Hammerersi czy Ironbreakersi ?
Moderatorzy: Arbiter Elegancji, Rakso_The_Slayer
Hammerersi czy Ironbreakersi ?
Chciałbym poznać wasze zdanie na temat tych dwóch jednostek które uważacie za warte wystawienia (średnio na powiedzmy 2k punktów mnie interesuje) i jeśli można to chciałbym żebyście pisali uzasadnienie dlaczego tak sądzicie, po prostu nie wiem co bardziej mi się opłaca, z jednej strony w ironbreakersach mam +3sv za 13 pkt, natomiast w hammerersach 6 siły za 12 pkt gdy te same statystyki z siłą 6 mam w longbeardsach za 13 pkt, fakt hammerki mają więcej umiejętności ale skrzydła rozwijają dopiero z Royal Bloodem ale bardziej wole w slocie lorda wystawić kowadło niż zwykłego szefa. Wiem że napewno nie uzyskam jednoznacznej odpowiedzi ale może pomożecie mi zadecydować nad wyborem co kupić pierwsze i czy w ogóle sie opłaca kupować drugie.
Poczytaj sobie już był o tym temat http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?t=4471
- likwidator
- "Nie jestem powergamerem"
- Posty: 139
- Lokalizacja: Wraszawa
opłaca sie wziąć Ironbreakersów bo ogólnie są dobrzy .
Z tego co zauważyłem na forum temat wałkowany 10000 razy
mi doradzono hamków
są twardzi jeśli chodzi o LD
utrzymali mi się w formacji pomimo ataków 3 różnych oddziałów w tym orków i orkowego bosa a wczesniej przeleciały po nim trzej fanatycy
co do ironów to mają lepszy pancerz i zapewne więcej by ich ustało, ale mogli by uciec.




Karkonoska Frakcja Fantastyki http://www.kffjelenia.fora.pl
http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


- likwidator
- "Nie jestem powergamerem"
- Posty: 139
- Lokalizacja: Wraszawa
ale można wykupić rune odwagi dla sztandarowego i będzie gitez
A co do hamków, to po dokupieniu im tarcz, na początku gry się wybiera, z której opcji będą korzystać (broń wielka czy tarcze z bronią ręczną) i wyboru tego trzeba przestrzegać do końca gry, tak bynajmniej o ile wiem, jest w zasadach. Dlatego hamków z bronią wielką uważam że nie opłaca sie wystawiać, gdyż maja wtedy pancerz na 5+, który jeszcze można zredukować, a więc schodzą jak masło. Co do opcji z tarczami, to i tak wolę ironów, o jeden większy sejw, a resztę niedogodności można zbalansować sztandarem.
Ja się tak ostatnio zastanawiam, czy by nie zrezygnować z plewnych hammerersów, cienkich slayerów oraz plewnych ironsów i wziąć zamiast nich na 2k 4 splewione katapulty. W sumie longi są tak samo plewne jak klocki ze speciali, więc dużej różnicy to nie robi. Co o tym sądzisz Supeł? 4 placki, to w końcu 4 placki, a dwarfy to i tak plewy. 

To, czy korzysta się z dwuraka, czy z broni ręcznej + tarczy, wybiera się na początku każdej walki - czyli można zmieniać rodzaj używanej broni między walkami. Na strzelanie zawsze jednostki mają tarcze.Grichalk pisze:A co do hamków, to po dokupieniu im tarcz, na początku gry się wybiera, z której opcji będą korzystać (broń wielka czy tarcze z bronią ręczną) i wyboru tego trzeba przestrzegać do końca gry, tak bynajmniej o ile wiem, jest w zasadach. Dlatego hamków z bronią wielką uważam że nie opłaca sie wystawiać, gdyż maja wtedy pancerz na 5+, który jeszcze można zredukować, a więc schodzą jak masło. Co do opcji z tarczami, to i tak wolę ironów, o jeden większy sejw, a resztę niedogodności można zbalansować sztandarem.
tarcze lub GW wybierasz przed tura walki wręcz, w każdej walce możesz wybrać co innego, a tarcze to obowiązek bo rzadko się używa GW w tej jednostce bo rzeczywiście schodzą za łatwo, maja o jeden sejw mniejszy od ironów ale za to maja stubborna co daje im przewagę i nie osiągalny poziom przeżywalności dla ironbrejkerów...
łał za royal blood masz odpornosc na fear i terror... Dajesz Ro courage za 30 punktow i masz oddzial o niebo lepszy niz ironi... I kowadlo tez jest... 

