Ciekawe i nudne bitwy

Wszystko to, co nie pasuje nigdzie indziej.

Moderatorzy: Fluffy, JarekK

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Ciekawe i nudne bitwy

Post autor: Jasiuuu »

Są bitwy w których nic się nie dzieje lub dzieje się b.powoli ( We vs Dwarfs , kiedyś southlands cokolwiek) jednak czasem jest tak że gdy spotykają się dwie konkretne armie - poprostu musi się coś ciekawego zdarzyć.

Jakie są waszym zdaniem najciekawsze bitwy do oglądania ?

osobiście bardzo lubie oglądać dwa ofensy walczące , np chaos (6ed) i bretka to była zawsze przeokrutnia rzeźnia kawaleryjska : ) tu pegazy tam furie jakieś niespodziewane flee - cały czas coś się działo

fajnie też wyglądał pojedynek (6ed) beastmens vs We , beastmeny silniejsze magicznie - elfy wtedy jeszcze popularne na hordzie driad silniejsze w CC , ale duzo scirmisha duzo kombinowania i tak naprawde nigdy nikt nie wiedzial czy wygra herd (stare herdy mieszane z rankami i sztandarem ) czy driady CC wiec mecz trzymał w napięciu

ale najciekawiej zaczyna się gdy trafiają się dwie losowe armie : ] mówie tu o skavenach (6ed) i ong (tych jeszcze przed balancig patcha ) zawsze cos sie spi$# jednym albo drugim w najmniej oczekiwanym momencie : ) zawsze jak widze taki paring to przystaje :)
Obrazek
T

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Fakt, najbardziej widowiskowe będą z reguły bitwy, w których udział biorą mobilne/szybkie armie. Lubię oglądać walki dark elves na harpiach i lekkiej kawalerii, gdy po dwóch rundach da się "zakleszczyć" przeciwnika :) Nie narzekam też (jako krasnoludzki generał ;)) na bitwy, gdzie jedna strona atakuje, a druga broni się, kontruje i rozgania najeźdźcę na wszystkie strony :)

Co do zaś walk krasnoludów i leśnych elfów... cóż, stoczyłem parę takowych (w odpowiednim dziale są nawet dwa raporty) i powiem Ci, że trup padał gęsto, a tak zaciętych walk nie widziałem od dawna :) Jeśli generał elfów rozpisze się ofensywnie, to można spodziewać się dobrych walk w takiej kombinacji.

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Najbardziej nudne/irytujące bitwy to takie, w których przeciwnik myśli i myśli i myśli i myśli i myśli, i myśli i myśli i myśli i myśli i myśli i myśli nad zrobieniem ruchu... Potem robi ten ruch... Potem go cofa i myśli dalej... Istny koszmar. Szlag człowieka trafia, jak się potem okazuje, że trzeba bitwę skończyć w 4 turze.

Choć z mojej strony najciekawsze są bitwy grane na tajne rozpiski. Wtedy to jest dopiero kombinowania co niemiara! I w takich bitwach trzeba rzeczywiście wykazać się ograniem i skillem i przewidzieć jak i czym może przeciwnik zrobić nam kuku! Uwielbiam grać na tajne rozpiski... Emocji i śmiechu zdecydowanie więcej niż przy takiej zwykłej bitwie.

Awatar użytkownika
Duinhir
Mudżahedin
Posty: 312
Lokalizacja: Gdańsk - Oliwa
Kontakt:

Post autor: Duinhir »

Choć z mojej strony najciekawsze są bitwy grane na tajne rozpiski. Wtedy to jest dopiero kombinowania co niemiara! I w takich bitwach trzeba rzeczywiście wykazać się ograniem i skillem i przewidzieć jak i czym może przeciwnik zrobić nam kuku! Uwielbiam grać na tajne rozpiski... Emocji i śmiechu zdecydowanie więcej niż przy takiej zwykłej bitwie.
Ta gra jest wręcz stworzona do armii z tajnymi rozpiskami, takie bitwy są najlepsze i ciekawsze od najciekawszej bitwy na jawne, bo nigdy nie wiadomo co kto ma i czego trzeba się bać. Jednakże na turniejach nigdy nie będzie niejawnych rozpisek bo zawsze znajdzie się "dobry wujek", który podpowie swojemu koledze co miał przeciwnik z nim w pierwszej bitwie :(

Na domówkach jednak (częściej gram niż turnieje) zawsze mamy niejawne i zawsze jest wesoło :)

Najciekawsza bitwa: około 140 skinek atakujących krasnoludy i robiących im masakrę XD To było przynajmniej dla mnie jak grałem skinkami najciekawsze starcie. Ledwo się na stole wystawiłem ;)

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Jednakże na turniejach nigdy nie będzie niejawnych rozpisek bo zawsze znajdzie się "dobry wujek", który podpowie swojemu koledze co miał przeciwnik z nim w pierwszej bitwie :(
Jak trafisz na fajnego przeciwnika to zawsze można się umówić na grę na tajne. Mi się raz udało. :D

Awatar użytkownika
ANtY
Kretozord
Posty: 1610
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: ANtY »

Najciekawsza bitwa to taka, gdy z krasnalami gra bretka i chowa cala armie za lasami. Emocje gwarantowane, zawsze sie zbiera przy takim stole najwiekszy tlum zaciekawionych obserwatorow.

