
8 Edycja Warhammera (kontynuacja dyskusji) III
Re: 8 Edycja Warhammera (kontynuacja dyskusji) III
Dobra, wysłuchaliśmy opinii głównie "wioskowych" (celowo to napisałem, pijąc do śmiesznego opisu turnieju pięć postów wcześniej) graczy turniejowych i home-gamerów
Może niech jeszcze jacyś wymiatacze po testach się wypowiedzą, mamy ich trochę a wypowiedziała się raptem połowa.

JK +1
ogólnie dyskusja zeszła na psy (bynajmniej nie chaosu)...
Ja mam takie pytanie które pozostało bez odzewu czy ktoś wie kiedy pojawią się pierwsze AB i czy ktoś wie czy będą jakieś nowe jednostki w nich?
ogólnie dyskusja zeszła na psy (bynajmniej nie chaosu)...
Ja mam takie pytanie które pozostało bez odzewu czy ktoś wie kiedy pojawią się pierwsze AB i czy ktoś wie czy będą jakieś nowe jednostki w nich?
Klub Gier Bitewnych SALAMANDRA - Włocławek
- swieta_barbara
- habydysz
- Posty: 14649
- Lokalizacja: Jeźdźcy Hardkoru
Teraz TK, potem chyba orki albo ogry. Jakos tak, choc lepiej byloby gdyby ktos zweryfikowal.
- Barbarossa
- Mniejsze zło
- Posty: 5612
Swoje wrażenia mogę podsumować tak:
Scenariusze - słabe.
Faza ruchu - ogólnie prostsze zasady, mniej "dyskusyjnych" opcji i kombinowania w stylu ikonka. Trochę utrudniają taktyczne ruchy. Losowy zasięg szarż jest słabą opcją, ale powiedzmy, że da się grać.
Faza magii - najgorszy syf w grze. Zasady są dziurawe jak sito. Magia jest kompletenie niezbalansowana. Nie wzięcie maga 4 poziomu to dla większości armii kaplica. Wzięcie maga 4 poziomu to loteria sprowadzająca się głównie do tego, komu wyjdzie misfire na słonku i ile się rzuci na hity z deathowych snajperek (itp.)
Faza strzelania - zasady dużo prostsze. Strzelanie jest bardzo silne na jednostki z małym T/asv (szybko wyparowują klocki). Moim zdaniem trochę niezbalansowane, ale ogólnie ujdzie.
Walka wręcz - na początku wydawało mi się, że będzie fajnie. Teraz widzę że jedynym plusem jest to, że istotnie piechotę jest sens brać. ALE poza tym jest to raczej durnota - walki są strasznie losowe, kto jak szarżował/static mają znikome znaczenie, liczy się rzut tymi 12-20 kostkami i to decyduje o wygranym starciu jeśli siła jednostek jest w miarę równa. W 6-7 dobra szarża była sycąca, teraz z góry wiadomo, które oddziały to sprite, a które są pragnieniem. O wszystkim innym decydują kostki.
Może jest w tym jeszcze jakaś nieodkryta głębia, ja jej nie widzę. Miałem chwilę entuzjazmu po przeczytaniu RB, ale z każdą grą testową entuzjazm wyparowuje (Ciągle są takie opcje: gra kończy się w drugiej bo generał+BSB wysnajpowani z deatha = brejkpoint. Gra kończy się w trzeciej, bo przez armię przeszło słonko. Gra kończy się w trzeciej, bo spotkały się dwa deathstary i o wyniku walki zdecydowały wyłącznie rzuty totalnie splewione przez jedną stronę. Gra kończy się w trzeciej, bo miscast, a potem nie ma sensu grać).
Aha, do tego dochodzą beznadziejne FAQi i rzucanie na 4+ przed każdą bitwą, jak działa hotek itp.
Scenariusze - słabe.
Faza ruchu - ogólnie prostsze zasady, mniej "dyskusyjnych" opcji i kombinowania w stylu ikonka. Trochę utrudniają taktyczne ruchy. Losowy zasięg szarż jest słabą opcją, ale powiedzmy, że da się grać.
Faza magii - najgorszy syf w grze. Zasady są dziurawe jak sito. Magia jest kompletenie niezbalansowana. Nie wzięcie maga 4 poziomu to dla większości armii kaplica. Wzięcie maga 4 poziomu to loteria sprowadzająca się głównie do tego, komu wyjdzie misfire na słonku i ile się rzuci na hity z deathowych snajperek (itp.)
