Traktat o klimacie

Wszystko to, co nie pasuje nigdzie indziej.

Moderatorzy: Fluffy, JarekK

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gervaz
Kretozord
Posty: 1517

Traktat o klimacie

Post autor: gervaz »

Przerzucam tutaj moje głosy w dość ciekawej dyskusji nt. klimatu w battlu. Całość dyskusji tutaj:
http://www.facebook.com/home.php#!/grou ... 996123886/

Od czego zależy klimat w battlu:
1) Po pierwsze: figurki i tereny. Te w battlu uważam za najfajniejsze, najładniejsze. Nie tylko pod względem wyglądu, ale też pod względem wrażenia, jakie robią liczne, duże regimenty. to coś zupełnie innego niż biegających w gromadzie 10 space marine'ów. Podsumowując: im więcej pomalowanych, nieproksowanych figurek na dobrze wykonanym stole, z dobrymi makietami - tym więcej klimatu.

2) Druga sprawa to dla mnie akcje w klimacie high fantasy. W jakiej innej grze mogą sie zdarzyć potężne zaklęcia unicestwiające całe oddziały, straszne potwory miażdżące swym cielskiem mniejsze stworzenie, nieprzewidywalne maszyny bojowe i herosi godni swego miana. Na przykład coś takiego - nagle na tyłach armii Ogrów otwiera się tunel, wysypuje się z niego w mgnieniu oka horda nocnych biegaczy. Widząc to, dowódcy ogrów postanawiają pierzchnąć. Ogrzy czarodziej ucieka - po czym za pomocą magii zmienia się w wielkiego smoka. Krąży nad polem bitwy, by zmasakrować oddział skaveńskiej piechoty. Innymi słowy - nie gram np. w "Ogniem i Mieczem" - bo nie ma tam skavenów i abominacji Zarówno wzory figurek jak i zasady bardzo wspierają takie podejście do gry - szczególnie w 8 edycji.

3) Płynność gry, wynikającą z obycia z grą i z zasadami. Im lepiej je znam, tym szybciej się zatanawiam i mogę bardziej wczuć w klimat bitwy. Zaglądanie do książek, obliczanie na ile trafic i zranić (niezależnie, czy robię to ja, czy przeciwnik) - wybijają mnie z rytmu gry.

4) Nastawienie do gry - które mógłbym opisać jako napinkę na zwycięstwo. Oczywiscie ukladam rozpiske, przygotowuje figurki i podchodzę do stołu z zamiarem zwycięstwa. Problem pojawia się wtedy, gdy chcę wygrać za bardzo. Może to prowadzić do takich zachowań (psujących wg. klimat) jak oszukiwanie na kostkach i zasadach, nieustępliwość wobec błędów przeciwnika, zbyt długie zastanawianie się nad ruchem - i układanie ich pod kontem wyniku punktowego. Np. ktoś gra khornowcami i tak kombinuje - ta jednostka jest warta 300 pkt, nie dam rady rycerzom, więc skitram swoich berserkerów za wzgórzem przez całą bitwę. Do tego fajnie jest, gdy przeciwnik jest na luzie, możemy sobie pożartować nt. tego, co się dzieje na stola i na inne tematy. Ogólnie dla mnie silna presja na wynik psuje radość z rozgrywki.

Podsumowując - osobiście gram w battla tylko i wyłącznie dla klimatu. Wynik tej gry w zbyt dużym stopniu zależy od tego, jak poturlają się kostki, nie ma więc sensu napinać się na wygraną. Zaś nawet przegrana bitwa może dostarczyć dużo radości. Im więcej pomalowanych figurek i terenów, im fajniejsze i bardziej widowiskowe akcje w bitwie,im płynniejsza gra, im bardziej odpowiedni i zdrowy nacisk na wygraną i luźna i życzliwa atmosfera, tym lepiej, tym więcej klimatu. Rzadko kiedy wszystkie te rzeczy występują na raz, ale mogą się kompensować i gra może być udana.

Co Wy na to?

Awatar użytkownika
Naviedzony
Wielki Nieczysty Spamer
Posty: 6354

Post autor: Naviedzony »

Na domówki nie gram inaczej niż Ty, a na turnieje chodzę na tyle rzadko, żeby nie robiło to komukolwiek jakiejkolwiek różnicy... ;)

Awatar użytkownika
Goglem
Wodzirej
Posty: 773
Lokalizacja: Koszali, Klub Zad Trola

Post autor: Goglem »

Sorry, ale po co powstał ten temat ?

Awatar użytkownika
gervaz
Kretozord
Posty: 1517

Post autor: gervaz »

Goglem -> żeby pogadać o klimacie w battlu.

