To coś Ci się pomyliło.Klafuti pisze:...po drugie kawiarnie itp. to miejsca publiczne, więc każdy może tam wejść i sobie siedzieć, bo mu się tak podoba, byle nie zakłócał porządku.
Żeby było jasne. Prawo związane z obsługą w lokalach gastronomicznych itp. itd. mówi, że (nie cytuje dosłownie bo to bełkot jest chwilami) miejsca przygotowane dla tego typu lokali (czyli stoliki w kawiarniach, przed nimi, stoliki przygotowane w centrach handlowych przy wszelakich punktach z żarciem itp.) pozostają w gestii pracowników punktu/kawiarni/etc. Co za tym idzie.
1. Jeżeli nic nie nic nie zostało zamówione. -> obsługa ma prawo Cie wyprosić (nie mylić wyprośić z prosić wyprosić=grzecznie wyrzucić), a w przypadku odmowy współpracy wezwać ochronę tudziez nawet straż miejską/policję jeżeli ktos nie reaguje na grzeczne prośby.
2. Jeżeli cos zostało zamówione, a klient okupuje (mam nadzieje, że wiecie co mam na myśli) miejsce mozna go równiez wyprosić.
3. Nawet w sytuacji kiedy wszystko jest normalnie (klient przybył, zamówił, je) można go wyprosić, ale nie można wymagać zapłaty itp. Klient może wtedy zarządać wskazania podobnej klasy lokalu. W miejscach o podwyrzszonym standardzie wymaga sie czasem podstawienie taksówki.
W takich sytuacjach klient ma prawo zwrócic sie do obługi z prośbą o wyproszenie "okupantów", która w uzasadnionym przypadku musi zostac wykonana.
Tak więc miejsce do siedzenie przy wszelakich punktach leży tylko w gesti obsługi właściciela itp. To, że w wiekszości wypadku nikogo nie obchodzi "co robisz bylebys nie brudził" nie zmienia faktu, że restaurator ma pewne prawa. Dla niedowiarków polecam wybrac się do lepszej restauracji i nie zamawiac nic.
Deliberitus886: jesli pracujesz w takim miejscu i Ci sie chce możesz ich wyrzucać do woli. Poza tym. obra rzecz ale troche go nadużwasz. W ten sposób conajwyżej wychodzisz na pajaca. Jak masz problem to go przedstaw i trzymaj poziom.