Rozumiem, choć refleksy tylko podkreślają gdzieniegdzie faktyczny wygląd modelu Metaliki np niemal identycznie się błyszczą bo korzystałem przy wykończeniu z metal medium i białej farby, a to znacznie wyciąga
Pierwszy model pomalowany stricte na zamówienie. Cena barbarzyńsko niska, ale to moje początki sprzedawania się. Poziom malowania nie jest szczytem moich możliwości, ale końcowy efekt i tak mi się podoba na tyle, że z żalem będę musiał rozstać się z ty modelem.
Dzięki jeśli chodzi o lufę to stwierdziłem ze jest za małej średnicy żeby się bawić w wiercenie. Najmniejszym wiertłem zrobiłbym nie proporcjonalną dziurę. No i łatwo mógłbym zniszczyć ten element.
Czołg jest sam w sobie dość ciemny, a fotki swoją drogą. Także trochę tego i tego.
Dzięki Mad Max, a jeśli chodzi o linie to są to ich resztki i akurat zdjęcie wyłapało niedokładnie zdrapane elementy. Trzeba się w realu mocniej przyjrzeć i pod odpowiednim kątem żeby je zauważyć
Część z tych modeli jest na sprzedaż Aparat to Canon 1100d. Pożyczony, ale może się na niego skuszę. Zdjęcia robione albo autofocusem, albo manualnym focusem bez specjalnego kombinowania i na szybko.
Dzięki
A dziś ostatecznie skończony Nazgob (brakowało podstawki).
I mały sneak-peak na Azhaga nad którym pracuję w wolnym od zamówienia czasie Czyli chwilowo prace stoją w miejscu, ale akurat miałem lepszy aparat pod ręką. W sumie to do zrobienia zostały mi tylko metale, kukiełka i sztandar, który jeszcze nie jest przyklejony.
Żadnej krytyki? Panowie, popadnę w samouwielbienie ;P
Z końcem roku wrzucam największy model jaki kiedykolwiek malowałem. Masa pracy. Mi się podoba, a Wam?
Uh kawał solidnej roboty. Bardzo mi pasuje. Wyverna jak żywa, zgrabna skóra na orczasie, sztandar dobrany kolorystycznie. Zdecydowanie fajnie Ci wyszedł.
""A Dwarf is'n short, he is concentrated in every aspect" !"