Hearthstone

Moderator: Zaklinacz Kostek

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Infernal Puppet
Masakrator
Posty: 2933
Lokalizacja: Koszalin

Re: Hearthstone

Post autor: Infernal Puppet »

Kuros pisze: 12 maja 2021, o 16:56Myślę że to nie problem wbić legendy jak się zaprzesz :)
Wiem, po prostu nie mam chęci na dłuższe posiedzenia z powodu big priesta, talii której osobiście nienawidzę, i która truje mi hearstonowy żywot od już ponad 3 lat, odkąd powstała w czasie mroźnego tronu. Po takim czasie natykania się na nią *przy-dosłownie-każdym-jednym-posiedzeniu* chyba mam prawo mieć jej trochę dosyć :P ...
Mad Mike pisze:
kwaku pisze:nawet gdyby miał tam wjechać tort z Cezarym w środku.
To nie wypali. Zanim wjedzie, to sytuacja ulegnie odwróceniu i tort będzie w środku Cezara
Ach te uroki bycia ciągle głodnym ;) .

-Qc-
Prawie jak Ziemko
Posty: 9459
Lokalizacja: Szybki Szpil

Post autor: -Qc- »

Uciekaj z Wilda i będzie ;D Albo po prostu jakiś inny chory control weź, zwykły standardowy control warlock potrafi do 6 razy wyczyścić dowolny board (o ile rozumiem, że big priest to dużo dużych minionów :D bo w sumie nie wiem)
"W mojej ocenie byliśmy lepsi skillowo ale przeciwnicy byli lepiej ograni, przygotowani pod nas, mieli lepszy rozpiski, większy głód zwycięstwa i mieliśmy trochę peszka."
"T9A to gra o wykorzystywaniu maksymalnym potencjału obrysów figur składających się z kwadratów"

Awatar użytkownika
Infernal Puppet
Masakrator
Posty: 2933
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Infernal Puppet »

-Qc- pisze: 13 maja 2021, o 07:11 Uciekaj z Wilda i będzie ;D
Próbowałem :mrgreen: ! Nawet nie bez pewnych sukcesów przy graniu bomb warriorem. Ale zawsze mnie ciągnie z powrotem, bo po prostu brakuje mi masy różnych fajnych i zabawnych kart jakie dzicz ma.
-Qc- pisze: 13 maja 2021, o 07:11 (o ile rozumiem, że big priest to dużo dużych minionów :D bo w sumie nie wiem)
Big odnosi się do kalibru raka jakim ta talia jest :P . Ideą big priesta jest, że najpierw zagrywasz ( albo wyciągasz kopię esecją cienia. Albo Barnsem, ale tego jegomościa mimo iż to on zapoczątkował ten cały cyrk się dzisiaj rzadko widuje ) jakiegoś mocarnego ( najczęściej infiltratora, ale widziałem też wersje na obsydianowym posągu, krwi G'huruna, ragnarosie, królu liszu, Y'sharaju, Karhuackim obrońcy, a nawet totalny trolling na Mogorze i Noggenfoggerze :shock: ) stronnika, a po jego śmierci recyklingujesz go nawet i kilkanaście razy ( bo mechanika cmentarza jest w Hs ułomna ) za pomocą wskrzeszenia, wiecznej służby, masowego wskrzeszenia, zewu zmierzchu, Caratiny, Kel'thuzada i td. Wszystkie te czary oczywiście mogą być jeszcze podwajane wargothem. Do tego jeszcze *masa* małych i dużych removali i leczenia, więc deck jest w zasadzie odporny na agro.

W zasadzie jedyną szansą na nawiązanie chociażby pozornie równorzędnej walki w tym pierdolstwem jest dobranie na czas efektów transformujących (nooo, o ile klasa którą grasz je w ogóle ma :P ) i niedopuszczenie by ten cały kretynizm z bezustannym wskrzeszaniem w ogóle zaczął.. Albo rzadkie przypadki gdy przeciwnika opuścili bogowie rng i nie dobrał swoich kluczowych kart na czas, ale na to akurat nikt i nic nie jest odporny :mrgreen:.

Niestety dopóki Blizz nie zrobi coś w tej sprawie ( a nie zrobili NIC od już prawie 4 lat ), to rak kapłan będzie dalej zatruwał dzicz.
Mad Mike pisze:
kwaku pisze:nawet gdyby miał tam wjechać tort z Cezarym w środku.
To nie wypali. Zanim wjedzie, to sytuacja ulegnie odwróceniu i tort będzie w środku Cezara
Ach te uroki bycia ciągle głodnym ;) .

-Qc-
Prawie jak Ziemko
Posty: 9459
Lokalizacja: Szybki Szpil

Post autor: -Qc- »

No to shaman - masz 2 devolove masz all board devolve, masz divolving missles, masz discovery na kartach - wystarczy ze trafisz raz i papa.
"W mojej ocenie byliśmy lepsi skillowo ale przeciwnicy byli lepiej ograni, przygotowani pod nas, mieli lepszy rozpiski, większy głód zwycięstwa i mieliśmy trochę peszka."
"T9A to gra o wykorzystywaniu maksymalnym potencjału obrysów figur składających się z kwadratów"

Awatar użytkownika
Infernal Puppet
Masakrator
Posty: 2933
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Infernal Puppet »

-Qc- pisze: 16 maja 2021, o 09:40 No to shaman - masz 2 devolove masz all board devolve, masz divolving missles, masz discovery na kartach - wystarczy ze trafisz raz i papa.
Niestety rzeczywistość nie jest tak piękna.

