upierdliwe modele do malpowania
- Murmandamus
- Niszczyciel Światów
- Posty: 4837
- Lokalizacja: Radom
upierdliwe modele do malpowania
Jakie modele uważacie za najbardziej upierdliwe do pomalowania
Z mojej strony to gnobblary. Ledwie kilka pomalowałem a mam już dosyć
a zostało jeszcze ponad setka.... grrr Niby małe a mają sporo drobnych szczegółów których nie załatwi się zwykłym drybrushem.
Z mojej strony to gnobblary. Ledwie kilka pomalowałem a mam już dosyć
a zostało jeszcze ponad setka.... grrr Niby małe a mają sporo drobnych szczegółów których nie załatwi się zwykłym drybrushem.
- gerald_tarrant
- Masakrator
- Posty: 2630
- Lokalizacja: Liverpool/Wrocław
dla mnie najgorsze są skull-passowe ng w ilości ók setki
malowanie takiej samej figurki x100 to masakra, można puścić pawia
poza tym jakoś nie przepadam za malowaniem obliteratorów do 40k
malowanie takiej samej figurki x100 to masakra, można puścić pawia

poza tym jakoś nie przepadam za malowaniem obliteratorów do 40k
Mag do HE z Island of Blood. Najgorszy na świecie. Ale maluje się takiego tylko jednego, więc do przełknięcia.Murmandamus pisze:Jakie modele uważacie za najbardziej upierdliwe do pomalowania
Z mojej strony to gnobblary. Ledwie kilka pomalowałem a mam już dosyć
a zostało jeszcze ponad setka.... grrr Niby małe a mają sporo drobnych szczegółów których nie załatwi się zwykłym drybrushem.
Najgorsze co może być to wielki kloc 50-ciu Maruderów, no po prostu tragedia. Współczuję trochę mojemu malarzowi bo właśnie mam zamiar mu dać jeden taki oddział do malowania, a jak skończy to od razu dostanie drugi



Welcome to the Tower of Rising Sun.
Moja galeria: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=10&t=28122
Kupię RÓŻNE RÓŻNOŚCI: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=55&t=42454
Moja galeria: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=10&t=28122
Kupię RÓŻNE RÓŻNOŚCI: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=55&t=42454
Jak dla mnie do malowania upierdliwe strasznie są niektóre dwarfy. Te takie ,,zbite" w kupkę. Na przykład taki kowal run z laską, no tragedia, wszystko na kupie jest tak ze jak mam model w podkładzie to czasem nie odróżniam co jest czym 

Turniejowo nowe WEwenanty pisze: Anioł zagłady przerzuca się na budżetową kawę? Koniec świata (sic!).
12/4/5
Zgadzam się z autorem, każdemu gnoblarowi trzeba poświęcić minimum uwagi żeby jako tako wyglądał a ciągle masz świadomość że zmarnowałeś parę minut życia by pomalować pytomodele za 2 punkty sztuka
.

kubencjusz pisze:Młody. Było powiedziane czwartek. Spójrz na kalendarz. Spójrz na ten post. Spójrz jeszcze raz na kalendarz. Dziś nie jest czwartek. Siedzę na koniu.
Maruderzy to plewykarlito pisze:Najgorsze co może być to wielki kloc 50-ciu Maruderów, no po prostu tragedia. Współczuję trochę mojemu malarzowi bo właśnie mam zamiar mu dać jeden taki oddział do malowania, a jak skończy to od razu dostanie drugi![]()

Ambitnym polecam malowanie hordy nowych imperialnych halabardników - pierdyliard szczegółów przy pasie i na głowie w połączeniu z kawałem kija zasłaniającym dostęp do większości z nich

Maciek
Skull passowe dwarfy.. Są tak badziewiowate że nie wiadomo gdzie się zaczyna tarcza a gdzie kończy ręka. Dodatkowo figurki plastikowe z Mantica do dwarfów. Nie wiadomo czy to naramiennik czy rękaw bo nie da się prosto przykleić równo. Za to kocham wszelkiego rodzaju metale. Ich się nie da źle pomalować mimo masy szczegółów. Dla mnie spędzić 5-6 godzin nad jednym krasnalem to sama przyjemność a na 1 plastik 2h to dla mnie zmarnowane życie 

