Ja nie zauważylem jakis mega wałów, gralo się raczej przyjemnie, jednak troszke długo (zwlaszcza rozkminy w czasie wystawienia, rozumiem ze wazne, ale myslenie nad wystawieniem 6tki furii jako drugie wystawienie ok. 15 min to troszke przesada ;P Wazne jednak ze przed 10 skonczylismy)
Troszkę z Waldem przesadzilismy. Opcja byla taka, ze smok z hotekiem podlecial bo mega kloc white lionow z magami przed ktorymi staly flamery i nie mogl szarzowac ani nimi ani battle bannerem, wiec spoko. Jednak jakims cudem ustawilismy sie tak, ze doszarzowaly nas poza flamerami i furiami tez bloodlettersi (zmeczenie 1sza bitwa? nie wiem, zwalilismy).
Sytuacja wydawala sie byc nie taka zla, gdyby nie killingblow bloodlettersowego championa, a jako ze mialem hoteka, bylo po lordzie.
Co do bloodzia co mowiles ze czolg rozkrecil -> zrobil to w 6tej turze, mial 1na rane gdy zginal mi pendant dostajac 2 rany w jednej turze i brejknalem gwardia. Tym bloodziem miales mega farta -> wystawiles sie na bolca, cannona, 5 riderow i 13stu shadow na bliskim, a potem z ostatnia rana walczyles przez jakies 5 faz walki z bsbkiem z slomka. To jest fart.
Jednak bitwa mimo wszystko byla przyjemna, rowniez zachowanie Andrzeja gdy po bitwie przyniosl mi browara jako zadośćuczynienie za rozwalenie miarki

Bitwa skonczyla sie 9:11
Co do pozostalych bitew:
1sza bitwa: Rafix i Koszo Demony Imperium. 11:9
W sumie bitwa bez historii. Wiekszosc cwiartek byla w naszej kontroli, do tego jakos wiecej udalo nam sie zabic smiecia.
3cia bitwa: Misza i Morgan WE i Imperium 13:7
Wszystko super swietnie, w 3ciej turze przeciwnik praktycznie nic nie ma do zdobycia(zostalo 2 knightow, 10 lucznikow elfich, 2 wildow, 2 czolgi, elfi magowie, arcymag imperialny)
Niestety pendantowi zabraklo 0,2 cala do cannona po overunie, a harpie nie gonily bo mialy zrobic szarze na cos innego, ale przez to zginal czysty general z czystego smoka, po oblaniu regenki, pojsciu w gore, idealnej deklaracji i swietnemu dorzutowi, oczywiscie smok stal do konca bitwy w miejscu pilnujac sektora ...
Przez co nie dalo sie ruszyc wiekszosci pktow.
Akcja meczu: orb of thunder w pierwszej turze (oni zaczynali) dispel z 2 kostek, 2galy ... smok i harpie nic nie robia za lasami...
Bitwa 4: Zembol i JacekK Lizaki + TK 15:5 ??
Przepraszam za animozje pierwszoturowe co do strzelania z cannona (idealnie po prostej a ja jakos dziwnie podawalem zasiegi, naszczescie Jacek nakierowal nas i przypomnial ze to duzo za duzo

Ustawilismy sie tak, by przeciwnik mogl podejrzewac, ze bedziemy do niego szli. Ale nie ma głupich, nikt nie bedzie przeciez szedl na 2 najlepsze gwardie w grze (TK z kosiara i Slanowa). Ustawilismy sie na samej krawedzi, przez co oni jak najdalej od nas. I poskutkowalo

Ostry defens, poszczescilo sie z wykopkami (missfire, skorpion zlapany pendantowcem) i ze strzelaniem, a przeciwnicy dopiero w 3/4 turze zrozumieli, ze zza lasu nie nie wystawimy

Skonczylo sie w 5tej turze bo Zembol mial pociag, u nas praktyczny brak strat, z lizakow zostal slann, 3 gwardzistow, w sumie 5 skinkow i
jeden cowboy przy jednoczesnej kontroli 6ciu sektorow. Co dalo nam 15:5
IMO najprzyjemniejsza bitwa ze wszystkich.
Zakonczylo sie 12 miejscem, szkoda ze nie moglem znalesc armybooka w sobote rano bo byloby 9-10 (najwiecej malych zdobytych po takiej punktacji) przez co mielismy bardzo mala hobbystyke.
Dzieki wszystkim za turniej.
@ Ziemko
Jak to pisalem nie bylo posta co do flame'a