Wydaje mi się, że to o czym mówi maryś, tyle graczy w klubie tyle głosów (procentowo np) jest ciewawym rozwiązaniem. Ale może doprowadzić do wpisywania ludzi którzy "nie żyją" jako członków.
Głosy moim zdaniem muszą iść na konto klubu, nie osoby! Dla przykładu mamy 10 osób które zrobiły mastera ze swoim środowiskiem a potem stają się członkiem (honorowym) jakiegoś klubu. W ten sposób tamto środowisko, które faktycznie zorganizowało mastera "na swoim terenie" traci głos. Założe klub o nazwie: ludzie robiący master w 201X roku i jeśli zapiszą sie doń wszyscy organizatorzy to mam 10 głosów na LL? Chore.
Zapisek o 1 master = 1 głos dla klubu był chyba po to aby zapobiegać takim sytuacjom.
Dodatkowo mówienie o tym, że nie ma jakiegoś szefa który głosuje za wszystkich, bądź nakazuje głosowanie jest co najmniej fałszywe. Jestem tego prawie pewien, że osoby w 1 klubie kontakują się i ustalają jak głosować.
I niech mi ktoś powie że nie ma polityki w figurkach