Blog o malowanych przeze mnie figurkach. http://celedorverminhorde.blogspot.com/
A ja ich i tak będę wystawiał. Dlaczego? Bo mi sie modele z GZ cholernie podobają
Z Lordem czy bez Lorda? Co mnie to obchodzi.
A tak na poważnie to wydaje mi się, że lepsi są hammerersi. Za te same punkty (13 za model) mamy:
a) Ironbreakersów z sv na 3+ i bez dwuraków. Tutaj właściwie można się pochwalić tylko tym sv.
b) Hamków ze stubbornem, sv 4+/5+ i z dwurakami. To jest IMO lepsza opcja. Zawsze mamy wybór. Bić dwurakami czy bronić się tarczą. Dodatkowo jeśli jest Lord to taki kloc jest poprostu super mordulec i rżnie wszystko

A tak na poważnie to wydaje mi się, że lepsi są hammerersi. Za te same punkty (13 za model) mamy:
a) Ironbreakersów z sv na 3+ i bez dwuraków. Tutaj właściwie można się pochwalić tylko tym sv.
b) Hamków ze stubbornem, sv 4+/5+ i z dwurakami. To jest IMO lepsza opcja. Zawsze mamy wybór. Bić dwurakami czy bronić się tarczą. Dodatkowo jeśli jest Lord to taki kloc jest poprostu super mordulec i rżnie wszystko

zawsze to 1 więcej atak mi się zawsze opłacało 

Karkonoska Frakcja Fantastyki http://www.kffjelenia.fora.pl
http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


http://www.coolminiornot.com/artist/grahnar


- Temple Guard
- Falubaz
- Posty: 1225
- Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Dla ścisłości:Łukasz_ pisze: a) Ironbreakersów z sv na 3+ i bez dwuraków. Tutaj właściwie można się pochwalić tylko tym sv.
b) Hamków ze stubbornem, sv 4+/5+ i z dwurakami. To jest IMO lepsza opcja. Zawsze mamy wybór. Bić dwurakami czy bronić się tarczą.
a) Ironbreakers mają sv 2+ w walce od przodu i 3+ w walce z boku, tyłu oraz na ostrzał.
b) Hamki mają sv 3+ w walce od przodu przy użyciu broni ręcznej i tarczy, 5+ przy użyciu broni wielkiej w walce oraz 4+ na ostrzał (lub w walce z boku lub tyłu). Oczywiście zakładam, że wykupujemy tarcze, co jest chyba dla każdego obowiązkowe