Awatar użytkownika
Morog
Falubaz
Posty: 1318
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Morog »

i link nie działa
https://www.youtube.com/watch?v=m3pqEA5AXTE#t=33

posłuchaj tego islamofilu.....
http://www.youtube.com/watch?v=CMEwoGGL6dg

"nie dyskutuj z głupcem, sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

Awatar użytkownika
GrimgorIronhide
Masakrator
Posty: 2723
Lokalizacja: "Zad Trolla" Koszalin

Post autor: GrimgorIronhide »

Klimat to dla mnie głównie fluff (i plewne jednosti :D ), ale zgadzam się z większością twoich racji :wink:

Awatar użytkownika
The WariaX
Falubaz
Posty: 1005
Lokalizacja: Rybnik i okolice

Post autor: The WariaX »

Dla mnie klimat w łeb bierze, kiedy do gry wchodzą dziwne formacje jednostek oraz nierealne zagrania*. Jak np. krasnoludzki król na tarczy, który niczym matka kaczek prowadzi za sobą grupkę 5 gwardzistów. Jakiekolwiek formacje w stylu kresek :p i tego typu rzeczy. Wiem, że takie zagrania z perspektywy gry mają wartość jednak to już przestaje być fajne. No ale ja nie mam ciśnienia na uber wygrywanie ;-)

*zagrania, które w normalnej bitwie nigdy by się nie wydarzyły, no ale to już głęboki temat, więc lepiej go nie zaczynać ;-)

panterq
Masakrator
Posty: 2461
Lokalizacja: Legion

Post autor: panterq »

The WariaX pisze:Jak np. krasnoludzki król na tarczy, który niczym matka kaczek prowadzi za sobą grupkę 5 gwardzistów.
Krasnoludy nie mają smoków, pegazów czy innych kowbojów. Wierz mi, gdyby była w naszej armii jakakolwiek jednostka zdolna przytrzymać samotnie regiment przeciwnika, korzystalibyśmy z niej.
Yes they drink blood. Yes, some of them have been known to command armies of the damned. But at least they're not Elves.
- Niles Valera, Agitator

Awatar użytkownika
kubencjusz
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3720
Lokalizacja: Kielce/Kraków

Post autor: kubencjusz »

Jeśli chodzi o domówki masz w 100% rację. Jednak zawsze jest jakieś ale:
nieustępliwość wobec błędów przeciwnika, zbyt długie zastanawianie się nad ruchem - i układanie ich pod kontem wyniku punktowego. Np. ktoś gra khornowcami i tak kombinuje - ta jednostka jest warta 300 pkt, nie dam rady rycerzom, więc skitram swoich berserkerów za wzgórzem przez całą bitwę. [...] Ogólnie dla mnie silna presja na wynik psuje radość z rozgrywki.
To zachowanie uważam na turniejach za normalne i w pełni akceptowane. Przybyłeś na turniej chcesz pokazać na ile Cię stać. A więc logicznym jest, że nie kieruje tobą "epickość i heroiczność" bitwy tylko "mędrca szkiełko i oko" ;) Logika chłodne wyrachowanie i konsekwencja to jest rzecz która wygrywa turnieje, a co za tym idzie starasz się więc wycisnąć tyle ile przeciętny student z tubki pasty do zębów, czyli więcej niż się da. :) Luzik jest cool i też nie lubie spiny, ale walka o punkty a nie efektowność graficzna jest potrzebna.

Awatar użytkownika
gervaz
Kretozord
Posty: 1517

Post autor: gervaz »

Kubencjusz - oczywiście na turnieju takie akcje są jak najbardziej naturalne. Grasz na punkty i usiłujesz wycisnąć jak najlepszy wynik w dopuszczalny zasadami sposób. To zresztą istota wszelkiej sportowej rywalizacji. Co to by był za turniej, gdyby było inaczej?

Tylko że dla mnie taka gra jest mało zabawna - zamiast rozrywki stres, napięcie... Dość tego na codzień, battl może być sposobnością do wyluzowania.

Awatar użytkownika
The WariaX
Falubaz
Posty: 1005
Lokalizacja: Rybnik i okolice

Post autor: The WariaX »

panterq pisze:
The WariaX pisze:Jak np. krasnoludzki król na tarczy, który niczym matka kaczek prowadzi za sobą grupkę 5 gwardzistów.
Krasnoludy nie mają smoków, pegazów czy innych kowbojów. Wierz mi, gdyby była w naszej armii jakakolwiek jednostka zdolna przytrzymać samotnie regiment przeciwnika, korzystalibyśmy z niej.

