Warhammer w szkole
Warhammer w szkole
Ave
Większość z was zapewne nudzi się na lekcjach. Jest sposób by temu zaradzić .Ja z kolegami z klasy gramy na lekcjach w WFB pytacie jak ? przecież można stracić figurki i wgl .Nic bardziej mylnego na początku tego pomysłu owszem zabrano nam kilka figurek po oddaniu zobaczyliśmy w jakim były stanie ( opłakany) .Teraz wpadliśmy na pomysł z uwaga KARTONIKAMI nasze armie wystawiane są w postaci KARTONIKÓW jest to świetna metoda na rozgrywanie bitwy na lekcji często gramy na 800 do nawet 1400 pkt gdy mamy 2 lekcje tego samego przedmiotu jest to świetna zabawa a zarazem można testować każdą armie i rozpiskę z kolegami a lekcje mijają w mgnieniu oka w ten sposób zachęciłem 7 kolegów z klasy do WFB posiadamy oczywiście normalne armie i armie ''szkolne''.
Myślę że podoba się wam mój pomysł na umilanie czasu lekcji i zachęcanie nowych do gry .Wiem jest to nieklimatyczne ale jaka zabawa .
Piszcie co o tym sądzicie
Większość z was zapewne nudzi się na lekcjach. Jest sposób by temu zaradzić .Ja z kolegami z klasy gramy na lekcjach w WFB pytacie jak ? przecież można stracić figurki i wgl .Nic bardziej mylnego na początku tego pomysłu owszem zabrano nam kilka figurek po oddaniu zobaczyliśmy w jakim były stanie ( opłakany) .Teraz wpadliśmy na pomysł z uwaga KARTONIKAMI nasze armie wystawiane są w postaci KARTONIKÓW jest to świetna metoda na rozgrywanie bitwy na lekcji często gramy na 800 do nawet 1400 pkt gdy mamy 2 lekcje tego samego przedmiotu jest to świetna zabawa a zarazem można testować każdą armie i rozpiskę z kolegami a lekcje mijają w mgnieniu oka w ten sposób zachęciłem 7 kolegów z klasy do WFB posiadamy oczywiście normalne armie i armie ''szkolne''.
Myślę że podoba się wam mój pomysł na umilanie czasu lekcji i zachęcanie nowych do gry .Wiem jest to nieklimatyczne ale jaka zabawa .
Piszcie co o tym sądzicie

E tam. Nauczyciele są ślepi(nie chcę nikogo urazić).Regeth pisze:Pomysł ciekawy, ale tylko nie mów, że nauczyciele nic nie widzą.
Kiedyś z Rastim w zeszłym roku na wypracowaniu z polskiego pożyczyliśmy zeszyty od całej klasy(25os.) i pootwieraliśmy na losowych stronach, bo chcieliśmy sprawdzić reakcję nauczycielki. Obłożyliśmy całą ławkę zeszytami a nauczycielka nic. Zeszyty przeleżały całą godzinę, a na drugiej godzinie zaczęliśmy zwracać na siebie uwagę. Dopiero jak spytałem się czy nie widzi pani tych zeszytów? To dopiero było zdziwko

