Nie !! Wyprzedza go starsza wersja TeclisaJarlaxle pisze:Malekith na czele armii elfickiej?przynajmniej, wiemy kto wygrał wojne

Moderator: Yudokuno
Nie !! Wyprzedza go starsza wersja TeclisaJarlaxle pisze:Malekith na czele armii elfickiej?przynajmniej, wiemy kto wygrał wojne
Właśnie chciałem napisać, że Teclis jest na czele armii, a Malekith smutno za nim człapie.kangur022 pisze:Nie !! Wyprzedza go starsza wersja TeclisaJarlaxle pisze:Malekith na czele armii elfickiej?przynajmniej, wiemy kto wygrał wojne
Nie myl pojęc QC.... naggarythe, naggarond a nagaroth.-Qc- pisze:E tam naggarythe nigdy nie było "domem"
Wmieszała się w uwalniania wiatrów magii z vortexu przez Teclisa. W pewnym momencie zaczęła nawet przyzywać samego Slanesha ale ostatecznie wraz z Caledorem została wyciągnięta przez rękę boga chaosu do zapadającego się portalu.Soulferin pisze:Ej a co sie wlasciwie stalo z Morathi ? Czemu ją wessało do warpa?
Nie koniec końców bo ET jeszcze trwa.Tullaris pisze:Czyli co, koniec końców wszystkie Elfy (Haje, Darli i Leśniaki) zebrały się na południu Bretonii pod wspólnym Malekitha (Everkinga) i Everqueen, a następnie wszyscy żyli długo i szczęśliwie??? Zastanawiam się tylko, czy to jeszcze jest fabuła gry bitewnej, czy zwykłe happy end story
.
Jaka szkoda, że ani Malekith, ani elfy nie miały żadnej przyszłości, bo Rhana Dandra była Czasami Końca i miało nie być żadnego nowego początku, tylko więcej śmierci i nieszczęścia.
Lileath ich okłamała. Mieli schronienie, na razie, ale wszystko upada przed Chaosem.
W końcu.