Faza strzelania - zasady dużo prostsze. Strzelanie jest bardzo silne na jednostki z małym T/asv (szybko wyparowują klocki). Moim zdaniem trochę niezbalansowane, ale ogólnie ujdzie.
Walka wręcz - na początku wydawało mi się, że będzie fajnie. Teraz widzę że jedynym plusem jest to, że istotnie piechotę jest sens brać. ALE poza tym jest to raczej durnota - walki są strasznie losowe, kto jak szarżował/static mają znikome znaczenie, liczy się rzut tymi 12-20 kostkami i to decyduje o wygranym starciu jeśli siła jednostek jest w miarę równa. W 6-7 dobra szarża była sycąca, teraz z góry wiadomo, które oddziały to sprite, a które są pragnieniem. O wszystkim innym decydują kostki.
Może jest w tym jeszcze jakaś nieodkryta głębia, ja jej nie widzę. Miałem chwilę entuzjazmu po przeczytaniu RB, ale z każdą grą testową entuzjazm wyparowuje (Ciągle są takie opcje: gra kończy się w drugiej bo generał+BSB wysnajpowani z deatha = brejkpoint. Gra kończy się w trzeciej, bo przez armię przeszło słonko. Gra kończy się w trzeciej, bo spotkały się dwa deathstary i o wyniku walki zdecydowały wyłącznie rzuty totalnie splewione przez jedną stronę. Gra kończy się w trzeciej, bo miscast, a potem nie ma sensu grać).
Aha, do tego dochodzą beznadziejne FAQi i rzucanie na 4+ przed każdą bitwą, jak działa hotek itp.
Ostatnio zmieniony 14 lip 2010, o 09:32 przez Barbarossa, łącznie zmieniany 2 razy.
do tego dochodzi bardzo niepewne info o WE i Dwarf majacych sie pojawic niedlugo.kufel007 pisze:Za WarSeer:
Army books just behind the horizon (order not known)
Tomb Kings (first half 2010?)
Ogre Kingdoms (second half 2010?)
Bretonnia (2011?)
Ogólnie po kilku testach armią OnG wniosek nasuwa się jeden :
Bez hordy nie wychodź z domu.
Makabra szarża bez hordy na cokolwiek kończy się radosną rzezią. Orki ze swoją I=2 szaleją na polu bitwy, teraz ta armia to trochę kamikaze
.
Maszynki nadrabiają ale skończyła się era SC teraz rządzi RL i DD.
Ogólnie przy bezhordowych klockach w 2 rundy praktycznie nie ma regimentu i gów.. daje +1CR za szarżę.
Armie z wysoką I mogą olać w ogóle szarże bo i tak będą biły przed tymi z małą I więc jedynie wystarczy wyłączyć strzelanie i luz.
Za to na wielki plus dla zasad dostawiania szarż nie ma już kombinowania i "czitowania na łilu" to na prawdę ułatwia życie.
Edit: i fanatycy to teraz 50/50 bo przy takich szarżach praktycznie nie ma szans wypuścić fanatyków w innym momencie niż szarża
Bez hordy nie wychodź z domu.
Makabra szarża bez hordy na cokolwiek kończy się radosną rzezią. Orki ze swoją I=2 szaleją na polu bitwy, teraz ta armia to trochę kamikaze

Maszynki nadrabiają ale skończyła się era SC teraz rządzi RL i DD.
Ogólnie przy bezhordowych klockach w 2 rundy praktycznie nie ma regimentu i gów.. daje +1CR za szarżę.
Armie z wysoką I mogą olać w ogóle szarże bo i tak będą biły przed tymi z małą I więc jedynie wystarczy wyłączyć strzelanie i luz.
Za to na wielki plus dla zasad dostawiania szarż nie ma już kombinowania i "czitowania na łilu" to na prawdę ułatwia życie.
Edit: i fanatycy to teraz 50/50 bo przy takich szarżach praktycznie nie ma szans wypuścić fanatyków w innym momencie niż szarża

Klub Gier Bitewnych SALAMANDRA - Włocławek
Jeśli masz klocek piechoty, to co Cię ochodzi I ?!? I tak oddasz...
Co do zamówień sklepowych, to też zamawiałem przez Replikatora... poinformowali mnie o tej śmiesznej liczbie 6 sztuk i poprosili o konto, aby mogli mi zwrócić kasę.
