Elfów knowania przeciw ludziom i krasnoludom

Niekulawy język oraz zdjęcia mile widziane!

Moderator: RedScorpion

ODPOWIEDZ
Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Elfów knowania przeciw ludziom i krasnoludom

Post autor: Kraggo »

Obrazek

Witajcie! Na początku chciałbym przedstawić, w jakich okolicznościach doszło do starcia. Otóż ulthuański książę Sevi postanowił rzucić wyzwanie mnie (Kraggo) i Piotrowi (Legion). Tak oto naprzeciw siebie stanęły niezliczone zastępy wysokich elfów oraz khazadów wraz z ludem Imperium, któremu w największej potrzebie krasnoludy rękę podały. Siły obu stron były równe i liczyły dokładnie 2997 punktów (w zaokrągleniu 3 tysiące). Jedyne modyfikacje zasad (ósmoedycyjnych) to liczenie punktów za oddziały społowione (których liczebność spadła poniżej połowy wartości początkowej oddziału) oraz za oddziały uciekające. Bitwa została rozegrana w domu, w bardzo miłej i koleżeńskiej atmosferze. Postanowiliśmy wypróbować nowe zasady dla armii sprzymierzonych. Obawialiśmy się, że Sevi nie podoła sojuszowi, bo, jak to mówią, co dwie głowy to nie jedna, ale czy nie były to obawy na wyrost? Sprawdźcie sami :)

W owym czasie, kiedy lud Imperium spać nie mógł spokojnie i był nękany wojnami, doszło do rzeczy strasznej. Ulthuański książę wypowiedział sojusz ludziom, zarzucając im tchórzostwo oraz pilnowanie wyłącznie własnego interesu. Elektor Ostlandu von Raukov oburzył się niezmiernie na te słowa, ale uważając, iż szkoda przelewać krwi własnych wojsk przeciwko elfom, nakazał im odwrót. Te jednak wiedząc, iż ludzie zobowiązań spłacić w złocie nie chcą oraz że mają mocno przetrzebione siły, postanowiły z arogancją najechać ziemie Ostlandu i odebrać co swoje. Elektor nie wierzył własnym oczom, ale armia jego liczyła połowę tego, co najeźdźcy. Na wezwanie odpowiedziały wyłącznie krasnoludy z Gór Środkowych, których siły, choć również nieliczne, mogły przeważyć zwycięstwa szalę, a elfom chcące się odgryźć za dawne urazy z czasów Wojny o Brodę.

Szedł zatem na przedzie lord run, Knarskrig Stary, pomagierom kazał nieść kowadło, mogące piorunami razić wrogie elfy i chytrze kradnące wiatry magii. Za nim na czele królewskiej gwardii w liczbie 20 głów sztandarowy armii w pięknym, runicznym pancerzu toporem groźnie wymachując. Dalej noga do nogi dwudziestka wojaków strasznych, ciężkie dwuraki niosąca. Dalej już strzelecka bateria – dziesięciu straszliwych gromowładnych z pięknymi muszkietami i tarczami i równie tylu kuszników, lekko już wstawionych piwem krasnoludzkim, a wszyscy strzelający w koszulkach kolczych paradowali. Młodszy inżynier toczył armatę chronioną runem lekkim, zaś na końcu organowe działo zamykało pochód.

Obrazek

Na czele sił Imperium stanał z bożej łaski powołany arcykapłan Adolf, sigmaryta szalony i niebezpieczny. Z magiczką języka wspólnego znaleźć nie mógł i ufać jej nie potrafił, ale w dobie zagrożenia zgodził się na jej obecność, choć skłonny patrzeć, co wyprawia i jak sobie radzi. Konnych dziewiątkę wewnętrznego kręgu z własnego zakonu zwerbował boży sługa do szabli. Ani licho jeszcze jedna piątka chadzająca w samopas bez dowództwa i piątka młodych, szukających chwały rajtarów z pistoletami. Dalej już morze piechoty wszelakiej – włóczników falanga dwudziestu pięciu, gotowa nabić na pal niemal wszystko co dycha. Wtórowali im szermierze w dwudziestu chłopa, pod wodzą sztandaru imperialnego. Uwieńczeniem było wielkie działo i dwa moździerze jako uzupełnienie krasnoludzkiej baterii.

