Filmy Fantasy
Moderatorzy: Heretic, Grolshek, Albo_Albo
- Brushlicker
- Falubaz
- Posty: 1037
- Lokalizacja: Gdynia
A te filmy to były w dużej mierze spiracone. I nikogo to nie obchodziło . Dzisiaj trzeba ściągać filmy z internetu i nie dość, że długo to trwa, to jeszcze się jacyś nawiedzeni przyczepią.Akadera pisze:Wracajac jeszcze do tematyki Aliena. Ktos juz ogladal Prometeusza? Ja mialem dosc mieszane uczucia.Pamietam te czasy jak chodzilo sie jeszcze do wypozyczalni kaset i szukalo jakis fajnych filmowSiweusz pisze:A propos Rutgera Hauera, przypomniało mi się to:
http://www.filmweb.pl/film/W+mgnieniu+oka-1992-9701
Na fałhaesie był to kiedyś niezły hit.
Ech... Za Jelcyna było lepiej .
Ja z niewymienionych poleciłbym film/serial (już sam nie wiem co to) "Merlin", z Samem Neillem. Dosyć starutki, króla Artura tam mało, a jak oglądałem to parę lat temu to klimat trzymał. Dziweczyna mi mówiła, że serial BBC jakiejś niedawnej produkcji o tej samej tematyce był fajny, podobno szkoda, że go zdjęli.
A z szeroko pojętego fantasy poleciłbym ekranizacje bajek, których ostatnio mamy wysyp: Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i Łowca (mnie odstraszała babeczka ze Zmierzchu, która jak się okazało gra jak zawsze, czyli kiepsko, ale film na plus raczej). Jest jeszcze aktor grający Thora z Avengersów) i jakaś jeszcze jedna Śnieżka z Angeliną Jolie ma wyjść.
Ponadto fanom komiksu polecam Avengersów i wszystkie filmy sprzed filmu, opisujące poszczególne postacie. Świetny zabieg marketingowy, warto poczekać na napisach do końca i pooglądać Nicka Fury (Jackson!!) jak ich zgarnia do kupy.
A z szeroko pojętego fantasy poleciłbym ekranizacje bajek, których ostatnio mamy wysyp: Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i Łowca (mnie odstraszała babeczka ze Zmierzchu, która jak się okazało gra jak zawsze, czyli kiepsko, ale film na plus raczej). Jest jeszcze aktor grający Thora z Avengersów) i jakaś jeszcze jedna Śnieżka z Angeliną Jolie ma wyjść.
Ponadto fanom komiksu polecam Avengersów i wszystkie filmy sprzed filmu, opisujące poszczególne postacie. Świetny zabieg marketingowy, warto poczekać na napisach do końca i pooglądać Nicka Fury (Jackson!!) jak ich zgarnia do kupy.
"Jeździec patrzy na nią. Ciri widzi błysk oczu w szparze wielkiego hełmu, ozdobionego skrzydłami drapieżnego ptaka. Widzi odblask pożaru na szerokiej klindze miecza trzymanego w nisko opuszczonej dłoni."
Dziewczyna mi pokazała, bo znalazła na jakimś portalu, stąd wiem. Teraz na szybkości to samo foto znalazłem:
"Jeździec patrzy na nią. Ciri widzi błysk oczu w szparze wielkiego hełmu, ozdobionego skrzydłami drapieżnego ptaka. Widzi odblask pożaru na szerokiej klindze miecza trzymanego w nisko opuszczonej dłoni."
słuchaj jak czegoś nie wiesz to nie pisz bzdur. Nie musisz się wypowiadać w każdym temacie.Klafuti pisze:Z Angeliną był Beowulf, nie żadna królewna śniegu. I nie sądzę, by kiedykolwiek zagrała handlarza amfetaminą.Buła pisze:Z Angeliną Jolie nie ma wyjść śnieżka tylko śpiąca królewna
Film będzie nazywał się Maleficent. I screen powyżej jest właśnie z tego filmu. Nazwa filmu to imię złej królowej przedstawionej w rysunkowej bajce Walta Disneya z 1959 roku.
