No jeszcze tego brakowalo, nawet na arenie VC sa bardzo mocne, dobrze ze drankenhofa nie moga brac... W kazdym badz razie gratulacje dla Judasza, ciekaw jestem kto teraz wygra...
to teraz należy zniszczyć nieumarlego. I dzieki śmierci Assura jest mozliwość pomszczenia Cossaliona, bo gdyby elf wygral w tamtej walce, Quennllin odmówilby pojedynku, nie bedzie przelewal jakże cennej krwi Assurów i czekalby na kolejną arene aby wykonać swą misje...
Teraz już nie ma takiego dylematu, nalezy tylko zniszczyć nieumarlego w drodze ku pomście...
"Człowiek jest czemś, co pokonanem być winno"
F.N.
Nastał finał. Ostateczną walka między dostojnym Quenllinem z Hoeth a nieumarłym Judaszem przeklętym przez los na wieczną tułaczkę w nieumarłym ciele. Młody elf był podekscytowany możliwością wystąpienia w finale. Samo to już udowodniło że jest jednym z najlepszych wojowników a mędrcy z wieży słusznie wróżyli mu wielkość. Quenllin wiedział że w tej ostatniej bitwie pomści brata i gdziekolwiek się on znajduję sprawi radość jego duchowi. Quenllin przygotował się należycie do pojedynku. Cała zbroja i miecz ceremonialny lśnił wypolerowany i wyczyszczony. Zaiste stanowił wspaniałą figurę na arenie.
Nadszedł i Judasz. Z chrzęstem kości i zbroi. Krok za krokiem, był już bliski celu. Jedna walka i odkupienie i wieczność z ukochaną. Czy mogło go coś teraz powstrzymać? Judasz w to wątpił. Ludzkie uczucia już dawno od niego odeszły, czuł jedynie przygwożdżone do niego smutek, dążenie do celu i tęsknotę. To napędzało jego istnienie.
Rozbrzmiał gong. Quenllin zwrócił się w kierunku Judasza. Wymienili pierwsze kilka ciosów. Quenllin próbował przeciwnika i ostrożnie badał jego umiejętności. Uważając że zna już słaby punkt Judasza tam uderzył. Odrąbał dzięki temu kawałek miednicy wraz kolczugą która ją okrywała. TO był jednak tylko fortel Judasza. Odsłoniętemu Quenllinowi upiór zadał mocny cios przecinając zbroję i płaską szeroką ranę wycinając na pierśi. Quenllin wrzasnął boleśnie i odskoczył. Dał się podejść i jego entuzjazm uleciał jak ptak. Ból sprawił że umysł elfa wyostrzył się. Skuteczność natychmiast zwielokrotniła się elfowi jako że teraz potrafił przełamać obronę upiora każdym razem. Poczęły odlatywać kości w każdą stronę aż Judasz poczuł że zaczyna się rozpadać. Trzymał jeszcze siebie wysiłkiem woli. Zadał cios . Tym razem elf musiał znów się zapomnieć bo wielki miecz rozciął głowe na pół. Bryznął mózg i krew dookoła a szczątki Quenllina padły na ziemię.
Elf ujrzał brata idącego do niego jasnymi polami niebiańskich równin. Na twarzy miał wyraz pełnej dezaprobaty i niezadowolenia.
Judasz stał przez chwilę nad ciałem po czym włożył obola w to co pozostało z zębów elfa.
Cichym przeszywającym szeptem rzekł do siebie”TO OSstatni”. Po czym błogie zadowolenie którego nie czuł od czasów gdy żył wypełniło jego jestestwo.
No to mamy zwycięzcę. Judasz nieumarły Wight King. Ba niespodziewane jak dla mnie. Sądziłem że jeśli nie pierwszy Helfiak to drugi go pokroi. A na zwycięzcę areny typowałem assasina. Cóż szczęście jest kapryśne.
Teraz wyjeżdżam na długi weekend więc następną arenę po powrocie wrzucę.
lol , gralem wczesniej w bodajze 4 edycjach i moj posatć w ogole nie mogla wyjsc z pierwszych rund :D
Ale zakończmy to
Judasz przypomniał sobie jak to jest być. Być kimś, nie przeklętym upiorem. Słysząc ,,Wróć do mnie" spojrzal ku górze, widząc swoją ukochaną. ,,Twoje przeznaczenie wypełniło się, zabiłeś tylu ile byłam warta, przez te kilkaset lat...". Judasz poczuł jak się wznosi, ludzie na arenie patrzyli na niego w szoku. Bohater spojrzał w dół, ostatni raz na truchło, ktore opuszczał. Jego dusza, nareszcie wolna miała gdzieś wygraną. Liczyła się teraz wolność...
Jak dotej pory to Murm radzi sobie świetnie, boje się tylko, że mu się może odechce .
Tullaris Dredbringer was dying. He knew this, and he cared not.... At last, he knew the truth that Khain had tried to share with him all theas years, and it was glorius. "Kings of Ulthuan!" the Pheniks King spat the words sa a curse. "You are usurpres and thieves. You owne me a debt. In my name, and thad of my fadher, I call upon you to repey it now."
Moja Death Hag była na tej arenie, na poprzedniej była Wood Elfka jakaś....
a na jeszcze poprzednich trafiały się Witch Elfki (na zasadach Assassina albo Noble'a, nie pamiętam), zdaje się nawet jedna moja