Elfów ciągnęła chmara ze strony każdej, w regimentach po dwudziestu pod bronią, konnych tylko nie licząc. Z lotu ptaka od górnego krańca pola bitwy milczący i skupieni strażnicy feniksa, potrafiący przerobić wrogi pancerz na sito ze sztandarem magią bijącym. Ramię w ramię smoczych książąt dziesiątka, galopem zdolna zmuchnąć wraże jednostki sojuszu. Łucznicy chatę mając z lewej flanki, tak się chronić mieli zamiar. W owej szopie na strychu balistę ulokowano, a załoganci musieli wybić dziur parę siłą, by strzelać w każdą stronę mogli. Z drugiego boku chaty łucznicy kolejni pod wodzą magusa elfiego, najwyższego wiedzą z magiczną księgą i czarami życia, lecz jeszcze przed nimi dzierżący sztandar książę na czele regimentu stanowiącego w całym świecie postrach, a więc mistrzów miecza. Potem morska straż i słabszy zdać się mogło czarownik, który zaś specjalizację uzyskał z przetapiania metalu. Swoją lewą flankę domykał oddział lwów białych w szatach, a z toporami wielkimi idący.

Obrazek

Książę elfi magus wydał wojskom rozkaz do natarcia i fala posuwała się niczym przypływ w stronę brzegu. W ruch poszły przyrządy odległościowe, wszystko słowem, co razić mogło elfy, nim zderzą się z siłami sojuszu, niebedącymi faworytami przeciw przeraźliwie szybkim ulthuańczykom. Kusznikom z trudem udało się na wieżycę wczłapać, skąd zaczęli wroga bełtami obrzucać, do kompanii zaś czarodziejkę dostając i próbując poklepywać po pośladkach zacnych, sprośnych komentarzy nie szczędząc. Gromowładni zza płota z trudem widzieli oddziały przez chaszcze rozmaite, czekając na sposobność ciekawszą i wejścia do strażnicy pilnując. Krasnoludy wstydzić się musiały, upita załoga organów do luf wsadziła kamienie do pocisków podobne i awarię poważną wyrządziła, dwa pacierze musząc szczotką rury pucować na połysk. Działo niedosmarowane mechanizmy miało i czekać też musiało przez nieuwagę załogi. Kanonierzy zaś huknęli w mistrzów miecza, pocisk moździerza paru trupem położył. Drugi pocisk spadł w oddział łuków głównego magusa, czyniąc go skłonnym do ucieczki szybkiej. Kowal we złości strącił smoczego księcia błyskawicą spod młota.

Poczęły się krzyżowac wichry magii wszelakiej. Magiczka ludzka rozpraszana przez zbereźne pogadanki pijanych w trupa kuszników omyliła w sentencji wyrazów kolejność. Umierać poczęły w bólach białe lwy, ale i złośliwym krasnoludom się oberwało i czterech na ten czas najbardziej napalonych wichry na strzępy porwały. Drużyna nie wiedząc, kto przyprawił o śmierć ich kompanów, na czarodziejkę się wypięła i rozmawiać z nią nie chciała, oddając jej dolne piętro do użytku wszelakiego. Piątka młodych konnych odstrzeliła też paru elfich drwali, a jeden życiem przypłacił, na strzał z balisty się wystawiając. Tańcowali oni wokół elfów, aż się jeno jeden jeździec ostał. Elfie magusy dłużne nie były, zamieniając w złote posążki prawie dziesiątkę mieczników wiedząc, jak to podziała na sprzymierzeńców. Krasnoludy w białą gorączkę wpadły kruszcu tyle widząc, jednak twarde ręce inżynierów i weteranów wystarczyły, by chcicę złota zdusić w zarodku i braci swych od omamów odciągnąć.

Obrazek

Na lewej stronie galopem książęta rwali do przodu, więc gwardzistów zbrojna grupa widząc co się święci, pewnym krokiem wzgórze objęła i na klaty szarżę przyjęła, dając konnym sigmarytom cenne sekundy na wycofanie się i atak ze skrzydła, a ku chwale swej armii powstrzymując impet straszny. Wielu dzielnych brodaczy padło i wróg bliski był frontu przełamania, ale sztandarowy armijny to w górę, to w dół machał płótnem świętym, przywracając wiarę podłamanym kompanom. Ci w gniew srogi wpadli, nie cofając się na bodaj pół kroku.

