Tullaris pisze:Ward daje sporo, ale kombinacje pewnych umiejtności i dodatków są lepsze niż inne! Nie czyni to oczywiście bohatera niepokonanym (bo nawet najlepsi mogą mieć pecha w kościach i zginąć od jednego trafienia), ale zwiększa jego sznanse na zwycięstwo. Poza tym Paladyn miał, też durzo szczęscia w rzutach, jak i w przeciwnikach (no może poza ostatnim) na jakich trafiał, błogosławiona broń (szczególenie wzmocniona cnotą Paladyna) nie lubi złych.
Tylko mi nie mów, że potraktowałeś mojego lubiącego dobrze zjeść ogra jako złego


- Oszukańczy ludzik wygrał arenę... Zabił mojego pana i tera siem cieszy jak gupi... Poczekaj ludziku, poczekaj, będę szedł za tobą krok w krok, poczujesz że umierasz, wstrętny, oszukańczy, oszustowaty oszuście morderco cudzych panów! Zabiję, ZABIJĘ! Poczekaj tylko...
Niewielka przygarbiona sylwetka zniknęła w cieniu... W tym samym momencie, Gwidon odczuł dziwny niepokój... jednak uznał to za skutek zmęczenia walką.
Zemsta wkrótce się dopełni...