
Dziś stoczyłem dwa pojedynki z Żubrem. Oto krótkie raporty.
1 bitwa (SMALL - 1350)
Rozpoczęły moje DE. Pierwsza tura - podejście pod przeciwnika i skrócenie dystansu. Harpie podlatują pod Dragonów, DRy pod Silverów. Po salwach z bolców oba rydwany zostają na 2óch ranach. W swojej turze Żubr szarżuje w Harpie a te uciekają. Rydwany i Silvery nie kuszą się na szarżę. Kolejna tura - szarża DRów w rydwany, generał atakuje Silvery. Harpie tradycyjnie się nie zbierają i uciekają za mapę. Salwa z bolców redukuje Silvery z WB, DRy przepychają rydwany i wyjeżdżają na tyły. Silverki zdają brejka i stoją z pegazem. Kolejna tura i DP ustawiają się by kontrować moje szarże, ale nie daję się złapać w pułapkę. Jedne DRy wyparowują od dużego missila. Z mojej strony po rozwaleniu orłów przedpole względnie czyste i bezpieczne. A pegaz dalej walczy



2 bitwa (ONLY TROOPS - 1000)
Tym razem zaczyna Żubr. Rozstawiam się defensywnie. Manflayerzy ostrzeliwują, dużo ranią, ale pancerz 2+ na Silverach starcza. Parę sprytnych pułapek z DRów i Żubr w nie wpada. Poza tym nieopatrzna szarża orła w COK (Silvery polały strach) daje mi pursuita i wpadam z niego w Silvery, które przejeżdżam. Rydwany powpadały w pułapki i kontry z DRów załatwiły je. Klocek DP rozjeżdża inne DRy i przebija się przez moje linie. HE coraz mniej. Manflayerzy wycinają Silvery i pozostaje się dobrać do DP wartych prawie 300 pkt. Ostatnia tura - szarża rydwanu, Manflayerów, DRów, COK i po sprawie. 1257:289 (20:0) - tym razem szybko i sprawnie.