Obrazek

Sojusznicy nie zawiedli, Adolf na przedzie kompanii wparował we flankę elfiej szlachty i rąbał, aż wióry leciały, nawracając ogniem i mieczem na sigmaryckie wierzenia. Szala w mig się przechyliła, ale elfy odstąpić nie zamierzały tak rychło. Gwardia królewska zacieśniła szeregi i zręcznie łby uchylając przed elfimi szabelkami rozrąbała do nogi książąt wrażych, a trwało to niekrótką chwilę. Sigmaryci ku środkowi z flanki się udali uchodząc przed strażą feniksa czającą się za ruinami, sztandar wrogi porywając jako zdobyczny, khazadzi zaś szybko zmienili ustawienie i wyzywając elfie matki od ladacznic czekali na kolejny atak.

Obrazek

W środku też gotowało jak w kotle. Mistrzów miecza połowa biegła na okopy sojuszników czując, iż zbliża się ten czas, a od pocisków miotanych uchylając się i magią chroniąc. Próbując utrzymać ich daleko od pozycji kanonierskich ofiarę krwawą złożyli wojacy odważni z toporami ciężkimi, wsparcia którym sam Knarskrig udzielił napełniając ich nogi witalnością niespożytą. Dwunastka przez zdradzieckie elfy zaszlachtowana przeraziła resztę, sztandarowy oddziału jeden tylko stanął przeciw wojskom elfim i rychło zginął, ratując braci swych z klanu, którzy zbiegli z dala od fechmistrzów ulthuańskich.

Obrazek

W reakcji na zuchwałe poczynania elfów rzucili się też w tył szermierze czując krople potu na plecach. Wnet zdechliby pod kopytami sigmarytów mistrzowie, jednak porywczego kapłana łuczników kompania związała z flanki walką, niechybnie ratując od rzezi swych pobratymców z Ulthuanu.

Z prawa było spokojnie, a kusznicy rozglądali się za napitkiem, śmiejąc się z wroga, a palcem go pokazując. Czterech lwów porwać się chciało na wielkie działo, ale czy to rzucane z wieży puste butelki po gorzale odstraszyły ich od tych knowań rzec trudno. Załodze serce podeszło do gardła, więc z odwodu wyszła włóczników horda, dzielnie stając na ziemi ubitej przeciw morskim strażnikom i resztce lwów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dźgały się srogo dwie strony badylami ostrymi, jednak to elfom wyszło na zdrowie. Ludzie za płoty zbiegli, lecz i tam wpadły elfie włócznie, w sam środek sojuszniczego kotła się dostając i mordując kto żyw i nosi herb kawki. Kawałek zaś od lasu łucznicy z powodzeniem trzymali zbrojnych kapłana parę minut, aż jeden tylko łucznik przeżył i czmychnął, chowając się za chatę.

Gwardziści, którym dwa szeregi po walce z książętami ubyło, ponownie przyjąć szarżę wroga musieli, osamotnieni na pagórku trawiastym, z nadzieją ostatnią spoglądając na rycerzy sojuszniczych. Piątka konnych ułożyć się dobrze do walki nie mogła, jeźdźców pewnikiem siodła uwierały w męską dumę, a konie wierzgały i prychały niespokojnie. Runęli więc strażnicy feniksa i rąbali, nie było zmiłuj. Wnet khazadów garstka została, armijny sztandarowy twardo stał, przy boku mając wiernego dowódcę gwardii tylko.

