wczoraj (04.02) odbył się w Katowicach kolejny local Szybki gnom. Frajda była przednia i chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Turniej niestety skończył się dla mnie bardzo niekorzystnie w aspekcie punktów ale to nie jest dla mnie istotne akurat

Wystawiłem:
DP Slaa - bicz, ASv2+
DP Slaa - bicz, regena 4+
12 horrorów (fcg)
11 horrorów (fcg)
11 horrorów (fcg)
2x4 fiendy
2x5 furie
5 bestii
burning chariot
Idea rozpiski to raczej unikanie bezpośredniej walki.
Pierwsza walka: VC
2 Mortis engine
2 couch
2 klocki zombiakow + necrus
1 kloc szkieletow z wampirem
2 x 6 varghaist
10 psów
Grało się świetnie ponieważ Bober nie miał strzelania więc DP biegały i biczowały jednak mocno nie doceniłem couchów które w połączeniu z leczeniem zrobiły grę. Skupiłem się na varghaistach ale ciągle były dowskrzeszane. Efektem było 3:17. Mogłem to zagrać lepiej jak bym oba bicze skupił na jednym celu a nie rozdzielał je na różne cele.
Druga walka: Emp
Klepacz z autowoundami na koniu
Mag na huricanum
cannon
rakietnica
steamtank
2x5 raiterów
duzy oddział konnicy (z klepaczem)
38 halabardnikow z magiem, bsb i klepaczem
Kolega mnp21 (jak ja) jest początkującym graczem do czego się otwarcie przyznaje i rozpiskę składał z tego co ma. Niestety dla mnie gra rozpoczęła się bardzo źle, w pierwsze turze jeden DP dostał 3 rany z cannona i poprawił ze steamtanka i było GG dla jednego z biczowników. Drugi w trzeciej turze miał już wbite 3 rany i do końca gry chował się za impasem. Tu wyszło bardzo moje niedoświadczenie w stylu próba odginania steamtanka który ma random mvm i po prostu mnie wymanewrował. Powianiem zagrać całkiem inaczej tj. chować DPki aż fiendy nie dobiegną do maszyn.
Problemem był także tank i na nim powinienem skupić bicze. Efektem było 7:13
Trzecia walka: HE
Szef na wielkim smoku
2 oddziały spearmenów ze sztandarem Rymha (chyba się to inaczej pisze)
1 oddział fenix guardow ze sztandarem i klepaczem
5 luczkow z misma
2 oddzialy lepszych lukow
1 duzy oddzial zwyklych lukow
Przeciwnikiem był Miszta i już wiedziałem, że będę mieć słabo. W pierwszej turze straciłem burning chariot. Jedne DP poleciał do smoka go biczować a drugi po drugiej stronie mapy (to był błąd ponieważ powinny oba być razem. DP od smoka wbił w jedne turze 2 rany, w drugiej jedna...a smok to 8W...więc wiedziałem że straciłem tu już tylko czas i potencjał. Drugi DP niby podchodził, niby nie...nie miałem pomysłu na tą grę. Postanowiłem zrobić podpuchę na fenixy więc ustawiłem żaby na 8+ i z boku gotowego DP. Niestety doszły chociaż zabiły tylko jedną żabę. Dopchałem wtedy od boku DP i zaczęły się jaja. Kolega rzucał głównie 2 czary: rasowy albo +2S więc któryś musiałem wpuścić. Oba mnie bolały ale uznałem, że siła bardziej. Efekt był taki, że jak juz nabiłem jakiś CR to on niwelował co turę 4CR za pomocą vailtokenów. To było po prostu śmieszne i "so fucking unfair". Ten pojedyńczy oddział rozbroił mi bestie a DP jak nawet nabił CR z tych swoich 5 ataków to i tak przegrywał ponieważ elfy się wskrzeszały....jak to nie jest przegięte to nie wiem co jest. Potem podleciał smok i nie dość, że wskrzeszał elfy to jeszcze leczył smoka z atrybutu

Wiedziałem, że będzie przegrana ale nie sądziłem, że aż tak. Fiendy wbiegły na tyły i zjadły łuki. Efekt oczywiście 0:20
Podsumowanie:
Rozpiska mi się podoba i to bardzo.
Horrory są obecnie świetne i 3 oddziały robią robotę.
Fiendy są świetne i 4 w mojej ocenie to optymalna ilość ponieważ nawet jak ktoś je ostrzela to nie boją się wpaść w jakieś łuki czy inne dziadostwo
Burning chariot jest świetny ale bardzo podatny na pestki. Wiec jedna tura strzelania go zdejmuje. Ale tu nic się nie zrobi.
5 bestii to świetny bloker i zajmuje markery.
DPki...hmmm... ten z 2ASv jest świetny a ten z regeną jednak odstaje od niego. Fajnie mieć 2 bicze ale trudno go utrzymać przy życiu.
Furie zawsze fajne

Brakuje mi działa do zdejmowania innych dział więc jak przeciwnik ma cannona + jakąś tam obstawę tego to jest problem. Ale brakuje pkt na niego i nie wiem co bym musiał zastąpić.
zachęcam do dyskusji
