
Ale ile? 10%? 20%? Więcej uważam, że nie. Byłoby przegięcie.
Dokładnie tak.Motor pisze:Czyli rozumiem, że wracacie do starego opisu włóczni sprzed poprzedniej eratty?
Koniki to niestety nie tylko zmiana morderczej tabelki whoaa boy - macie rację, że obniżenie cen też by było mile widziane. Można by rozważyć jeszcze jakiś trzeci bonusik, w stylu -1 do trafienia konnego dla pieszych; co prawda konny ma niby ten +1 do save'a, ale po prawdzie to nie zdaje zupełnie egzaminu.Motor pisze:Pozostaje tylko sprawa koników, ja bym jeszcze uściślił kto kogo może wynająć HS i DP
Pytanie tylko, czy halabardy nie odejdą teraz w cień? Mam jednak nadzieję, że nie; chociażby z powodu braku zasady strike last, nieco niższej ceny i faktu, że do dwuraka nie wszyscy mają dostęp (skaveni).dwuraki atakuja pierwsze w turze szarży też są ok, teraz maja znaczną przewage na halabardą
Pamiętaj, że nie można parować, gdy rzucisz 6-stkę na trafienie lub masz 2x większą siłę (innymi słowy nawet chuderlak z WS2 może teoretycznie zadać cios, którego gość z WS6 nie sparuje). Poza tym kafara z WS6 najczęściej atakuje się albo czymś mocniejszym, albo min. kilkoma plewami, a sparować można tylko jeden atak (abstrahując od wyjątków w stylu krasnoludzkie topory i umiejętność mistrz ostrzy).jednej strony koleś mający WS 2 nigdy nie sparuje WS 5, z drugiej koleś z WS 6 auto paruje WS 2
IMO nawet po obniżce zbroja to jest niemały wydatek i najczęściej nadal opłaca się bardziej kupić np. nowego stronnika za 25 zk niż ciężką zbroję. Z naszych wstępnych doświadczeń (multiplayer na 6-ściu na ostatnim klubowym spotkaniu) wynika, że właśnie dzięki obniżkom tych cen sytuacja się nieco zrównoważyła; mieliśmy zarówno 7-kę (rout test po stracie dwóch - coś za coś!) krasnoludów ze zbrojami (przy czym i tak zaledwie 2-3 miało zbroje), jak i Reikland na 11-stu, którego dowódca, o ile pamiętam, zbroi nie kupował. Innymi słowy alternatywa pomiędzy ilością, a jakością jest wreszcie całkiem realna.cen zbroi bym nie zmieniał, skoro ograniczamy już walkę dwoma broniami i dodajemy bonusy tarczy to nie trzeba już tak bardzo udostępniać pancerzy, w końcu na zbroje nie powinien móc sobie pozwolić byle plewka z mordheim.
Póki co tylko w pierwszej turze (wraz z bonusem do siły), ale to IMO delikatna sprawa wymagająca dłuższego testowania.tylko pytanie czy dotyczy to 1 tury czy zawsze?
Przyznam, że zacząłem się poważnie zastanawiać, czy te S5 i +1 do injury to nie za dużo, więc faktycznie move or fire i misfajery (tylko to wpływa na wszystkie bronie palne) trzeba rozważyć. To jednak też wymaga, według mnie, gruntownych testów, by odpowiednio wyważyć handguna względem kuszy.co do handguna myślę, że z 5 siły i +1 do injury roll stanowi całkiem niezłą konkurencje dla kuszy (nawet z misfajerami) i zatrzymałbym move or fire
Nietykalny pisze:NIE perManentny (stały-jednolity)!tylko PerNamentny!!! - np makijaż!
E tam dobrze jest:) i dobrze oddaje realistyke, bo uwzględnia przewage w sile nad kuszą, to iż do strzelania z muszkietu nie trzeba było specjalnego wyszkolenia, aby celnie trafiać, a strzał można oddac nawet w ruchu(jeśli nie liczyc tego że proch może sie rozsypać).Przyznam, że zacząłem się poważnie zastanawiać, czy te S5 i +1 do injury to nie za dużo, więc faktycznie move or fire i misfajery (tylko to wpływa na wszystkie bronie palne) trzeba rozważyć. To jednak też wymaga, według mnie, gruntownych testów, by odpowiednio wyważyć handguna względem kuszy.