Obrazek

Będąc w rozpaczliwym położeniu i przysięgając Grungniemu walkę do ostatka, przeciw parunastu halabardnikom pobiegli i dwóch jeszcze pobili, elfów do szału tym doprowadzając, gdyż żaden krasnolud od ciosu nie ucierpiał. Tak walczyli w glorii i chwale na szczycie wzgórza, aż w końcu konni wpadli w strażników jak wicher. Jeden tylko nabił się na halabardzi szpikulec, lecz kompani jego dwóch na ćwierci krojąc wyrównali nieco stawkę. Ostatnim ciosem zginął dzielny czempion, lecz elfom tego wszystkiego było zbyt wiele i haniebnie tyły poddali, dając się czwórce rycerzy pod kopyta wziąć. Wzgórze, choć okupione śmiercią gwardii, zostało obronione. Dziedzic sztandaru z dumą stanął na samym szczycie.

Obrazek

Magusowi elfiemu czarostwo szło poniżej przeciętnej, mimo tajemnej księgi w dłoni trzymanej. Próbując wrócić do bitwy, wszedł w zagajnik i począł błądzić między drzewami, aż wyszedł na czyste pozycje dla krasnoludzkich strzelb. Wystrzelili więc razem gromowładni na melodię grajka, a od kurzu aż się biało zrobiło w okolicy.

Obrazek

Łuczników chude torsy ulec musiały kulom, ostawiając na pastwę losu magika najwyższego. Huknęli więc na poprawkę obsługanci organów, przerabiając wrogiego wichrzyciela na ser hochlandzki. Nie chcieli być gorszymi załoganci działa. Inżynier obliczył tor lotu i chacie dach strzałem zawalił, zabierając jednocześnie wrogą maszynę zasypaną gruzem i popiołem.

Straż morska zamieszanie na tyłach sprowokowała, niemal do samego lorda Knarskriga drogę sobie torując. W ogólnym chaosie i zadymieniu huknęło na oślep działo organowe, chcące się zrehabilitować za fatalny początek. Z morskiej straży zostały resztki, zaś drugi magus od kartacza zginąć niechybnie musiał, potłuczonym szkłem rażony w czoło. Ostatnimi słowy, blisko będąc granicy życia, chciał przemienić Knarskriga w złoto, jednak zaklęcie urwało się w pół zdania i mag skonał.

Obrazek

Gdy ludzie i krasnoludy świętować chciały, na środku trwała walka na życie i śmierć. Szermierze w obawie o honor zawrócili się i stanęli w szranki z mistrzami miecza, choć niewielu już ludzi dychało.

Obrazek

Gdy zginęli wszyscy mężowie, ratując się od strasznej śmierci sztandarowy ludzi rzucił wyzwanie elfiemu sztandarowemu. Walka trwała długo, czempion mistrzów miecza stał bezradny, nie mając kogo na plasterki siec. Dobiegło też paru krasnych wojaków z dwurakami, jednak z drugiej strony przypatrywali się walce, języki i środkowe palce pokazując czempionowi, a na duchu podtrzymując imperialnego brata. Naśmiewali się też z elfiego księcia, przez co odkrył się on na piękny cios w pełni jeszcze sił kapitana. Gdy elf wstał i żądny zemsty chciał oddać oficerowi, jeden z khazadów podłożył mu nogę, co wywołało salwę śmiechu z elfiego watażki, gdy ten bryknął podwójnego koziołka. Sztandarowy z Ulthuanu, kalkulując sytuację, odcedził krasnoludom, że sobie nie życzy, ale jakie to miało znaczenie, gdy znudzeni tym popisem elokwencji obskoczyli go w paru i na śmierć skopali gdy zbiec chciał, a osamotnionemu kompanowi kapitan wsadził miecz w kręgosłup.

Tak oto dobiegła końca wyprawa zdradzieckich elfów, gdzie jeden tylko łucznik ranny dobiegł do statków, na przestrogę puszczony z życiem, by opowiedzieć na Ulthuanie o rzezi.