Tak więc nauczyciele to nie problem

Ta, ja grałem m.in. w szachy, wiele lat temu. Raz jak odpłynąłem podczas ruchu i podszedł do mnie fizyk niechcący (a kamuflowaliśmy się świetnie - plansza 4cm/4cm narysowana lekko ołówkiem w zeszycie - głowa spuszczona) to jak podskoczyłem to cała klasa w śmiech a nauczyciel się wściekł.
Ech...
Ech...
Jedna z najszybszych dróg do rozpętania w Twojej szkole antybattlowej histerii jaką znam.Yogo95 pisze:Ave
Większość z was zapewne nudzi się na lekcjach. Jest sposób by temu zaradzić .Ja z kolegami z klasy gramy na lekcjach w WFB pytacie jak ? przecież można stracić figurki i wgl .Nic bardziej mylnego na początku tego pomysłu owszem zabrano nam kilka figurek po oddaniu zobaczyliśmy w jakim były stanie ( opłakany) .Teraz wpadliśmy na pomysł z uwaga KARTONIKAMI nasze armie wystawiane są w postaci KARTONIKÓW jest to świetna metoda na rozgrywanie bitwy na lekcji często gramy na 800 do nawet 1400 pkt gdy mamy 2 lekcje tego samego przedmiotu jest to świetna zabawa a zarazem można testować każdą armie i rozpiskę z kolegami a lekcje mijają w mgnieniu oka w ten sposób zachęciłem 7 kolegów z klasy do WFB posiadamy oczywiście normalne armie i armie ''szkolne''.
Myślę że podoba się wam mój pomysł na umilanie czasu lekcji i zachęcanie nowych do gry .Wiem jest to nieklimatyczne ale jaka zabawa .
Piszcie co o tym sądzicie
W szachy to ja grałem na legalu. I to z nauczycielem. Powiedział że jak go pokonam do mi wstawi 6 na koniec z matmy. Było to w zimę tak mniej więcej jak teraz. Moje starania trwały pół roku(na prawdę, byłem dobry z matmy i nie robiłem zadań, a reszta klasy robiła). No i oczywiście nigdy nie wygrałem 

jak nie koparki ręcznej to z pewnością w wykładowcą chemii byłbyś idealnym, postaraj się najpierw skończyć szkołę a później jak ci się uda to kariera naukowa stoi przed tobą otworem, oferty z najlepszych polskich sieci handlowych będą spływać do ciebie niczym miód. Badania rynkowe dowodzą, że wykładowcy chemii w znanej polskiej sieci sprzedaży z owadem w logo opłacani są najlepiej.
PS. ja w podstawówce grałem w kluchy, króla kosza, mafię i rzucałem zgniłymi śliwkami w okno wrednej sąsiadki co nie pozwalała nam się bawić na jej łące. Piszcie co o tym sądzicie.
Aha zapomniałbym trzeba dużo !! ale to już następnym razem
PS. ja w podstawówce grałem w kluchy, króla kosza, mafię i rzucałem zgniłymi śliwkami w okno wrednej sąsiadki co nie pozwalała nam się bawić na jej łące. Piszcie co o tym sądzicie.
Aha zapomniałbym trzeba dużo !! ale to już następnym razem
Klub Adeptus Mechanicus http://admech.club Warszawa, Okęcie, Al Krakowska
Sklep FGB Figurkowe Gry Bitewne http://fgb.club Warszawa, Zelazna 69A
Sklep FGB Figurkowe Gry Bitewne http://fgb.club Warszawa, Zelazna 69A
- morgan10005
- Falubaz
- Posty: 1001
- Lokalizacja: MSWiA Stare Babice
Kopanie rowów jest dobrze płatne-mało kto wytrzymuje długo w tym zawodzie.
Takie granie na lekcji raczej zrazi nauczycieli do tego hobby. Może się to przełożyć na rodziców (po wywiadówkach) itd.
Uważam że takie granie przyniesie więcej szkód temu hobby niż korzyści. Może nie tak od razu ale w dłuższym czasie.
Takie granie na lekcji raczej zrazi nauczycieli do tego hobby. Może się to przełożyć na rodziców (po wywiadówkach) itd.
Uważam że takie granie przyniesie więcej szkód temu hobby niż korzyści. Może nie tak od razu ale w dłuższym czasie.
My graliśmy w brydża. Niestety nauczycielka chemii sabotowała nasze gry patrząc nam w karty i głośno komentując... ale my graliśmy na przerwach.
O największy z wielkich! Co będziemy robić w tej edycji? To samo co w każdej głupcze... Opanowywać świat!
Opolski klub gier bitewnych "WarAcademy"
Opolski klub gier bitewnych "WarAcademy"
- morgan10005
- Falubaz
- Posty: 1001
- Lokalizacja: MSWiA Stare Babice
brydż to inna bajka, szachy też-te gry są lepiej postrzegane. Jak wyciągniesz chińczyka to Ci jeszcze uwagę wlepią.
U nas wykładowca jak mówili że grają w brydża tylko potakiwał, a jak już inną grę wymienili to się oburzał.
U nas wykładowca jak mówili że grają w brydża tylko potakiwał, a jak już inną grę wymienili to się oburzał.