Po pierwsze musisz dobrać te transformacje na czas - i wiem z doświadczenia że nawet w talii z czterema-pięcioma nie jest to wcale niezawodne.

Po drugie, devolve i pociski nie są dostateczną kontrą. Zadziałają owszem na infiltratora, ale na kopie 8-9-10 dropów wszystko co nimi osiągniesz to tyle że kapłan będzie recyklingował w koło macieju trochę mniejszego stronnika. A tu chodzi o to żeby ten cały cyrk się wcale nie zaczął. Dlatego ja np. preferuję używanie hex-a. Zżabienie dwóch pierwszych stronników, owszem zazwyczaj prowadzi do natychmiastowego poddania się przeciwnika ( co jest dość dziwne biorąc pod uwagę że nawet wtedy dalej mają wcale nie małe szanse na wygranie ze mną #-o . No, ale może oni tego nie wiedzą. Albo zbyt przeraża ich perspektywa tego że trzeba będzie włożyć choć trochę wysiłku w grę :P ), ale co z tego jak dobranie obydwu klątw przed 5 turą zdarza się raz na święto lasu :P ( czyt. problem nr 1 ).
Mad Mike pisze:
kwaku pisze:nawet gdyby miał tam wjechać tort z Cezarym w środku.
To nie wypali. Zanim wjedzie, to sytuacja ulegnie odwróceniu i tort będzie w środku Cezara
Ach te uroki bycia ciągle głodnym ;) .

-Qc-
Prawie jak Ziemko
Posty: 9459
Lokalizacja: Szybki Szpil

Post autor: -Qc- »

Masz elementala który hexuje,to już 4 hexy w talii, + masz te kartę co odkrywa spelle z Twojej talii - mnóstwo narzędzi :D Dlatego nie lubię wilda nie wiesz co Cię czeka. No i w wildzie tylko highlandery bym grał pewne - Zephyr też Ci da hexa w tym meczapie zapewne
"W mojej ocenie byliśmy lepsi skillowo ale przeciwnicy byli lepiej ograni, przygotowani pod nas, mieli lepszy rozpiski, większy głód zwycięstwa i mieliśmy trochę peszka."
"T9A to gra o wykorzystywaniu maksymalnym potencjału obrysów figur składających się z kwadratów"

Awatar użytkownika
Infernal Puppet
Masakrator
Posty: 2933
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Infernal Puppet »

Lilypad Lurker wymaga zagrania żywiołaka turę wcześniej, ale idea jest ciekawa, wypróbuję.
-Qc- pisze: 16 maja 2021, o 17:03Dlatego nie lubię wilda nie wiesz co Cię czeka.
Ale na tym właśnie polega cała zabawa :mrgreen: ! Chociaż zależy to od klasy - są, jak zawsze, mniej i bardziej różnorodne klasy, choć zazwyczaj da się rozgryźć typ i ogólny plan gry talii po pierwszych 3-4 turach.
-Qc- pisze: 16 maja 2021, o 17:03Zephyr też Ci da hexa w tym meczapie zapewne
To co zefir zaoferuje do wzięcia zależy (głównie, bo wszystkich czynników jest całkiem sporo) od tego co jest na stole i ile jeszcze many ma gracz do wydania. Szczególnie to drugie potrafi być irytujące bo programowanie zefira ewidentnie przedkłada "mana-efektywność" nad lepsze karty. Poza tym, zefir nie czyta decku przeciwnika, więc jak zobaczy 2/6 z agonią to da najpewniej removal albo wyciszenie, a nie transformację.
-Qc- pisze: 16 maja 2021, o 17:03 No i w wildzie tylko highlandery bym grał pewne
Highlandery są całkiem popularne, bo dzięki gigantycznej puli kart w dziczy brak duplikatów jest praktycznie żadną restrykcją.
Mad Mike pisze:
kwaku pisze:nawet gdyby miał tam wjechać tort z Cezarym w środku.
To nie wypali. Zanim wjedzie, to sytuacja ulegnie odwróceniu i tort będzie w środku Cezara
Ach te uroki bycia ciągle głodnym ;) .

Awatar użytkownika
michal
Chuck Norris
Posty: 523
Lokalizacja: Wroclaw/Krakow

Post autor: michal »

Wydaje mi się że ostatnio nie ma już tak dużo Priestów w dziczy, przynajmniej ja rzadko na nich trafiam. Choć nie gram dużo, właściwie ograniczam się tylko do robienia questów, ale wystarcza do diamentowej ligi (z wykorzystaniem multiplikacji z poprzednich sezonów), a gram głównie agrro - nieparzysty demon, mag na sekretach, mech-paladyn albo nieparzysty.

ODPOWIEDZ