Wynik: 20-0 dla sojuszu. Sojusz zdobył ponad 3 tysiące punktów, elfy zaś ponad 800 punktów. Uprzedzając pytania - Sevi jest żądny rewanżu :)

Krótki komentarz:


Kraggo (krasnoludzki generał): bitwa miała charakter eksperymentalny. Do propozycji Seviego podchodziłem z lekkim przymrużeniem oka, a i on sam wiedział, że fory mu nie damy. U elfów na plus mistrzowie miecza, którzy przebiegli pół stołu i zostawili za sobą krwawy ślad. Na minus postawa straży feniksa (a raczej...rzutu kostkami za zdolności przywódcze), gdyby przełamali naszą lewą flankę, mogliby jeszcze dobiec na stanowisko machin i sporo namieszać, kładąc parę trupów i ratując korzystniejszy wynik. Dziękuję za miłą grę oraz za „Bursztynowe Ale” mistrza Jogriego Burningsona ;)

Legion (dowódca sił Imperium): Wszystko poszło zgodnie z planem: niszczycielska kanonada zmiotła 3/4 wrogich wojsk. Zgodnie z tym samym planem, resztki elfów dotarły do naszej nieszczęsnej piechoty i wycięły ją w pień, ale to było wkalkulowane. Bowiem z odsieczą przyszła imperialna kawaleria, uderzając z flanki, a niedobitkami zajęła się artyleria i magia. Strasznie to przewidywalne, nuda! Niezgodne z zamysłami były tylko działania Seviego: żadnych smoków, orłów, zwiadowców, szybkiej kawalerii, czy magii niszczącej całe regimenty. 

A mówiąc nieco bardziej poważnie. Bitwa była ciekawym eksperymentem – przednia zabawa, dzięki za grę! Z drugiej strony, następne starcie chyba wolałbym rozegrać na małe punkty.

Sevi (elfi książę): Bitwa miała przebieg jednostronny, największy udział w zwycięstwie sojuszu miała silna antymagia, oraz silne strzelanie, które osłabiło moje klocki zanim zdążyły dojść do pozycji wroga. Nie pomogly mi również pechowe rzuty - choćby na liderkę u Strażników Fenixa. Nie potrafię wskazać jednostki która mnie najbardziej zawiodła, bo nic nie było w stanie pokazać swojej siły. Moja armia została skuteczne zablokowana.
Ostatnio zmieniony 1 mar 2011, o 14:27 przez Kraggo, łącznie zmieniany 1 raz.

Myth
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3175
Lokalizacja: Warszawa, 8 Bila

Post autor: Myth »

Super raporcik, ciekawy opis :-) A z tymi wyrobami domowymi w płynie to narobiliście mi ochoty na jaką butelczynę :-D

EDIT: nad pierwszym zdjęciem brakuje tylko napisu: "this show is brought to you by" ;-)
www.marnadrukarnia.com - druki 3D i turnieje.

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Myth pisze:A z tymi wyrobami domowymi w płynie to narobiliście mi ochoty na jaką butelczynę :-D
To może Sevi przedstawi genezę owych napojów, w każdym razie nie są to domowe wyroby, tylko okazjonalna etykieta do pobrania z Poltera ;) Przyniósł mi dwie nagie butelki, aby sprowokować krasnoludy do walki :lol2: Jedną dałem jemu wiedząc, że elf nie zniesie siły wyrobów krasnoludzkich piwowarów i powali go na łopatki taki trunek :wink: A wiecie jaki był efekt? Moja pierwsza tura strzelania - niewypał na organach (2 w tabeli), niewypał na armacie (5 w tabeli), do tego może dwa trafienia kuszników i chyba zero trafień gromowładnych :lol2: Pod koniec walki rzucałem na organach po 8 trafień, a gromowładni siali terror w szeregach elfów. Natomiast im dłużej trwała walka, tym Sevi mniej szczęścia przejawiał - ani jednego dubletu na książce wysokich elfów (!), nie licząc jednej czy dwóch klasycznych "ifek" z tabelki ;) Łucznicy nie wyrządzili nikomu większych szkód :wink:

Niestety... ja i Legion spodziewaliśmy się zupełnie innej rozpiski elfów. O ile ja czy Piotr lekko zaskoczyliśmy Seviego (u mnie działo kosztem katapulty, u Legiona sporo kawalerii kosztem gwardii z dwurakami), to elfom zabrakło zwinności, świeżosci. Zero lekkiej jazdy, zwiadu, orłów czy chociażby smoka - o czym wspomniał w komentarzu Legion. Sevi postanowił zrobić "ciężką" rozpiskę i przebiec się po stole, lecz jak widać nie tym razem :)

