Wiem, po prostu nie mam chęci na dłuższe posiedzenia z powodu big priesta, talii której osobiście nienawidzę, i która truje mi hearstonowy żywot od już ponad 3 lat, odkąd powstała w czasie mroźnego tronu. Po takim czasie natykania się na nią *przy-dosłownie-każdym-jednym-posiedzeniu* chyba mam prawo mieć jej trochę dosyć