Co do zamówień sklepowych, to też zamawiałem przez Replikatora... poinformowali mnie o tej śmiesznej liczbie 6 sztuk i poprosili o konto, aby mogli mi zwrócić kasę.
No tak ale ja masz mały klocek to lejesz tylko z 2 szeregów więc relatywnie szybko ten klocek Ci topniejeBlaesus pisze:Jeśli masz klocek piechoty, to co Cię ochodzi I ?!? I tak oddasz...
Co do zamówień sklepowych, to też zamawiałem przez Replikatora... poinformowali mnie o tej śmiesznej liczbie 6 sztuk i poprosili o konto, aby mogli mi zwrócić kasę.

Trochę z tym lipa, mogło by być po staremu że po szarży lejesz zawsze pierwszy, bo w tej chwili kawaleria praktycznie nie istnieje.
Klub Gier Bitewnych SALAMANDRA - Włocławek
Witam,
Aktualnie jestem w Niemczech, ale niedaleko na rynku mam sklep GW co jak wracam z pracy to o niego zachaczam, trafiaja sie nieraz bitewki, pokazy i sam w nich biore udzial jak sie uda ,P.
Mam jak narazie podobne odczucia do Barbarossy.
Pierwsza bitwe jaka mialem okazje zobaczyc to starcie orkow z imperium - obie armie z duza iloscia maszyn, strzelcow i magii. I od razu padl rekord. Bitwa zakonczyla sie w 1 turze zwyciestwem imperium poprzez zaczynanie ,P. Biedne orki zostaly tak zmolestowane na dystans, ze przeciwnikowi po drugiej stronie odechcialo sie grac i zaproponowal zmiane rozpisek ,P. Ale traktuje to jako wyjatek, przynajmniej mam nadzieje.
Inne bitwy juz nieco lepiej wygladaly. Ale szybciutko sie konczyly. Magia rzeczywiscie jest straszna, nie wspominajac o nie ruszeniu przez GW lorow armijnych, czego poprostu nie rozumiem.
Najbardziej podoba mi sie walka wrecz. Panowie z GW mieli swietny pomysl. Ale jak zwykle bywa zupelnie nie umieja go odpowiednio zaprezentowac. W 7 edycji najbardziej mnie denerwowala biernosc w walce wrecz - stona broniaca sie zwykle nie oddawala i rzucala breaka. Teraz jednak calkowicie zburzyli balans miedzy ranami nabijanymi w CC a staticiem. Jesli darowaliby sobie hordy i ataki z drugich szeregow to mozna byloby mowic o dalszym znaczeniu statica. Cos poprostu idealnego na 7 edycje. A tak trza kombinowac jak tu wycisnac z moich chlopow 50 atakow ,P
Czekam na ograniczenia kompozycyjne i/lub BP - bez tego chwilowo nie widze 8 edycji ,P
No ale moze jakos to okrzepnie z czasem...
Aktualnie jestem w Niemczech, ale niedaleko na rynku mam sklep GW co jak wracam z pracy to o niego zachaczam, trafiaja sie nieraz bitewki, pokazy i sam w nich biore udzial jak sie uda ,P.
Mam jak narazie podobne odczucia do Barbarossy.
Pierwsza bitwe jaka mialem okazje zobaczyc to starcie orkow z imperium - obie armie z duza iloscia maszyn, strzelcow i magii. I od razu padl rekord. Bitwa zakonczyla sie w 1 turze zwyciestwem imperium poprzez zaczynanie ,P. Biedne orki zostaly tak zmolestowane na dystans, ze przeciwnikowi po drugiej stronie odechcialo sie grac i zaproponowal zmiane rozpisek ,P. Ale traktuje to jako wyjatek, przynajmniej mam nadzieje.
Inne bitwy juz nieco lepiej wygladaly. Ale szybciutko sie konczyly. Magia rzeczywiscie jest straszna, nie wspominajac o nie ruszeniu przez GW lorow armijnych, czego poprostu nie rozumiem.
Najbardziej podoba mi sie walka wrecz. Panowie z GW mieli swietny pomysl. Ale jak zwykle bywa zupelnie nie umieja go odpowiednio zaprezentowac. W 7 edycji najbardziej mnie denerwowala biernosc w walce wrecz - stona broniaca sie zwykle nie oddawala i rzucala breaka. Teraz jednak calkowicie zburzyli balans miedzy ranami nabijanymi w CC a staticiem. Jesli darowaliby sobie hordy i ataki z drugich szeregow to mozna byloby mowic o dalszym znaczeniu statica. Cos poprostu idealnego na 7 edycje. A tak trza kombinowac jak tu wycisnac z moich chlopow 50 atakow ,P
Czekam na ograniczenia kompozycyjne i/lub BP - bez tego chwilowo nie widze 8 edycji ,P
No ale moze jakos to okrzepnie z czasem...