Bitwa naprawdę solidna, a jej rozegranie (wliczając rozłożenie terenów, armii, samą rozgrywkę z wliczoną przerwą na posiłek oraz potem spakowanie armii i terenów) zajęło 6-7 godzin :)

Awatar użytkownika
Arbiter Elegancji
Niszczyciel Światów
Posty: 4807
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Arbiter Elegancji »

Bardzo dobry raport, Fajny format i klimatyczne fotki :)
Zamieście jeszcze rozpy i będzie miodzio :D
Barbarossa pisze:Piszesz o pozytywnych wypowiedziach ludzi z Heelenhammera, którzy "zjedli zęby na WFB" - sorry, ale zęby na WFB to zjadłem ja, a to są angielscy gracze, których wiele razy bez problemów rozjeżdżaliśmy bo nigdy nie ogarniali na takim poziomie, jak top w Polsce. Ci ludzie nie są dla mnie ekspertami, to leszcze z podcastem..

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Pozwolę sobie wkleić rozpiskę obu armii sojuszu, natomiast siły elfów Sevi doklei zapewne później :)

DWARFS

LORDS & HEROES:

BATTLE STANDARD BEARER = 90
+MASTER RUNE OF GROMRIL (1+ save) = 25
+RUNE OF RESISTANCE (przerzut pancerza) = 25

---140---

RUNELORD WITH ANVIL OF DOOM = 315 (generał)
+MASTER RUNE OF BALANCE = 50 (kradzież kostki z puli Seviego i dodanie jej do dispel dice)

Suma dispel dice: 4 na każdą turę, Sevi -1 na każdą turę

---365---

CORE UNITS:

WARRIORS (Wojownicy) X 20 = 160
+GREAT WEAPONS = 20
+MUSICIAN = 5
+STANDARD BEARER = 10
+VETERAN = 10

---205---

THUNDERERS (Gromowładni) X 10 = 140
+MUSICIAN = 5
+SHIELDS = 10

---155---

QUARRELLERS (Kusznicy) X 10 = 110
+GREAT WEAPON = 20
+MUSICIAN = 5

---135---

SPECIAL UNITS:

HAMMERERS X 20 (Gwardia) = 240
FULL COMMAND GROUP = 30

---270---

CANNON (Działo) = 90
+ENGINEER = 15 (przerzucanie wyniku w tabelce)
+RUNE OF RELOADING = 10 (działo strzela co turę)

---115---

RARE UNITS:

ORGAN GUN = 120

---120---


TOTAL: 1505



THE EMPIRE

Arcykapłan Sigmara (generał) - 199

koń, kropierz, tarcza, pancerz świtu, SoM

(pancerz 1+ z przerzutem, +1 siły)



Kapitan - 100

chorąży armii, zbroja z meteorytowego żelaza

(pancerz 1+)



Czarodziejka – 130

II poziom, kostur mocy, domena życia

(przenoszenie kostek między pulami)

_________________________



20x szermierze - 145

grupa dowodzenia



25x pikinierzy – 170

tarcze, grupa dowodzenia



5x rycerze zakonni – 115

________________________



9x rycerze zakonni - 274

grupa dowodzenia, wewnętrzny krąg



5x rajtarzy - 114

muzyk, dowódca, pistolet powtarzalny



Moździerz - 75

Moździerz - 75

Działo - 100

_______________________

1497


Łącznie: 3002 ;) A więc pomyliłem się przy raporcie o 5 punktów :P

Awatar użytkownika
Sevi
Niszczyciel Światów
Posty: 4776
Lokalizacja: Legion Kraków
Kontakt:

Post autor: Sevi »

Kraggo pisze:Łącznie: 3002 ;) A więc pomyliłem się przy raporcie o 5 punktów :P
No pięknie! :P

Piwo to Żubr, z wymienioną etykietą :P

Moja rozpiska:

Arcymag
-generał
-4 poziom
-Księga Hoetha
-domena życia
360 punktów

Mag
-Klejnot Zmierzchania
-Amulet z Opalu
-2 poziom
-domena metalu
165 punktów

Szlachcic
-sztandar armii
-Smoczy Pancerz
-tarcza
-Hełm Fortuny
-Strażniczy Feniks
168 punktów

