Arena VI Norsca

Wszystko to, co nie pasuje nigdzie indziej.

Moderatorzy: Fluffy, JarekK

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

bo masz mylne wyobrażenie o championach khorna.

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

dzisiaj ostatnia walka i finały proszę śledzić ten topic. będzie się działo

Awatar użytkownika
ataman
Chuck Norris
Posty: 474

Post autor: ataman »

nie wiem jak u Ciebie (w kanadzie?) ale u nas "dzisiaj" dobiega powoli końca - a tu nic sie nie dzieje ;) lud chce krwiiiii :D

Awatar użytkownika
Krzysiek
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 187

Post autor: Krzysiek »

Minęły trzy dni i nic :? ataman ma racje !!!LUD CHCE KRWIII :twisted: !!!

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

dziś bankowo walka lub dwie ale nocą raczej , nie chce na odwal walic

Awatar użytkownika
ataman
Chuck Norris
Posty: 474

Post autor: ataman »

usycham z tesknoty za jakims solidnym kombatem... :(

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

czyżby Jasiuu o nas zapomniał?

Awatar użytkownika
Krzysiek
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 187

Post autor: Krzysiek »

Zważając na to ,że Jasiu się znudził naszą areną proponuje aby dopisać takie zakończenie:

Za 1h na arenie miała odbyć się kolejna walka. Wszyscy zebrali się na arenie i czekali na walkę.
[...] A głęboko pod ziemią szalony skaven Szurnięty Szczygieł z zapałem uczył się czaru skradniętego z księgi w Lustrii. Po długich ćwiczeniach wypowiedział formułę...
Na powierzchni emocje sięgały zenitu. W pewnym momencie coś zaświeciło się na niebie i po chwili w arenę pierdyknął wielki meteor niszcząc wszystko w promieniu 5km...
Szczygieł nie widząc żadnego efektu uznał ,że czar który wypowiedział jest zepsuty i nie działa po czym pobiegł wzdłuż tunelu...


Jasiu będziesz kończył arenę czy już ci się nie chce ??

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

nie znudzil :) neta nie mial w canadzie :P do brata dobylem dzisiaj i bedzie krew sie lala ponownie , problem jedyny ze nie mam polskich liter :(

przepraszam najmocniej wszystkich za przerwe

Awatar użytkownika
ataman
Chuck Norris
Posty: 474

Post autor: ataman »

Juz myslalem ze Jasiuuu poplynales na foki polowac i do konca sezonu nie mamy co liczyc na kontynuacje :D Pozostaje tylko napisac: koncz wasc Arene VI

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

A już myślałem, że Abdul nie wygra tego turnieju :)

Witam ponownie.

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

Smargorf stary Norse zamiatal kurz z areny . W koncu po wielu ksiezycach przerwy ponownie poleje sie krew.

Wojownicy przygotowywali sie do walki , Abdul starannie nakladal kolejne warstwy trucizny na swoja bron. Ghortharion dawal wycisk paru goblinom bijac je i kopiac dla relaksu .

Staneli naprzeciw siebie. Arab sklonil sie nisko , Ork beknal drwiaco i ruszyli na siebie.

Abdul zaatakowal pierwszy tnac orka plytko w lydke. Ork wsciekly oddal kopiac brutalnie Abdula , arab odlecial na pare metrow krwawiac obficie z polamanego nosa.

Ghortharrrrr ZMIAZDZYC czleczyne !!


Zielonoskory nie docenil Araba ktory wykonal sprezynke i przetoczyl sie miedzy nogami orka tnac jak zaostrzona kula po nogach i kroczu orka . Krzyk byl nie do opisania , tak samo jak swist topora i chrzest lamanych kosci . Tym razem krzyczal czlowiek a krwawiacy kikut dloni pokrywal bialy snieg czerwonymi plawami . Ork raz jeszcze zaatakowal jednak Abdul zdolal uskoczyc poza zasieg topora. Ghortharion coraz bardziej blado zielony raz jeszcze ryknal i osunal sie na ziemie . Blady Arab padl na kolana i za pomoca jednej reki zaczal odmawiac modly do swoich bogow. medycy- szamani wbiegali na arene.

Awatar użytkownika
Holgin
"Nie jestem powergamerem"
Posty: 136

Post autor: Holgin »

to jak, remis czy co?jak rozumiem arab ork sie wykrwawili i padli czy jak? podaj wynik :)

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

Oczywiście Abdul (mój kochany :) ) wygrał. Ork przecież "osunął się na ziemię" i nie wydał z siebie już żadnego odgłosu, a Arab jeszcze się pomodlił. Dla mnie wynik jest oczywisty.

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

pol final


Storii vs Ghrnu
Rastamarian vs Abdul

Awatar użytkownika
ataman
Chuck Norris
Posty: 474

Post autor: ataman »

czekamy, czekamy... :D

Awatar użytkownika
Murmandamus
Niszczyciel Światów
Posty: 4837
Lokalizacja: Radom

Post autor: Murmandamus »

No czekamy bo choc poległem skrobnę dokończenie nr V i potem wznowie nr już VII areny;)

A tak w ogóle stawiam na Rastamana.

"...Miałem myśl nad ranem aby zostać rastamanem..."
zapraszam na Polskie Forum Kings of War

https://kow.fora.pl/

Awatar użytkownika
Kokesz
Kretozord
Posty: 1749
Lokalizacja: kolebka cywilizacji

Post autor: Kokesz »

Murmandamus pisze:
A tak w ogóle stawiam na Rastamana.
I tu się mylisz bo mroźną północ podbije przybysz ze spalonych piasków Arabii.