Awatar użytkownika
Bestialski_Brokuł
Oszukista
Posty: 800

Post autor: Bestialski_Brokuł »

Myslę, że palmę pierwszeństwa powinna dostac gra opisywana zresztą na tym forum- mirror wyżyłowanych krasnoludzkich gunlinów na turnieju. Cała gra to jedynie wymiana ognia artylerii, ż tym że 1 kraskowi w ostatniej turze wybuchło kowadło i przegrał minorem. To musiały byc emocje :lol2:

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Ja kiedyś grałem na PGA Khemrii vs Khemrii. Ci co byli na PGA trzy lata temu powinni widzieć. Gdzieś tam był też zdjęcia.

Generalnie ja i moja przeciwniczka (tak, Kobieta! :shock: ) wystawiliśmy się na dwóch przeciwnych rogach stołu. Przez całą bitwę trwała wymiana artyleryjska pomiędzy dwoma katapultami, a moją Katapultą i Cascetem oraz pojedynek wykopywaczek. Armie ze względu na brak możliwości maszerowania po prostu nie zdążył do siebie dotrzeć. :D

Awatar użytkownika
Klafuti
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3443
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Klafuti »

Ja grałem niedawno takiego mirrora. To było jak kampania napoleońska. Przy czym i przeciwnik i tak do mnie szedł.
Obrazek
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia."
~Warren E. Buffett

Awatar użytkownika
swieta_barbara
habydysz
Posty: 14649
Lokalizacja: Jeźdźcy Hardkoru

Post autor: swieta_barbara »

Ha! Fajny temat Jasiu.

Najgorsze moje bitwy byly zawsze wlasciwie z kraskami i imperium (gry gralem orkami). Wojny maszyn, cwiartki zajmuje sie w ostatniej.

Swietne bitwy to mirrory porno DE. Bardzo wymagajace i dlugie, ale zwyciestwo zawsze daje najwiecej satysfakcji. Dla widza malo atrakcyjne, podobnie jak walki parku maszynowych, ale dla graczy - mega.

Zas najlepsze z najlepszych to sa bitwy na wzor 6. edycji - hordy woja z obu stron rzucaja sie sobie do gardel na srodku stolu. Z bestiami nowymi jeszcze nie gralem, ale wydaje mi sie, ze wlasnie tak to bedzie wygladac. Bestie maja wiecej oddzialow z pierdolnieciem, za to orki maja park i troche wiecej ruchu.

A jesli chodzi o ogladanie, to niewazne sa armie - wazni sa generalowie. Lubie ogladac bitwy, gdzie general robi dobre show w trakcie - vide podpuchy <><, Rocco i Cocco, Młody jak sie wczuwa w szczurki, Karabin.

Awatar użytkownika
Solider
Falubaz
Posty: 1433
Lokalizacja: Świdnica/Warszawa

Post autor: Solider »

swieta_barbara pisze:.....
Zas najlepsze z najlepszych to sa bitwy na wzor 6. edycji - hordy woja z obu stron rzucaja sie sobie do gardel na srodku stolu. Z bestiami nowymi jeszcze nie gralem, ale wydaje mi sie, ze wlasnie tak to bedzie wygladac. Bestie maja wiecej oddzialow z pierdolnieciem, za to orki maja park i troche wiecej ruchu......
+1.

To są najlepsze bitwy. I tak powinno się grać.
Nie lubię oglądać Imperium w akcji, bo ile można patrzeć na papa mobile, stertę dział i dwa czołgi wesoło turlające się po polu bitwy. Już lepiej gra się przeciwko krasnalom i gobosom. Ale jestem klimaciarzem (tak mi się wydaje), więc zawsze narzekam na wszelkie porno.
"Three things make the Empire great: faith, steel and gunpowder".

- Magnus the Pious
Dymitr do Lohosta pisze:Wrocław nie jest częścią Śląska, który jest powszechnie rozumiany jako Górny Śląsk, geograficzny matole
No, nie inaczej !!!

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Jedną z najfajniejszych akcji zrobiłem grając Khemrii przeciwko Lizakom. Bitwa była na tajne rozpiski na chyba 1500 punktów. Przeciwnik wystawił się na 2x Skinkach i 3 Engine'ach, a ja na katapulcie, Ushabti, Scorpie, Tomb Guardach i w core'ach swarmy oraz łucznicy.