20 Łuczników (muzyk)
225 punktów

20 Łuczników (muzyk)
225 punktów

20 Strażników Morskich (Wilk Morski, muzyk, chorąży: Sztandar Ochrony Magicznej)
310 punktów

10 Smoczych Książąt (muzyk, chorąży: Sztandar Szybkości)
350 punktów

20 Mistrzów Miecza (Władca Ostrza: Ikona Klątwy Żelaza, Eliksir Ryzyka, muzyk, chorąży)
340 punktów

20 Strażników Feniksa (Strażnik Płomienia, muzyk, chorąży: Sztandar Brzytwy)
375 punktów

20 Białych Lwów (Obrońca, muzyk, chorąży: Sztandar Sztuki Magicznej)
380 punktów

Balista
100 punktów

Suma punktów 2998.
Wisła Kraków.

Awatar użytkownika
Legion
Kradziej
Posty: 936
Lokalizacja: Ostland

Post autor: Legion »

Wojska Imperium na dokładkę:
  • Arcykapłan Sigmara (generał) - 199
    koń, kropierz, tarcza, pancerz świtu, SoM
    Kapitan - 100
    chorąży armii, zbroja z meteorytowego żelaza
    Czarodziejka – 130
    II poziom, kostur mocy

    _________________________

    20x szermierze - 145
    grupa dowodzenia
    25x pikinierzy – 170
    tarcze, grupa dowodzenia
    5x rycerze zakonni – 115
    ________________________

    9x rycerze zakonni - 274
    grupa dowodzenia, wewnętrzny krąg
    5x rajtarzy - 114
    muzyk, dowódca, pistolet powtarzalny
    Moździerz - 75
    Moździerz - 75
    Działo -100
    _______________________
    1497

Wesoła bitwa to była, i w przeciwieństwie do podpitych krasnoludów nie rzucałem tak haniebnych niewypałów :P korzyść bycia niepijącym :D
Vae victis!

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Legion pisze:Wesoła bitwa to była, i w przeciwieństwie do podpitych krasnoludów nie rzucałem tak haniebnych niewypałów :P korzyść bycia niepijącym :D
Rozpiskę Imperium już wkleiłem ;) A potem ktoś mi powie o podpitych krasnoludach :lol2:

Awatar użytkownika
Klafuti
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3443
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Klafuti »

Ładny raport, dobrze tak wąskodupcom!
Legion pisze:Gdy elf wstał i żądny zemsty chciał oddać oficerowi, jeden z khazadów podłożył mu nogę, co wywołało salwę śmiechu z elfiego watażki, gdy ten bryknął podwójnego koziołka. Sztandarowy z Ulthuanu, kalkulując sytuację, odcedził krasnoludom, że sobie nie życzy, ale jakie to miało znaczenie, gdy znudzeni tym popisem elokwencji obskoczyli go w paru i na śmierć skopali gdy zbiec chciał, a osamotnionemu kompanowi kapitan wsadził miecz w kręgosłup.
Najlepszy fragment :lol2: =D> To takie krasnoludzkie podejście, by sprowadzać wrogów do parteru i skopać ciężkimi buciorami. I ten foch elfa - mistrzostwo.

Zastanawiam się tylko, dlaczego Sevi nie zrobił wrednego komba z shadowem i lifem, z resztą z tego co się orientuję to właśnie jest standard u HE, czyż nie?
Obrazek
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia."
~Warren E. Buffett

Awatar użytkownika
Neferkamin
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 113
Lokalizacja: Telford
Kontakt:

Post autor: Neferkamin »


Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Neferkamin pisze:https://picasaweb.google.com/cyberunner ... 1234500898

A to u nas pija się przed bitwą :-)
Jak mniemam wyspiarskie klimaty? W Polsce nigdzie nie widziałem takich browarków :)

Awatar użytkownika
Neferkamin
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 113
Lokalizacja: Telford
Kontakt:

Post autor: Neferkamin »

Niestety, w Polsce również i ja nie widziałem browarów z Wychwood, aczkolwiek patrząc na ich stronkę, widać, że nie rozprzestrzeniają tego poza wyspy, a szkoda, bo Ale wyśmienite :D

Awatar użytkownika
Matis
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3750
Lokalizacja: Puławy/Wrocław