Temart faktycznie wałkowany do znudzenia, ale podsumujmy:
Choć znacznie bardziej lubię figurki i klimat Ironów (mój zdecydowanie ulubiony oddział, IMO najlepsze figurki Kraśków - kocham te zbroje) to prawda jest taka, że Hamy to znacznie bardziej przewidywalny i uniwersalny oddział. Na korzyść Ironów przemawia "tylko" o 1 lepszy save (choć to według mnie wcale nie jest mało); ale Hamki mają stubborna na Ld9 i to wyjaśnia wszystko. Ironi, gdy coś im wjedzie na flankę to nawet, gdy żaden nie zginie mają dużą szansę przegrać walkę (bo sami mało co zabijają i bazują głównie na static CR) i zostać zniszczonymi. Tak więc, aby byli skuteczni potrzebują podpakowania static CR i runy odporności na strach i terror, ale i to nie musi ich uratować. Tymczasem Hamki mogą przegrywać walkę za walką i z reguły nic sobie z tego nie robią, bo mają ogromną szansę zdać test złamania. O broniach dwuręcznych nie mówię jako o zalecie, bo i tak właściwie nigdy nie są używane - znacznie bardziej opłacalna jest kombinacja broń ręczna+tarcza. Fajne jest z kolei to, że mają możliwość uzyskania "darmowej" odporności na strach i terror, dzięki czemu nie trzeba kupować Rune of Courage i można skupić się na podpakowywaniu static CR.
Obiektywnie mówiąc, choć uwielbiam Ironów, to Hamki są lepsze.
Prawda jest taka, że inne armie mogą tylko marzyć o tak świetnym oddziale jakim są Ironi, ale większość graczy krasnoludzkich woli bardziej uniwersalnych i wybaczających błedy Hamów.
Gwardia umiera, ale się nie poddaje
www.robinofsherwood.fora.pl - forum o wspaniałym, klimatycznym serialu "Robin z Sherwood" - zapraszam serdecznie!
www.robinofsherwood.fora.pl - forum o wspaniałym, klimatycznym serialu "Robin z Sherwood" - zapraszam serdecznie!
na 1500 to dopiero są genialni , nie ma na te pkty takiego kozaka co by ich zniszczył, zawłaszcza jak się ma BSB w nich jeszcze...Kierin pisze:No tak ale czy naprawdę warto brać tych hammerersów bez lorda ? na 2k wole kowadło niż faceta na tarczy... bo jeśli uważacie że nie warto na tak małe punkty chwilowo tak samo dobrze mogę wziąśc ironbreakersów
Hammerersi i ironbreakersi to klasyczny przykład braku wewnętrznego balansu między jednostkami nawet tego samego typu. Do dziś nie mogę się nadziwić że po tylu edycji i chyba już 30 lat tego systemu na rynku GW wciąż nie potrafi balansować jednostek.
Ironbreakersi:
- o 1 większy sejw
- o 1 punkt drożsi od hammererów
- o 2 punkty drożsi od longbeardów
Hammerersi:
- dwuraki
- o 1 punkt tańsi
- stubborn
- możliwość wzięcia tarcz za 1 punkt
Absolutnie nie rozumiem czemu GW chcąc zrobić jeden oddział który spejclaizuje się w walce dwuręcznymi młotami, a drugi bronią reczną z tarczą dała możliwość wzięcia tarcz hammererom, co w walce zapewnia im sejw na 3+, całkowicie spychając ironów. Sejw wychodzi podobny, a Hemmeresi moga walczyć jeszcze dwurakami i mają szalenie przydatny stubborn. Dzięki temu hammeresi otrzymali z tarczami ceche ironbreakersów - czyli wysoki sejw. Dodatkowo Ironów trzeba również porównać do Longberdów, którzy też im za bardzo w niczym nie ustępują a są w corach.
Gdyby GW zauważyło te drobne różnice to wiedzieliby że juz przy odebraniu możliwości brania tarcz przez hammererów otrzymaliby dwa regimenty, jeden z sejwem na 5+ i dwurakami oraz stubbornem, a drugi z sejwem na 2+ w walce. Różnica już by była - ale tylko między hammerersami i ironami, a to nie wystarcza, gdyż ironi nadal przegrywaliby z longberdami. W dodatku stubborn hammererów nadal zbyt przemawia na ich korzyść.
Ironi powinno posiadać zarówno gromril armour jak również wbudowaną rune of stone (tak jak mają to herosi i tak jak było w zeszłych edycjach). Dzięki temu mielibyśmy jednyną i unikatową piechotę z sejwem na 2+ normalnie a 1+ w walce wręcz. Już tacy ironbreakersi byliby pewnym wyborem miedzy longami i hammererami. Jednak nawet to do końca nie wystarcza, bo longi są odporni na panike i przerzucają panike w regimentach o 6 cali od nich |(to bardzo dobra i użyteczna zasada), a wysoki sejw ironow jest u hammererów przeciwwagą jest możliwość walki dwurakami, nadal jednak ich stubborn w połaczeniu z odpornością na psychologie z run jest mocniejszy, ale przewaga już nie jedt tak miażdząca.