"For a sharp second, Selenia froze, and Crovax's blade found home. As the Angel shattered like glass, Crovax felt his mind collapse - the curse had been fulfilled"
- The tale of Crovax the Cursed
- The tale of Crovax the Cursed
No właśnie, jak się okaże że przy okazji nowego booka do WoCh wydadzą nowe modele pieszych Maruderów to się mocno wkur... bo wydałem sporo kasy na teplewy i tylko jedną 50-tkę udało mi się zrobić z główkami od Konnych Marud, ta druga ze zwykłymi główkami prezentuje się dużo, dużo gorzejmlepkows pisze:Maruderzy to plewykarlito pisze:Najgorsze co może być to wielki kloc 50-ciu Maruderów, no po prostu tragedia. Współczuję trochę mojemu malarzowi bo właśnie mam zamiar mu dać jeden taki oddział do malowania, a jak skończy to od razu dostanie drugi![]()
, są jeszcze ze starej szkoły GW i nie mają 1000 czaszek wszędzie. Do tego raczej łatwo dostać się do każdej części figurki.
Ambitnym polecam malowanie hordy nowych imperialnych halabardników - pierdyliard szczegółów przy pasie i na głowie w połączeniu z kawałem kija zasłaniającym dostęp do większości z nich.
Maciek

Ostatnio zmieniony 4 lip 2011, o 13:20 przez Karlito, łącznie zmieniany 1 raz.
Welcome to the Tower of Rising Sun.
Moja galeria: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=10&t=28122
Kupię RÓŻNE RÓŻNOŚCI: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=55&t=42454
Moja galeria: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=10&t=28122
Kupię RÓŻNE RÓŻNOŚCI: http://forum.wfb-pol.org/viewtopic.php?f=55&t=42454
ja z wielką nieprzyjemnością wspominam malowanie cryxu do WM, przy tym każda figurka gw jest przyjemna w malowaniu:/
a z gw to KONIE BRETOŃSKIE z 6ed, masa paseczków, tarczek, ćwieków, pierdółek i płaskie szmaty:/
a z gw to KONIE BRETOŃSKIE z 6ed, masa paseczków, tarczek, ćwieków, pierdółek i płaskie szmaty:/
http://picasaweb.google.pl/vocart - moja galeria
Myślę że akurat do Wochu chyba szybko nowego AB nie wypuszcząkarlito pisze:No właśnie, jak się okaże że przy okazji nowego booka do WoCh wydadzą nowe modele pieszych Maruderów to się mocno wkur... bo wydałem sporo kasy na teplewy i tylko jedną 50-tkę udało mi się zrobić z główkami od Konnych Marud, ta druga ze zwykłymi główkami prezentuje się dużo, dużo gorzejmlepkows pisze:Maruderzy to plewykarlito pisze:Najgorsze co może być to wielki kloc 50-ciu Maruderów, no po prostu tragedia. Współczuję trochę mojemu malarzowi bo właśnie mam zamiar mu dać jeden taki oddział do malowania, a jak skończy to od razu dostanie drugi![]()
, są jeszcze ze starej szkoły GW i nie mają 1000 czaszek wszędzie. Do tego raczej łatwo dostać się do każdej części figurki.
Ambitnym polecam malowanie hordy nowych imperialnych halabardników - pierdyliard szczegółów przy pasie i na głowie w połączeniu z kawałem kija zasłaniającym dostęp do większości z nich.
Maciek

Turniejowo nowe WEwenanty pisze: Anioł zagłady przerzuca się na budżetową kawę? Koniec świata (sic!).
12/4/5
- Zaklinacz Kostek
- Falubaz
- Posty: 1346
- Lokalizacja: In Stahlgewittern
Trzeba było dać zamiast zwykłych marasowych główek, te od wojownikówkarlito pisze:No właśnie, jak się okaże że przy okazji nowego booka do WoCh wydadzą nowe modele pieszych Maruderów to się mocno wkur... bo wydałem sporo kasy na teplewy i tylko jedną 50-tkę udało mi się zrobić z główkami od Konnych Marud, ta druga ze zwykłymi główkami prezentuje się dużo, dużo gorzej

Lest we forget:


No właśnie, czasem kilka minut trzeba poświęcić na "interpretację" modelu żeby domyślić się co jest czym...Abaddon pisze:Jak dla mnie do malowania upierdliwe strasznie są niektóre dwarfy. Te takie ,,zbite" w kupkę. Na przykład taki kowal run z laską, no tragedia, wszystko na kupie jest tak ze jak mam model w podkładzie to czasem nie odróżniam co jest czym
I należy pamiętać oczywiście, że te dwa milimetry między wąsiskami a krzaczastymi brwiami zlewającymi się z hełmem są przeznaczone na policzki i oczy - maluj zdrów.

Eh gdyby nie ten WS4, T4 i Ld 9 na każdym leszczu to... (i oczywiście, jak najbardziej niesamowity fluff, historia i coś tam!)

Panowie nic się nie równa z gnoblarami, po prostu brzydkie, podłe i źle odlane modele, których trzeba pomalować milion żeby był sens wystawić.
o.b-one pisze:Podobne uczucia towarzyszą mi po czytaniu tych wszystkich żali. Pod koniec każdego takiego posta pozostaje niesmak i jednocześnie ulga, że to już koniec...Barbarossa pisze:(..) co przynosi mieszaninę ulgi, że turlanina skończyła się, oraz niesmaku, że imba.