Post autor: Matis »

Może mi ktoś podesłać skany tych etykietek?? Na matigrzeda@wp.pl
M&M Factory - Up. 14.01.2017 Ostatnia trójka pegazów

Awatar użytkownika
Sevi
Niszczyciel Światów
Posty: 4776
Lokalizacja: Legion Kraków
Kontakt:

Post autor: Sevi »

Matis pisze:Może mi ktoś podesłać skany tych etykietek?? Na matigrzeda@wp.pl
http://wfrp.polter.pl/Rekwizyty-a539 - tutaj jest więcej ciekawych rzeczy ;)
Zastanawiam się tylko, dlaczego Sevi nie zrobił wrednego komba z shadowem i lifem, z resztą z tego co się orientuję to właśnie jest standard u HE, czyż nie?
Tak, ale co to za przyjemność grać na rozpiskach które wymyślił ktoś inny? Szczególnie na grze towarzyskiej? :)
Trzeba stawiać na fun :P
Wisła Kraków.

Awatar użytkownika
Klafuti
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3443
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Klafuti »

No nie wiem, ja mam fun, gdy idę na pełne wyniszczenie i jest brutalne starcie wymaksowanych rozpisek i konkurs znajomości taktyk oraz zasad. Pewnie niektórzy zaczną mi kołki na głowie ciosać, ale to mi się w tej grze najbardziej podoba.
Obrazek
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia."
~Warren E. Buffett

Awatar użytkownika
Legion
Kradziej
Posty: 936
Lokalizacja: Ostland

Post autor: Legion »

Każdy gustuje w czymś innym ;)

Tylko wtedy zmuszony bym został kupić i wystawić czołg parowy, no i po co to komu? :D
Vae victis!

Awatar użytkownika
GarG
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3946
Lokalizacja: Przy 7 szkielecie skręć w prawo

Post autor: GarG »

Naprawde fajny raporcik ;) Miło się czytało :)
Legion pisze:Tylko wtedy zmuszony bym został kupić i wystawić czołg parowy, no i po co to komu? :D
To jest przeżytek :P
kangur022 pisze: Ze niby czarodziejki są szpetne ? :)
dzikki pisze:Wypadki z kotłem się zdarzają ;] , nożem rytualnym można się skaleczyć jak się ofiara poruszy. Tudzież jakieś obmierzłe praktyki seksualne.
Kacpi 1998 pisze:te praktyki to chyba z użyciem cegły...

Awatar użytkownika
Mistrz Miecza Hoetha
Falubaz
Posty: 1011

Post autor: Mistrz Miecza Hoetha »

Kurcze, dopiero teraz przeczytałem ten raport i nachwalić się nie mogę! Wspaniale napisany, do tego zdjęcia jak dla mnie ideał raportu bitewnego.
Moja Galeria: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php? ... 9#p1076079
"Ludzie uwierzą w każdą prawdę, jeśli tylko podasz ją w cudzysłowiu i podpiszesz nazwiskiem kogoś znanego".
Naviedzony

Awatar użytkownika
Legion
Kradziej
Posty: 936
Lokalizacja: Ostland

Post autor: Legion »

Mistrz Miecza Hoetha pisze:Kurcze, dopiero teraz przeczytałem ten raport i nachwalić się nie mogę! Wspaniale napisany, do tego zdjęcia jak dla mnie ideał raportu bitewnego.
Przegrzeb to forum dokładniej Mistrzu, a znajdziesz znacznie więcej podobnych raportów - Kragga, moich, a nawet Seviego ;) Większość równie dobrych, więc starczy do czytania na kilka wieczorów.
Swego czasu sporo tak graliśmy i spisywaliśmy, uzbierało się :)
Vae victis!

Kraggo
Chuck Norris
Posty: 585

Post autor: Kraggo »

Miło słyszeć takie słowa, dzięki :)

Legion mówi serio - przejrzyj poprzednie strony, bo raportów parę jest, przy czym część aktualnie bez zdjęć. Serwer na którym były chyba odmówił posłuszeństwa, a Legion już je poprzerzucał i oby doczekały się aktualizacji we właściwych tematach :wink:

ODPOWIEDZ