Awatar użytkownika
Jasiuuu
Undead, Flying, Lucky Git
Posty: 5574

Post autor: Jasiuuu »

Barman Garvagh z tawerny "Pod Zamarznietym Niedzwiedziem" widzial juz niejedno . Byl starym doswiadczonym Norsem i przez lata tulaczki naogladal sie gwaltow , napadow , grabiezy i szeroko znanego barbarzynstwa. Byl nawet swiadkiem szalonych dzialan chaosu gdy jego towarzysz broni wyszedl na burze spaczenia . Widok jego ciala nad ranem byl ciezki do opisania w jego prostym jezyku. Tak . Garvagh myslal ze nic go juz na tym swiecie nie zdziwi , ale ten Krasnolud - kroplisty pot wystapil na czole Barmana - ... TEN CHOLERNY KRASNOLUD , wlasnie pil 26 kufel Czarnego Sniegu i pokazywal zniecierpliwiony ze chce 4 kolejne a za pare minut mial stoczyc walke na smierc i zycie z dzika mordercza bestia . Storii przeklnal szpetnie po krasnoludzku i wlal szybko piwa do gardla jedno po drugim.
Goscie w tawernie w milczeniu patrzyli na krasnoluda wzrokiem w ktorym mieszal sie szacunek z przerazeniem.

-Obrzydliwy te wasze szczyny! >BUERG< beknal glosno aby podkreslic swoje oburzenie - No pora zabrac sie za zabijanie.
Zabojca pomaszerowal w strone Areny


Ghrnu byl pewien zwyciestwa. Byl dobrze najedzony i wypoczety a te jedrne mlodziutkie kozy dostarczane mu przez wiesniakow zaspakajaly na dlugie godziny jego potrzeby . Gdy zblizal sie do areny wyczul zapach piwa. Zdziwilo go to bo wiatr nie wial od strony gorzelni lecz od strony areny. Nic to pewnie jakas beczka musiala sie wywalic . Zaryczal sobie dla animiuszu straszac pobliskie dzieci( i doroslych ) i skoczyl na dno areny aby zniszczyc cokolwiek stanie mu na drodze a potem zjesc jeszcze cieple narzady wewnetrzne. Dzis mial ochote na watrobke .




Zawodnicy nie spieszyli sie z atakiem. Kazdy z nich wiedzial ze
przeciwnik jest doswiadczony i najmniejszy blad moze zakonczyc sie bolesna smiercia.

Wszedzie lezal bialy snieg slychac bylo chrzest stop/kopyt w sniegu a w powietrzu a nad glowami walczacych krakaly wrony i kruki . Jesli sie dokladnie wsluchac mozna bylo wychwycic delikatny cichutki swist jakie wydawaly 3 flaile wojownikow. Dwie krasnoluda pieknie zdobione i pokryte runami , naoliwione i wyczyszczone wydawaly jednostajny wysoki gwizd niczym jedna bron . Bron bestioczleka podrapana z krzywymi kolcami pokryta brudem i rdza wydawala zgrzytniecia co pewien czas. Calosc z krakaniem ptakow komponowala sie w jakas szalona melodie ku czci wojowniczych bogow.

Pierwsza zaatakowala Bestia. Prychajac nozdrzami od nieprzyjemnego zapachu chmielu ktory niczym ochronna aura otaczal krasnala Gor uderzyl z cala sila ramienia w glowe przecinika liczac na szybkie zakoncznie walki . Reakcja byla natychmiastowa, jeden flail spadl blyskawicznie na dol i zwiazal sie z atakujacym ciagnac go dalej na ziemie a drugi w tym samym czasie wystrzelil do Gora zostal jednak zablokowany przez jego tarcze. Storii zaatakowal z 'dynki' w ferworze walki zapomnial jednak o ostrych rogach beastmena na ktore to nadzial sie bolesnie i stracil oko.
Ryczac z bolu Storii wyrwal wrogowi zwiazanego flaila i odrzucil splatane bronie na snieg, teraz Ghrnu zostal -poza pazurami klami i rogami- rozbrojony. Swiadoma tego faktu bestia cofnela sie szybko , Storii zaczal zblizac sie krecac mlynce swoja bronia i przeklinajac obficie swego przeciwnika. Oko krwawilo mu paskudnie. Bestia nagle ruszla na wroga zaslaniajac sie -niemal wyciagajac przed same oczy przeciwnika tarcze - wpadl przewrocajac krasnoluda na ziemie. Storii uderzyl rozstrzakujac ja na drobne drzazgi i przy okazji gruchoczac troche ramie besti. Jednak Ghrnu nie zamierzal walczyc skoczyl po splatane flaile i juz po chwili byl przy krasnalu ktory wlasnie mial zamiar podniesc sie z kolan . mial zamiar bo udaremnil mu beastmen kopiac go kopytem w twarz
Zwierzece instykty wziely gore nad nim. odrzucil bronie i rzucil sie na swego przeciwnika gryzac drapiac rozrywajac miesa . W koncu Krasnolud zrzucil go z siebie, jednak nie byl juz taki jak kiedys a dokladnie nie mial juz polowy szyi znacznej czesci klati piersiowej i jednej reki . Niemal caly bialy snieg areny skompany byl w jego krwii. Zlecialy sie ptaki. Ghrnu przegonil je i tak jak sobie obiecal zabral sie za zajadnie watroby. Nie lubil watrob krasnolodow. Strasznie smierdzialy chmielem.

Awatar użytkownika
ataman
Chuck Norris
Posty: 474

Post autor: ataman »

MUAHAHAHAHAHAHAHAHA :badgrin:
No teraz bogowie musza mnie wynagrodzic jakims ladnym ropieniem - JESTEM W FINALE!! :lol2: :twisted:

ODPOWIEDZ