Nietykalny pisze:NIE perManentny (stały-jednolity)!tylko PerNamentny!!! - np makijaż!
Na pierwszy rzut oka rzeczywiście tak wygląda, ale w praktyce, zwłaszcza po 1-2 grach, nie sprawia już problemu - to tylko jeden dodatkowy rzut tak jak w przypadku starych zasad.jezeli chodzi o zmiany w parowaniu - propozycja fajna choc troche mi przypomina liczenia jak w Krysztalach Czasu
Tylko pojawia się pytanie, czy w tym momencie dwuraki nie będą już zbyt przepakowane (wyłączenie strike last przy szarży i brak parowania). Brak parowania w założeniu miał być przymiotem flaila i morgensterna, by z kolei te bronie uczynić konkurencyjnymi w stosunku do dwuraków. Kolejne wzmocnienie dwuraka mogłoby IMHO tę równowagę zaburzyć.5,6 - dodal bym jeszcze zasade ze dwurakow nie mozna parowac
Dwarfy i włócznie to już kwestia osobistego poczucia klimatu - mi to osobiście nie pasujeczyli powrot do starych spearow Smile fajnie, choc juz widze te tlumy hanchmenow tak uzbrojonych..szczegolnie moje dwarfy Smile
Save 6+ na puklerzu to jeden z pomysłów SG i na moje oko podyktowany nie tyle realizmem (owa ochrona przed siłą uderzenia), ale zwiększeniem konkurencyjności puklerza względem tarczy. Innymi słowy pojawia się pytanie: czy alternatywa między puklerzem, a tarczą dającą save'a na 5+ będzie wyważona? Niemniej jednak sprawa bez wątpienia do przetestowania w grze i dalszego przedyskutowania.buckler nigdy nie chronil przed sila uderzenia
To akurat niejuz widze skaczace z dachu skaveny w hv armourach i z tarczm
Lubisz starą, ale czy kiedykolwiek kupiłeś swoim wojakom jakiegoś wierzchowca? A nawet jeżeli tak, to czy nie miałeś poczucia, że taki wierzchowiec minimalnie tylko zwiększa skuteczność, a maksymalnie śmiertelnośćtabelka dla konikow (i innych) fajna..ale ja lubie stara..moim zdaniem bardziej odpowiada wydarzeniom na polu walki
Każdy komentarz jest bardzo ważny, a większości z Twoich postulatów jeszcze w dyskusji nie było (nawiasem mówiąc coraz bardziej uświadamia mi to trudność w dojściu do konsensu w dyskusji nad zasadami, gdyż na dobrą sprawę prawie każdy wysuwa inne propozycje).pewnie wiekszos podobnych uwag juz byla i sie powtarzam ale uwazam ze nalezy zglaszac watpliwosci Smile
Bardzo nas to cieszy i zachęcamy do dalszej dyskusjipomysl naprawde dobry..zaczalem sie przekonywac Smile
Nietykalny pisze:NIE perManentny (stały-jednolity)!tylko PerNamentny!!! - np makijaż!
proponuje nie mieszac za bardzo reala z MH bo wtedy by trzeba przerobic pelno zasaddwurak zawsze byl potezna bronia - nawet najlepszy wojownik mialby gigantyczne klopoty z odbiciem uderzenia zadanego przez rozpedzonego szarzujacego wroga.zauwaz rowniez ze tak na dobra sprawe dwurak jest bronia must-hit-in-first-round i tak bylo w rzeczywistosci - jak sie nie udalo w pierwszym zwarciu kogos powalic to pozniej bez problemowo "lzej" uzbrojony wojownik powalal goscia z dwurakiem (bo bajkowe krecenie nim mlynkow to przegiecie )
anyway wywodem chcialem dac do zrozumienia ze trzeba jakos realia i zbalansowanie gry polaczyc i raczej nie dawac mieczom 2 recznym zasady ze nie mozna ich sparowac, bo dobrzy szermierz by mogl na przyklad zbic takie ciecie zmieniajac nieco jego kierunek i samemu wychodzac spod ciosu"lzej" uzbrojony wojownik powalal goscia z dwurakiem
Dają rade@Karpiu
Rzeczywiście to, co piszesz, mogłoby załatwić sprawę - obawiam się tylko, że przeciętnemu graczowi od nadmiaru tych nowych zasad wszystko by się pomieszało - w połączeniu z całą resztą zmian po prostu ciężko byłoby to wszystko ogarnąć.