Nie piszę bzdur. Nie interesuję się plotami i wychodzeniem nowych filmów (jedyny wyjątek to uniwersum Marvela), a swoją wiedzę na ten akurat temat pozyskałem ze źródla 3go (bo mi się akurat przypomniało). Niemniej jednak to źródło 3cie miało rację, bo to jednak jest jakaś tam dziesiąta woda po kisielu Śnieżki.Buła pisze:słuchaj jak czegoś nie wiesz to nie pisz bzdur. Nie musisz się wypowiadać w każdym temacie.Klafuti pisze:Z Angeliną był Beowulf, nie żadna królewna śniegu. I nie sądzę, by kiedykolwiek zagrała handlarza amfetaminą.Buła pisze:Z Angeliną Jolie nie ma wyjść śnieżka tylko śpiąca królewna
Film będzie nazywał się Maleficent. I screen powyżej jest właśnie z tego filmu. Nazwa filmu to imię złej królowej przedstawionej w rysunkowej bajce Walta Disneya z 1959 roku.
Tak samo jak wspomniany przeze mnie wcześniej film: Królewna Śnieżka i łowca, który zarówno z oryginalną bajką jak i adaptacją Disneya ma tyle wspólnego co to samo imię bohaterki.
"Jeździec patrzy na nią. Ciri widzi błysk oczu w szparze wielkiego hełmu, ozdobionego skrzydłami drapieżnego ptaka. Widzi odblask pożaru na szerokiej klindze miecza trzymanego w nisko opuszczonej dłoni."
- MomoTheKiller
- Chuck Norris
- Posty: 532
- Lokalizacja: Warszawa
Imho nie ma co się odwoływać do Disneya.
Teraz jest taka moda by pokazać historię innymi oczami jak z Alicja.
Teraz jest taka moda by pokazać historię innymi oczami jak z Alicja.
Arguing on the internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.
Ale co do tych filmów zapomnieliście dodać Outlandera z Jamesem Caviezelem. Co pradwa bardziej to SF ale potem już niemalże czyste fantasy. Gdzie gość z przyszłości trafia na Ziemię wikingów (albo coś podobnego brakuje mi słowa), a wraz z nim potwór i wokół tego toczy się cała fabuła.
Całkiem fajny jednak są drobne nieściłości. Mimo to jak się pierwszy raz ogląda jest świetny, jak drugi, to już nie porywający
Całkiem fajny jednak są drobne nieściłości. Mimo to jak się pierwszy raz ogląda jest świetny, jak drugi, to już nie porywający
Ja dzisiaj trafiłem na ten trailer - może nie fantasy ale nie chcę zakładać kolejnego tematu.
Halo the Movie.
http://www.youtube.com/watch?v=q-MhVhcU ... re=related
Halo the Movie.
http://www.youtube.com/watch?v=q-MhVhcU ... re=related
Początek tego filmu już mi umknął...ale... ogólnie fajnie nakręcony, można go było pooglądać, ale sama fabuła i skąd koleś hmm z przyszłości, uciekał przed bestią i trafił statkiem do czasów wikingów... poza tym ta bestia to typowy "duży"zerling/obcy, ba nawet strzela z jakiegoś ognistego promienia, jak ona mu wparowała na statek też nie wiem (moze to na początku filmiku było wyjaśnione...) - proszę mnie oświećcie...Deus pisze:Ale co do tych filmów zapomnieliście dodać Outlandera z Jamesem Caviezelem. Co pradwa bardziej to SF ale potem już niemalże czyste fantasy. Gdzie gość z przyszłości trafia na Ziemię wikingów (albo coś podobnego brakuje mi słowa), a wraz z nim potwór i wokół tego toczy się cała fabuła.
Całkiem fajny jednak są drobne nieściłości. Mimo to jak się pierwszy raz ogląda jest świetny, jak drugi, to już nie porywający
Drugim filmem w moim rozumieniu czysto do "dupy" z fabułą w której ch.. wie o co chodzi jest James Carter na Marsie.... czy jakoś tak. Ogólnie oglądnąłem, może być. Przypomniałem sobie jednocześnei filmik z grudnia który leciał na polsacie czy coś, który był prawie o tym samym, ale tej klasy B - że też jakiś żołnierz się "przeniósł" skakał, w mordę lał itd...