Tak tak, jak najbardziej rozumiem, dlaczego tak się robi ;-) ale tak jak pisałem, w tym wypadku chodzi mi o klimat.
Swoją drogą pojedynczy bohater blokujący cały unit to też niezła bzdura :mrgreen: no ale taki już jest warhammer, to tylko gra, a nie próba odzwierciedlenia prawdziwej bitwy ;-)

Awatar użytkownika
Klafuti
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3443
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Klafuti »

Zróbmy sobie uściślenie:
- gry w domu są grami dla zabawy, z wykorzystaniem bezużytecznych jednostek, rozpiską opartą na fluffie z podręcznika zawierającą oczywiście bohaterów specjalnych, bo przecież trzeba odtworzyć bitwę z jakiegoś opowiadania. Dziwne manewry, które jednak są dopuszczone przez zasady z założenia odpadają, posługujemy się zdrowym rozsądkiem przy interpretacji zasad, by nadać starciu możliwie jak najwięcej realizmu. Puszczanie klimatycznej muzyki jest wskazane.
- TURNIEJE są organizowane po to, żeby udowodnić swoją TOTALNĄ DOMINACJĘ i zgarnąć nagrodę, co wiąże się z pokazaniem budy innym uczestnikom, którzy myśleli, że coś potrafią. Do tego najlepiej nadaje się oczywiście wyżyłowana rozpiska przegiętej armii. Zasady stosujemy w formie RAW, a nad ich interpretacją pracuje sztab specjalistów oraz wykwalifikowani sędziowie.

Oba sposoby gry pozwalają się dobrze bawić, zależy co komu sprawia satysfakcję i na co ma się w danej chwili ochotę. Jedni są perfekcjonistami i chcą poprawiać swoje umiejętności porównując się z innymi, drudzy wolą opowiadać ciekawe historie.
The WariaX pisze: Tak tak, jak najbardziej rozumiem, dlaczego tak się robi ;-) ale tak jak pisałem, w tym wypadku chodzi mi o klimat.
Swoją drogą pojedynczy bohater blokujący cały unit to też niezła bzdura :mrgreen: no ale taki już jest warhammer, to tylko gra, a nie próba odzwierciedlenia prawdziwej bitwy ;-)
Zależy jak na to spojrzeć. Dla kogoś może to wygląda niepoważnie, dla mnie to prawdziwy heros niewzruszony wobec wielokrotnej przewagi przeciwników.
Obrazek
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia."
~Warren E. Buffett

Awatar użytkownika
kubencjusz
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3720
Lokalizacja: Kielce/Kraków

Post autor: kubencjusz »

True that. Czymże byłby krasnoludzki lord, weteran tysięcy bitew, krasnolud który wychędożył więcej krasnoludzkich kobiet niż ty masz włosów na jajach, istota przepijająca denaturat spirytusem i kująca miecze pytą ubrana w najlepszą krasnoludzą runiczną zbroję z gromliru gdyby podeszły do niego 3 gobbosy i go zjadły ? :mrgreen:

Awatar użytkownika
MlSlEK
Chuck Norris
Posty: 624
Lokalizacja: Łódź

Post autor: MlSlEK »

Oba sposoby przedstawione przez Klafutiego są chore do szpiku :shock:
Obrazek

Awatar użytkownika
Duderson
Kretozord
Posty: 1641

Post autor: Duderson »

Ogólnie zgadzam się z Klafutim, poza jedną rzeczą. Otóż ja akurat przerzucam się na "Ogniem i mieczem", między innymi przez brak megazordów, drugim powodem są łatwiejsze do ogarnięcia i spójniejsze zasady.
Lidder pisze:
-There's something large & nurgle-y coming first
To akurat proste - chodzi o podwyżki cen.

Awatar użytkownika
Fluffy
Szef Wszystkich Szefów
Posty: 3434

Post autor: Fluffy »

Czymże byłby krasnoludzki lord, weteran tysięcy bitew, krasnolud który wychędożył więcej krasnoludzkich kobiet niż ty masz włosów na jajach, istota przepijająca denaturat spirytusem i kująca miecze pytą ubrana w najlepszą krasnoludzą runiczną zbroję z gromliru gdyby podeszły do niego 3 gobbosy i go zjadł
Pozdrów Nasty Skulkersów :mrgreen: :mrgreen:

Nicki
Plankton
Posty: 2

Post autor: Nicki »

Punkty 3 i 4 są być może nawet najważniejsze.

No ale wiadomo, de gustibus non est disputandum, jak mawiali starożytni Rzymianie ;)

ODPOWIEDZ