Nie. -1 jest tylko do trafienia - tak przynajmniej wynika z zasad zaproponowanych przez SG.Karpiu pisze: Co do parowania, mając dwie bronie dostajemy -1 do testu?
Mecenasiku, co rozumiesz przez sformułowanie, które powyżej pogrubiłem? +1 do save'a dla konnego? To jest bodajże jedyny plus wynikający z posiadania wierzchowca (poza szybkością i ew. użyciem włóczni/lancy). Miałeś szczęście, bardzo duże szczęście - niestety na porządku dziennym są raczej sytuacje dla jeźdźców nieciekawe - w ostatnią sobotę byłem świadkiem, jak bretoński Questing Knight, na którego gracz przeznaczył równo połowę budżetu bandy (save na 1+ z pełną zbroją płytową), został przez przeciwników wciągnięty nosem, samemu nie uczyniwszy im ŻADNEJ krzywdy. Po części pech, po części efekt braku większych korzyści płynących z walki na wierzchowcu. Dorzućmy jeszcze tabelkę whoaa boy, wynik 5-6, dwa rzuty na injury i mamy istną masakrę. Odsyłam jeszcze do postu Nahara sprzed kilku stron, który opisuje podobną historię: http://forum.wfb-pol.org/posting.php?p= ... ESC#119286Mecenasik pisze:konikow uzywalem kilka razy (najemnicy) i tylko raz musialem uzyc tabelki Smile - wiem, wiem..fart. ale moze wskazywac to na fakt ze ciezko jest doprowadzic do samego jej zastosowania bo postac na koniu jest dosc silna i wytrzymala
Grzeszysz takimi stwierdzeniamidzieki za zaproszenie..strasznie daloko jestescie a i ja malo czasowy w grudniu jestem..ale nie mowie nie Smile
Tak czysto na marginesie, to ten skill był jakimś niezłym bugiem/chochlikiem drukarskim i został wkrótce potem uściślony (zastąpiony opis umiejętności [przypominam jej nazwę: Shaggy Hide - nijak nie pasowało to do walki dwoma dwurakami] teraz jest to umiejętność dająca save'a na 6+wiecie ze tylko raz kupilem swojej badzie dwuraka - beastmenom jak moj wodzu mial tego skila ze moze machac nim jak zwykla bronia Smile
Nietykalny pisze:NIE perManentny (stały-jednolity)!tylko PerNamentny!!! - np makijaż!
Dorzućmy - został zaszarżowany przez JEDNEGO ogra. Nawet mu żadnego wounda nie zdjął. W dodatku się go przestraszyłKapitan Hak pisze:w ostatnią sobotę byłem świadkiem, jak bretoński Questing Knight, na którego gracz przeznaczył równo połowę budżetu bandy (save na 1+ z pełną zbroją płytową), został przez przeciwników wciągnięty nosem, samemu nie uczyniwszy im ŻADNEJ krzywdy. Po części pech, po części efekt braku większych korzyści płynących z walki na wierzchowcu. Dorzućmy jeszcze tabelkę whoaa boy, wynik 5-6, dwa rzuty na injury i mamy istną masakrę.
- cuda sie zdarzajaPo obejrzeniu pewnego filmu wspomnianego w temacie "Niezwykli" sądziłam, że nic mnie już w życiu nie zdziwi. A tu proszę, Mecenasik wypowiada się przychylnie o naszych poczynaniach!
i dalsza czesc postu Father_Ted'a - no coz, IMO, tak dwurak jest ciezko bronia, ktorej sila uderzenia nie ma porownania z uderzeniem czyms "mniejszym". wystarczy maly tescik "zrobic" - przymocuj do konca dwurecznego topora (uchwytu) zaczep i pusc go na, np arbuza (takie wahadlo) - sila takiego uderzenia (w ktore nie jest wlozona zadna sila czlowieka) bedzie gigantyczna. a teraz powtorz to samo ze zwyklym toporem. ja tam widze roznicedlaczego niby dwuraka ma być ciężej sparować od innego miecza czy topora??