Wystarczy dać jeszcze ciekawą ale nie za mocną zasadę dla ironów (np. w stylu longów) a wszystkie 3 regimenty powinny być równie atrakcyjnym wyborem (np. immune to poison lub killingblow - pasowałoby to do zbroi, że jest tak dobrze wykonana że przeciwnik nie jest wstanie znaleźć w nich żadnego słabe punktu by wepchnąć tam ostrze omijając zbroje lub zatruwając trucizną). Ale najważniejsze aby ironi posiadali poprostu większy sejw. Wtedy rzeczywiście z takim sejwem mogą zasługiwać na nazwę: irobreakrsów.
Tyle, że autorzy podręczników za bardzo nie mają wyczucia w róznicy pomiędzy jednymi zdolnościami, bo np. autor podręcznika krasnoludów stwierdził że gromril armour dla ironów jest mocniejszy od dwurakow, tarcz i stubbornowi hammererów. Mało tego stwierdził że przewaga ironów jest w większym sejwie jest tak mocna że podwyższył ic koszt o 1 punkt dodatkowo. Zupełnie też nie wziął pod uwagę longerdów którzy spełniają zadanie ironów, a są 2 punkty tańsi i jeszcze posiadają dodatkowe zasady specjalne.
Odnoszę wrażenie, że autorzy większości podręczników armijnych poprostu grają sporadycznie albo nawet wcale i nie są wstanie swoje doświadczenie i praktykę turniejową odzwierciedlić w równowadze jednostek między przynajmnije jednym army listem.
Ironbreakersi:
- o 1 większy sejw
- o 1 punkt drożsi od hammererów
- o 2 punkty drożsi od longbeardów
Hammerersi:
- dwuraki
- o 1 punkt tańsi
- stubborn
- możliwość wzięcia tarcz za 1 punkt
Absolutnie nie rozumiem czemu GW chcąc zrobić jeden oddział który spejclaizuje się w walce dwuręcznymi młotami, a drugi bronią reczną z tarczą dała możliwość wzięcia tarcz hammererom, co w walce zapewnia im sejw na 3+, całkowicie spychając ironów. Sejw wychodzi podobny, a Hemmeresi moga walczyć jeszcze dwurakami i mają szalenie przydatny stubborn. Dzięki temu hammeresi otrzymali z tarczami ceche ironbreakersów - czyli wysoki sejw. Dodatkowo Ironów trzeba również porównać do Longberdów, którzy też im za bardzo w niczym nie ustępują a są w corach.
Gdyby GW zauważyło te drobne różnice to wiedzieliby że juz przy odebraniu możliwości brania tarcz przez hammererów otrzymaliby dwa regimenty, jeden z sejwem na 5+ i dwurakami oraz stubbornem, a drugi z sejwem na 2+ w walce. Różnica już by była - ale tylko między hammerersami i ironami, a to nie wystarcza, gdyż ironi nadal przegrywaliby z longberdami. W dodatku stubborn hammererów nadal zbyt przemawia na ich korzyść.
Ironi powinno posiadać zarówno gromril armour jak również wbudowaną rune of stone (tak jak mają to herosi i tak jak było w zeszłych edycjach). Dzięki temu mielibyśmy jednyną i unikatową piechotę z sejwem na 2+ normalnie a 1+ w walce wręcz. Już tacy ironbreakersi byliby pewnym wyborem miedzy longami i hammererami. Jednak nawet to do końca nie wystarcza, bo longi są odporni na panike i przerzucają panike w regimentach o 6 cali od nich |(to bardzo dobra i użyteczna zasada), a wysoki sejw ironow jest u hammererów przeciwwagą jest możliwość walki dwurakami, nadal jednak ich stubborn w połaczeniu z odpornością na psychologie z run jest mocniejszy, ale przewaga już nie jedt tak miażdząca.
Wystarczy dać jeszcze ciekawą ale nie za mocną zasadę dla ironów (np. w stylu longów) a wszystkie 3 regimenty powinny być równie atrakcyjnym wyborem (np. immune to poison lub killingblow - pasowałoby to do zbroi, że jest tak dobrze wykonana że przeciwnik nie jest wstanie znaleźć w nich żadnego słabe punktu by wepchnąć tam ostrze omijając zbroje lub zatruwając trucizną). Ale najważniejsze aby ironi posiadali poprostu większy sejw. Wtedy rzeczywiście z takim sejwem mogą zasługiwać na nazwę: irobreakrsów.
Tyle, że autorzy podręczników za bardzo nie mają wyczucia w róznicy pomiędzy jednymi zdolnościami, bo np. autor podręcznika krasnoludów stwierdził że gromril armour dla ironów jest mocniejszy od dwurakow, tarcz i stubbornowi hammererów. Mało tego stwierdził że przewaga ironów jest w większym sejwie jest tak mocna że podwyższył ic koszt o 1 punkt dodatkowo. Zupełnie też nie wziął pod uwagę longerdów którzy spełniają zadanie ironów, a są 2 punkty tańsi i jeszcze posiadają dodatkowe zasady specjalne.
Odnoszę wrażenie, że autorzy większości podręczników armijnych poprostu grają sporadycznie albo nawet wcale i nie są wstanie swoje doświadczenie i praktykę turniejową odzwierciedlić w równowadze jednostek między przynajmnije jednym army listem.