Planszówki wojenne
Planszówki wojenne
Witam
Znajdą się tu jacyś fani planszówek historycznych, w stylu tych, jakie dawniej robił Dragon, a teraz TiS czy jakie na zachodzie robi GMT?
Pozdrawiam
Raleen
Znajdą się tu jacyś fani planszówek historycznych, w stylu tych, jakie dawniej robił Dragon, a teraz TiS czy jakie na zachodzie robi GMT?
Pozdrawiam
Raleen
- Zed Zediculus
- Mudżahedin
- Posty: 259
- Lokalizacja: Poznań
A tak! Są tacy
Dużo grałem i jestem w posiadaniu "Szczurów Pustyni". Bardzo fajna, ale ciut za dużo zasad.
Z kolegą swego czasu graliśmy namiętnie w "Kircholm", ponadto w "Piotrków Trybunalski 1939" i "Wojny Napoleońskie".
Muszę przyznać, że ładnych parę lat nie grałem...

Dużo grałem i jestem w posiadaniu "Szczurów Pustyni". Bardzo fajna, ale ciut za dużo zasad.
Z kolegą swego czasu graliśmy namiętnie w "Kircholm", ponadto w "Piotrków Trybunalski 1939" i "Wojny Napoleońskie".
Muszę przyznać, że ładnych parę lat nie grałem...
- Zed Zediculus
- Mudżahedin
- Posty: 259
- Lokalizacja: Poznań
O! Delikatnie mówiąc jestem zainteresowany
Przeciwnik był i jest, ale przyszły matury, potem studia (czyli rozjazdy na uniwerki) i człowiek o tych grach zwyczajnie zapomniał
Ryzyko to zajebista gra do piwka, jak Monopol. Wciąga cholernie, choć ogranicza się tylko do kulania kostkami

Przeciwnik był i jest, ale przyszły matury, potem studia (czyli rozjazdy na uniwerki) i człowiek o tych grach zwyczajnie zapomniał

Ryzyko to zajebista gra do piwka, jak Monopol. Wciąga cholernie, choć ogranicza się tylko do kulania kostkami

Zed Zediculus
Udało nam się zagrać w grudniu, ale po prostu nasz kolega ma odpowiedni lokal gdzie jak ma czas grywają... Jeśli chodzi o wiek to dwaj koledzy są już żonaci i dzieciaci, więc myślę, że towarzystwo w sam raz dla Ciebie
Cóż, najprościej będzie jak zajrzysz do nas na forum:
www.strategie.net.pl
Ale jakby co tutaj też skrobnę. Szukaj u góry w dziale "Spotkania, konwenty..."
Izo
Znam te gierki, część pobieżni. Kiedyś sporo bawiłem się w Magię i miecz, ale to było z 10 lat temu, tym niemniej dobrze ją jeszcze pamiętam
Jeśli byś się wybierał/wybierała do Bydgoszczy to tam też są koledzy z lżejszym kalibrem, np. nie wiem czy kojarzysz grę Puerto Rico? To z niewojennych of kors
Udało nam się zagrać w grudniu, ale po prostu nasz kolega ma odpowiedni lokal gdzie jak ma czas grywają... Jeśli chodzi o wiek to dwaj koledzy są już żonaci i dzieciaci, więc myślę, że towarzystwo w sam raz dla Ciebie
Cóż, najprościej będzie jak zajrzysz do nas na forum:
www.strategie.net.pl
Ale jakby co tutaj też skrobnę. Szukaj u góry w dziale "Spotkania, konwenty..."
Izo
Znam te gierki, część pobieżni. Kiedyś sporo bawiłem się w Magię i miecz, ale to było z 10 lat temu, tym niemniej dobrze ją jeszcze pamiętam

Jeśli byś się wybierał/wybierała do Bydgoszczy to tam też są koledzy z lżejszym kalibrem, np. nie wiem czy kojarzysz grę Puerto Rico? To z niewojennych of kors

Ja grałem ostatnio w grę planszową wojenną ,,Ryzyko" i naprawde bardzo mi się podoba.
Jeszcze nie sprawdzałem wszystkich opcji gry, jak misje, gra drużynowa itp itd, ale ogólnie gra jest fajna
Jeszcze nie sprawdzałem wszystkich opcji gry, jak misje, gra drużynowa itp itd, ale ogólnie gra jest fajna

Ritchie kojarzę oczywiście, ich autorzy częstokroć u nas bywają, w tym większość dawnej redakcji Dragona. Tam był kiedyś rozłam, ale to już inna bajka
Mate są gdzieś skany w sieci. Jak by Cię to interesowało. Ostatnio trochę zawalony jestem, ale mogę poszukać...
Piotr3K "Ryzyko" to na rozgrzewkę. Musisz potem sięgnąć po coś bardziej zaawansowanego. Takie gry wciągają na dłużej i wolniej się nudzą.
Pozdrawiam
Raleen

Mate są gdzieś skany w sieci. Jak by Cię to interesowało. Ostatnio trochę zawalony jestem, ale mogę poszukać...
Piotr3K "Ryzyko" to na rozgrzewkę. Musisz potem sięgnąć po coś bardziej zaawansowanego. Takie gry wciągają na dłużej i wolniej się nudzą.
Pozdrawiam
Raleen
No nie wiem czy ryzyko tak szybko się nudzi
Kiedyś żeby uciec przed szczytem unijnym/gospodarczym w warszawie - nie pamiętam kiedy to było - pojechaliśmy do kumpla na działkę we czterech. Mieliśmy tam elektryczną kuchenkę, radio (tylko rmf fm którym rzygaliśmy po 2 dniach już), 3 wędki, ryzyko, karton szlugów i morze wódki. Przez tydzień non stop graliśmy w ryzyko i łowiliśmy ryby
Mi się nie znudziło 



- Zed Zediculus
- Mudżahedin
- Posty: 259
- Lokalizacja: Poznań
No ale otoczka gry była przednia
Też by mi się nie znudziło nawet przez miesiąc w takich okolicznościach 