Generalnie zrobiłem rzeźnię, także w szóstej turze stał tylko szaman z padniętego stega i dwa razy skinki. I teraz najlepsze. Szaman stał tuż przed Tomb Guardami. Tomb Guardzi mieli Icon of Rakaph, ale ja nie użyłem jej przez całą bitwę aż do ostatniej tury. Biedny gracz Lizardmeński nie miał pojęcia, że mam na nich ten sztandar i myślał jak by tu uratować Skinka.
W międzyczasie tłumek czekający na śmierć biednego szamana w napięciu wpatrywał się w moją leżącą obok rozpiskę, jakby chcąc przeniknąć wzrokiem papier i sprawdzić czy wziąłem Ikonę, czy nie.
Koleś myśli, i myśli... Po czym przesunął skinka na bok mojego oddziału i rzekł: "Twoja ostatnia tura!"

Zapadła cisza... wszyscy wstrzymali oddech wpatrując się na mnie z wyczekiwaniem...

A ja na to: "Reform przed szarżą i szarża w skinka."

Tłum ryknął śmiechem... :D

Awatar użytkownika
Nijlor
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6663
Lokalizacja: KGS "Fenix" Włocławek/ Kłodawa

Post autor: Nijlor »

Widocznie kolo nie grywał z TK, przecież nic innego daje się na gwardii....
#-o

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

No bez przesady... Raz na ruski rok weźmie się coś innego... Co się weźmie? Eee... No, nieważne. :mrgreen:

Awatar użytkownika
swieta_barbara
habydysz
Posty: 14649
Lokalizacja: Jeźdźcy Hardkoru

Post autor: swieta_barbara »

Nijlor pisze:Widocznie kolo nie grywał z TK, przecież nic innego daje się na gwardii....
#-o
Kiedys Smiechu na Wojenny Mlot wzial War Banner :]

Franklin
Wałkarz
Posty: 95
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Franklin »

Dla mnie najciekawiej jest jak walczą orkowie albo skaveny.Ogólnie lubię masówki :D a jako gracz orków najchętniej powalczył bym z Ogrami :D

Awatar użytkownika
amadeus
Mudżahedin
Posty: 287
Lokalizacja: Sucha Beskidzka/Andrychów

Post autor: amadeus »

ja jak wrocilem do batla jakis miesiac temy to bylem typem tego nudziarza typu mysli mysli mysli mysli mysli w koncu zrobi jakis ruch mysli mysli i cofa go :D ale juz sie wprawilem i nawet mi szybko te tury wchodza wiec nawet granie z WE nie musi byc takie zupelnie nudne - biorac pod uwage ze za 6 ed raz spanikowalem wayami oddzial ludznikow HE i zwiala mu polowa armii ze stolu :D kazda armia mozna grac ciekawie zalezy jaka sie ma koncepcje na bitwe
Nie ma głupich pytań są tylko głupi ludzie...

Awatar użytkownika
Rakso_The_Slayer
Postownik Niepospolity
Posty: 5208
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Rakso_The_Slayer »

dla mnie nudne bitwy to te gdy się szło na turniej, dostawało się gracza WE i nie trzeba było patrzec w jego rozpe żeby wiedziec co w niej jest. Potem gra z VC i taka sama sytuacja, kolejne WE i kalka pierwszej armii, Demony, DE i znowu... itd. Ogólnie granie na "standardy turniejowe" czyli rozpiski typu kopiuj-wklej uważałem zawsze za największy minus turniejowego grania.
Obrazek

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Ostatnio poszedłem na turniej lokalny w Poznaniu. Wziąłem Khemrii. Kiedy ludzie zobaczyli na stole Ushabti każdy zadawał mi to samo pytanie i dialog wyglądał zawsze tak:
- Po co je wziąłeś? Przecież słabe to i drogie?
- Bo są ładne i klimatyczne.
- ... <zbiera szczękę ze stołu>

Poza tym trafiłem dwa razy na demony różniące się od siebie tylko tym że w jednej armii był KoS, a w drugiej Bloodthirster. Takie rzeczy są zmorą turniejów.

Awatar użytkownika
#helion#
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3927
Lokalizacja: Warshau - CZARNE WRONY

Post autor: #helion# »

Naviedzony pisze: - Po co je wziąłeś? Przecież słabe to i drogie?
- Bo są ładne i klimatyczne.
- ... <zbiera szczękę ze stołu>
:lol2:
identyczną sytuację miałem jak wystawiłem GS-y w Imperium oraz na innym za pozwoleniem organizatorów Griffon Legion, w 1 jak i w drugim wypadku miałem tylko jeden czołg i tylko 2 cannony (przy GS-ach dodatkowo helstorm, a przy legionie inner circli); swoją drogą GS-y jak i Griffony w sumie spłaciły się w każdej bitwie; przypomina mi się tytaniczne starcie w jednej bitwie z pilegrzymami (których wyciąłem a została relikwia na 2W), oraz z Hammerami z generałem, tu niestety przegrałem po 3 turach walki o jeden, oblany stubborn z przerzutem w ostatniej turze i 450pts w plecy, ale i tak wygrałem 11:9 :mrgreen:

ODPOWIEDZ