BP tak bardzo jednak nie ingerowało w zasady, a z tego, co piszecie, wynika, że system właściwie w całości jest skopany. Z drugiej strony, kilka innych osób wypowiadało się entuzjastycznie... Może po prostu trzeba totalnie zmienic podejście do rozpisek i taktyk, może na razie zbyt jesteśmy nieprzyzwyczajeni? Mam taką nadzieję.
Pzdr
Pzdr
- Murmandamus
- Niszczyciel Światów
- Posty: 4837
- Lokalizacja: Radom
wyobrażam sobie że obaj wymaksowali czyli przykład PG drugiemu PG zgotował taki los? ze az musięli zmienić rozpiski bo zrozumioeli że to żadna zabawa. Szkoda że wcześniej o tym obaj nie pomyśleli zamiast umówić się i zbalansować to niech nie mieją pretensji do GW tylko do siebie.Pierwsza bitwe jaka mialem okazje zobaczyc to starcie orkow z imperium - obie armie z duza iloscia maszyn, strzelcow i magii. I od razu padl rekord. Bitwa zakonczyla sie w 1 turze zwyciestwem imperium poprzez zaczynanie ,P. Biedne orki zostaly tak zmolestowane na dystans, ze przeciwnikowi po drugiej stronie odechcialo sie grac i zaproponowal zmiane rozpisek ,P. Ale traktuje to jako wyjatek, przynajmniej mam nadzieje.
- Barbarossa
- Mniejsze zło
- Posty: 5612
Z niewymaksowanymi rozpiskami jest mniej więcej tak samo, tylko że w trzeciej turze, przy close combacie. Taki jakby chińczyk, panie klimaciarzu.
Może inaczej. Sporo osób jeszcze nie grało i nie wie na czym stoi. Parki maszynowe skończą się dość szybko, ponieważ wiele armii ma sposób na to aby takie coś wyeliminować. Np. Jak grałem z kraśkami to 20 łuczników w jedną rundę zostawiło działo na 1 W a to są przecież 4 W z T7 i do tego AS 6+. W dodatku lore of death dostał pięknego boosta i słoneczko robi porządek z maszynami bardzo, ale to bardzo szybko. Tutaj akurat nawet BP nie będzie potrzebne.
Za to potrzeba mocnej piechoty i czegoś aby móc zabić Deathstar wroga w którym siedzą punkty, dzięki któremu wygramy bitwę.
Ja tam widzę max 3 maszyny, które działają jako świetna pomoc, do tego trochę strzelania ale głównie klocki do CC, które muszą wytrzymać napór piechoty, która dojdzie.
Za to potrzeba mocnej piechoty i czegoś aby móc zabić Deathstar wroga w którym siedzą punkty, dzięki któremu wygramy bitwę.
Ja tam widzę max 3 maszyny, które działają jako świetna pomoc, do tego trochę strzelania ale głównie klocki do CC, które muszą wytrzymać napór piechoty, która dojdzie.
Paskudny uśmiech power gamera
Uff... to dobrze.Jab pisze: W dodatku lore of death dostał pięknego boosta i słoneczko robi porządek z maszynami bardzo, ale to bardzo szybko. Tutaj akurat nawet BP nie będzie potrzebne.



- Barbarossa
- Mniejsze zło
- Posty: 5612
Zagraj mirrora tą rozpą - polecam, niezapomniane wrażenia murowane.
Daj mi ten rzut... ten jeden rzut...
Daj mi ten rzut... ten jeden rzut...
Z tego co pamiętam to w grze ,o której tu się wypowiadamy zawsze było tak że od jednego rzutu może wszystko zależeć. Bo nie zdałem save, a potem breaka i uciekłem i przez to spanikował ten regiment za 1000 itd...Barbarossa pisze:Zagraj mirrora tą rozpą - polecam, niezapomniane wrażenia murowane.
Daj mi ten rzut... ten jeden rzut...
Czy to będzie przypadkowy rzut od którego zdarzenia toczą się lawinowo (wszystko spier...