Po prostu qwa film z fabułą bezsensu... że niby w latach 1870+ było życia na marsie...
Porównanie Morwen (bo tak jeśli się nie mylę ta bestia miała na imę) do zerglinga 100% trafione. Sam fakt jednak jak się dostała na statek tego gościa jest kiepsko wyjaśniony poprostu zostało powiedziane że się zakradła. A w czasach wikingów główny bohater się odnalazł za sprawą kosmicznego wiru.Początek tego filmu już mi umknął...ale... ogólnie fajnie nakręcony, można go było pooglądać, ale sama fabuła i skąd koleś hmm z przyszłości, uciekał przed bestią i trafił statkiem do czasów wikingów... poza tym ta bestia to typowy "duży"zerling/obcy, ba nawet strzela z jakiegoś ognistego promienia, jak ona mu wparowała na statek też nie wiem (moze to na początku filmiku było wyjaśnione...) - proszę mnie oświećcie...
serenity jest filmem konczacym sezon firefly. ogladanie samego filmu bez wczesniejszego obejrzenia wszystkich odcinkow mija sie z celem gdyz sa tam wyjasniane watki z serialu.Jest jeszcze ewentualnie Serenity, ale to nie jest mój ulubiony film, chociaż mogę go obejrzeć.
juz myslalem, ze nikt o tym nie wspomni.Sławol pisze:"Final Fantasy"
imho druga czesc: Advent Children (epilog gry final fantasy 7) jest lepszy niz jedynka:The Spirits Within.
Last Order: Final Fantasy VII nie widzialem.
odnosnie SF to nikt jeszcze nie wspominal o serialach "Star Gate" oraz o filmie "Zolnierze kosmosu" (ale tylko jedynka. pozostalych czesci nie warto ogladac)
DragoMir pisze:Jaka kurna nekromancja? Krasie nie używają magii ogarze! To nie Dragon age!Vallarr pisze:Dopiero zobaczylem date pierwszego posta. Nekromancja krasi to zboczenie
Ja tak. Realizacyjnie - scenografia, dźwięk, efekty specjalne, paru aktorów (Theron, Fassbender), a przede wszystkim design wszystkiego co widzimy na ekranie - wymiata, a klimat kosmicznej ekspedycji momentami wgniata w fotel. Niestety, film ma też cholerne wady - poza tym że jest bardzo przewidywalny, jest też bardzo, bardzo głupi - ciekawe założenia fabuły zostały w praktyce strasznie uproszczone, a różne idiotyzmy i brak konsekwencji w zachowaniach bohaterów sprawia że ten klimat kosmicznej ekspedycji trafia szlag ;p scenariusz jest cholernie dziurawy, natomiast jak pisałem - realizacyjnie jest świetny.
Jeszcze duży + za masę nawiązań do oryginalnych Alienów (zwłaszcza do "jedynki").
Jeszcze duży + za masę nawiązań do oryginalnych Alienów (zwłaszcza do "jedynki").
Queek.
Czyli wychodzi na to, że znów mamy efekty z próbką filmu, a nie film z efektami... Oczywiście pomijając fakt, że to film SF i jakieś tam efekty powinny być same w sobie. Nawiązanie do "Obcego" podobno ma być, bo to geneza powstania gatunku tego stwora, z tego co piszą.
Dzięki, zobaczę, to ocenię dokładnie
Dzięki, zobaczę, to ocenię dokładnie
- MomoTheKiller
- Chuck Norris
- Posty: 532
- Lokalizacja: Warszawa
A przypadkiem Prometeusz to nie prequel czy jak to tam się nazywa do zdarzeń z Aliena? Imho celem filmu było wytłumaczenie co znalazła załoga Nostromo.Kervyn pisze:Jeszcze duży + za masę nawiązań do oryginalnych Alienów (zwłaszcza do "jedynki").
Z opinii znajomych i fanów obcego wyszło to równie gładko jak 3 pierwsze częsci Star Wars dokręcone po 4,5 i 6
Arguing on the internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.