
Kolejne plugawe istnienie zakończyło swój żywot, pomyślał Loq. Jeszcze jeden przeciwnik, jeszcze jedna zbłąkana duszyczka a skończy się ta cała zabawa. Tylko co będzie dalej? Usiadł "spokojnie" w swojej klatce i oczekiwał ostatecznego pojedynku, starożytni są z nim, podczas trwania tego turnieju i ma nadzieje że nie opuszczą go w godzinę próby... to będzie prawdopodobnie najcięższa walka jakiej nie doświadczył od wielu, wielu lat...