna inna armia nie może się tym poszczycić

Ogólnie bardzo lubię Warriorów. To dzięki nim armie do krasnoludów przypominają nieco armie hordowe

100+ modeli z T4 i solidnym savem + 5 maszyn + kowadło na 2,5k robią wrażenie

- Rakso_The_Slayer
- Postownik Niepospolity
- Posty: 5208
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
to nie jest kwestia dostania jednego ataku więcej, to kwestia tego że praktycznie zawsze zatrzymujesz +3CR za ranki i w 99% przypadków +1 CR za przewage liczebną. Ze sztandarem tacy chłopcy mają +5 a można ich podpakowac nawet do +7 (BSB z rune of battle) które praktycznie nigdy nie zmaleje
Przy takim złożeniu łamią praktycznie wszystko a nie są wcale tacy drodzy

Przy takim złożeniu łamią praktycznie wszystko a nie są wcale tacy drodzy

Uważam, że warriorzy są w porządku. Siła 3 może nie powala ale nie możana mieć wszystkiego.
Raz grałem z imperium i pamiętam jak wystawiłem dwa razy po 12 z muzykiem 3 szeregi na flanki. Dwie kawki w tym jedna circlowaców wbiły się w tym samym momencie w te regoniki.
I koleś zaniemógł, jednych odbiłem od klaty a drudzy ugrzęźli i było po zabawie bo w nastepnej turze wszedłem w nich czymś od boku.
Raz grałem z imperium i pamiętam jak wystawiłem dwa razy po 12 z muzykiem 3 szeregi na flanki. Dwie kawki w tym jedna circlowaców wbiły się w tym samym momencie w te regoniki.
I koleś zaniemógł, jednych odbiłem od klaty a drudzy ugrzęźli i było po zabawie bo w nastepnej turze wszedłem w nich czymś od boku.